Pielgrzymka pokoju i pojednania

Pielgrzymka pokoju i pojednania

Z trzech miejsc – Lwowa, Tarnopola i Śniatynia pielgrzymowała w tym roku młodzież, jak również dzieci i osoby starsze do odrodzonego przez franciszkanów sanktuarium maryjnego w Bołszowcach koło Halicza.

Przez góry i doliny
Popularność tej młodzieżowej pielgrzymki wzrasta wśród wiernych Kościoła rzymskokatolickiego na Ukrainie z każdym rokiem. Można tam spotkać duchownych i świeckich, również z Polski. Można też spotkać młodych grekokatolików, a także osoby, które dopiero szukają swej tożsamości religijnej.
W piątek, 13 lipca, metropolita lwowski Mieczysław Mokrzycki nawiedzał każdą z trzech grup pielgrzymkowych i przez jakiś czas pielgrzymował razem z nimi. Pod wieczór razem lwowską grupą wszedł do Rohatyna. Było to wielkie przeżycie dla pielgrzymów, że arcybiskup idzie razem z nimi w upał, po kamienistej, polnej drodze i jest dostępny dla każdego z obecnych.
W grupie, która szła z Tarnopola można było spotkać wielu pielgrzymów z diecezji kamieniecko-podolskiej oraz z wschodnich terenów Ukrainy. „Jesteśmy bardzo wzruszeni, że ludność miejscowa jest tak przychylnie do nas nastawiona, wita nas w każdy miasteczku i w każdej wsi” – powiedzieli chłopcy z Kijowa.
Najmłodszy z chłopców, których spotkałem podczas pielgrzymki, miał 5 lat. Nie narzekał, szedł z przodu i tylko od czasu do czasu biegał wśród pielgrzymów. Obok osób słabszych fizycznie zawsze obecni byli wolontariusze. Najdłużej szła grupa ze Śniatynia. Od ubiegłego wtorku. Bardzo rzadko wychodzili na szosę, poszli na skróty, drogami polnymi, przez pola i lasy.

Spotkanie młodych w Bołszowcach
Wielki kościół w Bołszowcach był w tym świątecznym dniu wypełniony po brzegi. Rano dotarło kilku autobusów z pielgrzymami ze Lwowa i z Polski oraz wiele busów i samochodów osobowych z wiernymi. Przyszło też sporo grekokatolików pomimo tego, że ich miejscowy proboszcz celowo przeniósł nabożeństwo niedzielne na czas mszy św. w kościele. Licznych pielgrzymów przywitali franciszkanin o. Grzegorz Cymbała. i przybyły ze Lwowa ks. arcybiskup Mieczysław Mokrzycki, który przewodniczył liturgii. Swoją homilię poświęcił Eucharystii. Hierarcha serdecznie podziękował oo. franciszkanom za organizację tegorocznej pielgrzymki Pokoju i Pojednania, a także XI Spotkania Młodzieży. Dziękował również wszystkim organizatorom grup pielgrzymów, duchowym, świeckim i wolontariuszom.

Bardzo wzruszającym było błogosławieństwo małżeństw, które chcą mieć dzieci. Jedna para, która była na zeszłorocznym Spotkaniu Młodzieży przyszła teraz z miesięcznym dzieckiem.

Arcybiskup Mieczysław Mokrzycki spotkał się także z obecnymi na uroczystości przedstawicielami władz ukraińskich z Iwano-Frankowska i Halicza, dobroczyńcami z Ukrainy i Polski. Metropolita wręczył medal pamiątkowy pani Wiesławie Holik z Polski, która od lat pomaga w odnowieniu zespołu klasztornego i wspiera Młodzieżowe Centrum Pokoju i Pojednania.
W rozmowie z gośćmi z Polski okazało się, że prawie wszyscy pochodzą z rodzin kresowych. Są też czytelnikami „Kuriera Galicyjskiego”.

„W naszych działaniach m.in. organizujemy pielgrzymki kresowe i jest to nasz kolejny, bodajże dziewiąty wyjazd – powiedział Edward Wołoszyn, prezes głubczyckiego oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich. – Przyjechaliśmy dużą grupą – pięćdziesiąt cztery osoby i trafiliśmy na piękną uroczystość w Bołszowcach, jak to określono, w miejscu Pokoju i Pojednania. Widzę przed sobą dwie flagi, naszą biało-czerwoną i niebiesko-żółtą, ukraińską. Oby to był znak rzeczywistego pojednania, które jest nam niezbędne. Uroczystość piękna. Miło było posłuchać wspólnych modlitw i śpiewów polsko-ukraińskich. Znakomite miejsce właśnie dla tego typu spotkań, miejsce, które pielgrzymki z Polski powinny odwiedzać. Odkryliśmy to miejsce dosyć przypadkowo, ale jest to miejsce piękne i polecamy je wszystkim kresowianom z Polski. Dziękujemy bardzo”.

Obecnie teren przykościelny przypomina miasteczko młodzieży, która zamieszkała w pomieszczeniach klasztoru i w namiotach. XI Franciszkańskie Spotkanie Młodzieży w Bołszowcach potrwa do 18 lipca.

Konstanty Czawaga


Obejrzyj galerię: Pielgrzymka do Bołszowic

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X