Początki floty podwodnej

Początki floty podwodnej

Szkic przekrojowy (Fot. www.hunley.org)

Próby

Okręt opuścił stocznię w Mobile wiosną 1863. W czasie pierwszych prób okazało się, że konstrukcja nie należy do bezpiecznych. Bardzo często zawodził np. system umożliwiający zanurzenie. Ponadto ciągle istniało niebezpieczeństwo, że okręt utknie w mule i w związku z tym nie będzie w stanie odbić się od dna i wynurzyć się.

 

31 lipca 1863 przeprowadzono ostateczne próby z okrętem na rzece Mobile. Obserwowali je konstruktorzy, inwestorzy oraz dowódca Konfederackiej Marynarki Wojennej, admirał Franklin Buchanan.

 

Ponieważ próby zakończyły się wynikiem pozytywnym (np. w teście wytrzymałościowym „H. L. Hunley” osiadł na dnie, załoga zaś przebywała w nim przez 2 h 35 min bez wypływania na powierzchnię dla zaczerpnięcia powietrza), zdecydowano użyć okrętu w działaniach bojowych przeciwko flocie Unii blokującej port Charleston. Podczas prób okręt jednakże dwukrotnie zatonął z powodu błędów załóg. Za drugim razem, 15 października 1863 śmierć poniósł dowodzący nim budowniczy Horace L. Hunley. Okręt został następnie podniesiony z dna i z nową załogą wyruszył do walki z flotą Unii, pod nazwą „H. L. Hunley” na cześć konstruktora.

Zasada działań bojowych (Fot. www.hunley.org)

Działania bojowe
14 grudnia 1863 gen. Pierre G. T. Beauregard, dowódca obrony Charleston, wydał następujący rozkaz: Porucznik George E. Dixon z 21 Regimentu Ochotników Alabamy obejmie dowództwo i poprowadzi okręt podwodny „H. L. Hunley” do wyjścia z portu bądź też tak daleko, jak tylko okaże się to możliwe, i zatopi każdą napotkaną jednostkę wroga. Wszyscy oficerowie Armii Konfederackiej są zobowiązani, a oficerowie Floty proszeni o udzielenie por. Dixonowi wszelkiej niezbędnej pomocy w realizacji jego zadań. Ostatecznie, po skompletowaniu nowej załogi, której wszyscy członkowie zgłosili się na ochotnika, minęły jeszcze dwa miesiące, nim doszło do realizacji tego zadania bojowego.

 

17 lutego 1864 „H. L. Hunley” pod dowództwem por. George’a E. Dixona wyszedł z portu po zapadnięciu zmroku i przy spokojnym morzu, kierując się w stronę wykrytego okrętu Unii – slupa USS „Housatonic”. O 20:45 idąca w położeniu nawodnym jednostka została wykryta przez Johna Crosby, pełniącego wachtę na slupie stojącym na kotwicy około 2,5 mili morskiej od zagród zamykających wejście do portu. Mimo iż nie zidentyfikowano podejrzanej jednostki, ogłoszono alarm i podniesiono kotwicę. USS „Housatonic”, nabierając prędkości, skierował się w kierunku okrętu podwodnego. Ten jednak zdołał uderzyć w burtę „Housatonic” i przyczepić minę, po czym przystąpił do zanurzenia, ostrzeliwany z broni ręcznej. Wybuch ładunku przełamał „Housatonic” na dwie części, które w ciągu około 5 minut zatonęły. Zginęło jednak jedynie 2 oficerów i trzech marynarzy załogi: kpt. John Williams, chor. Edward Hazeltine, Charles Muzzey, John Welsh i Theodore Parker. Jednakże, po zatopieniu „Housatonic”, zatonął również „Hunley” z całą załogą – przyczyny jego zatonięcia nie są na razie w pełni wyjaśnione (być może na skutek uszkodzeń doznanych przy wybuchu lub na skutek ostrzału).

Okręt Hunleya stał się znany z dwóch względów:
po pierwsze – był okrętem feralnym (nazywano go „pływającą trumną”), gdyż zatonął trzykrotnie (choć nie z powodu wad konstrukcyjnych). Łącznie zginęły na nim 22 osoby, tzn. prawie trzy załogi (jedna załoga liczyła bowiem 9 osób). Uratowało się tylko 4 marynarzy, w tym pierwszy dowódca okrętu – por. John A. Payne. W drugiej katastrofie 15 października 1863 śmierć poniósł Horace L. Hunley i 7 członków załogi;
po drugie – „H. L. Hunley” był pierwszym okrętem podwodnym, który wykonał udany atak i zatopił okręt nieprzyjaciela 17 lutego 1864.

Wrak okrętu został znaleziony przypadkiem, gdy w 1995 roku, po kolejnym sztormie, masy piasku przykrywającego metalowy cylinder przemieściły się na tyle, żeby odsłonić jedną z kopułek i część samej łodzi. Wrak wydobyto dopiero po odpowiednich przygotowaniach w 2000 roku. 17 kwietnia 2004 odbył się uroczysty pogrzeb ośmiu członków załogi, których ciała zostały wydobyte z wraku po 136 latach. W ceremonii mającej miejsce w Charleston brały udział tysiące ludzi z całego USA, wielu z nich ubranych w mundury i stroje z czasów wojny secesyjnej.

 

Krzysztof Szymański

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

X