Odeszła Maria Muryn opiekunka Cmentarza Łyczakowskiego

Odeszła Maria Muryn opiekunka Cmentarza Łyczakowskiego Maria Muryn (Fot. z archiwum Aleksandra Pauka)

23 maja, w wieku 89 lat zmarła pani Maria Muryn, wieloletnia współpracowniczka dawnego Zakładu Narodowego im. Ossolińskich oraz znana opiekunka Cmentarza Łyczakowskiego. Na cmentarzu, którego historię znała dokładnie została pochowana w dniu 27 maja.

„Dzisiaj żegnaliśmy się z nią, z tym cudownym człowiekiem – powiedziała jej sąsiadka Oksana Grabowska. – Znaliśmy się około 20 lat. Pani Marysia była bardzo dobrą przyjaciółką moich teściów Grabowskich. Odwiedzała nas, my też do niej chodziliśmy. Mieszkaliśmy przy ulicy Zielonej. Bliżej zapoznałam się z panią Marią, kiedy po ukończeniu kursów dla przewodników zaczęłam oprowadzać. Bardzo mi pomagała w poszukiwaniu materiałów na temat Lwowa. Kobieta, która była naprawdę bardzo inteligentna, bardzo mądra, rozmowy z nią zapamiętam na całe swoje życie. W trakcie tych rozmów można było dowiedzieć się wielu rzeczy o Lwowie. Ona kochała rozmawiać o Lwowie. Kiedy wpadałam do pani Marii na krótką chwilę, rozmowa zawsze się przedłużała. Opowiadała ciekawe rzeczy, dawała mi ciekawe książki. Książki dla pani Marii były czymś bardzo ważnym. I miała taki bardzo ciekawy, charakterystyczny lwowski charakter. Należała do mocniejszych charakterów. Była niezmiernie dobrym człowiekiem. Była bardzo otwarta na ludzi. Potrafiła pomoc, co jest rzadko, szczególnie w dzisiejszych czasach, spotykane. Wszyscy wiemy, że z pochodzenia nie była Polką, ona czuła się Polką. Może jest to ważniejsze, więcej znaczy. Szkoda, że tacy ludzie odchodzą. Ostatni z tego pokolenia. Mieli w sobie coś takiego, czego my, choćbyśmy się bardzo starali, mieć nie będziemy. Ale mając za wzór takiego człowieka, jakim była pani Marysia – no, to już jest poziom, do którego warto starać się dążyć. Bardzo się cieszę, że nie zmarnowałam tego czasu przyjaźni z panią Marysią. Tyle ciekawych rzeczy od niej się dowiedziałam i jeszcze będę to przetrawiać, o tym myśleć”.

W imieniu Zakładu Narodowego im. Ossolińskich kwiaty na grób Marii Muryn złożyła Wiktoria Malicka, pełnomocnik ZNiO we Lwowie: „Poza wielką pomocą w różnych sprawach archiwalnych związanych przede wszystkim z Cmentarzem Łyczakowskim służyła również pomocą naukowcom polskim i ukraińskim w sprawach związanych głównie z tą nekropolią.

Pani Maria obeszła ten cmentarz wzdłuż i wszerz, miała niesłychaną wiedzę i zgromadziła naprawdę ogromną dokumentację wszystkich nagrobków. Tę dokumentację tworzyła w bardzo ciężkich czasach komunistycznych, w latach 80. Najpierw sama, potem wspólnie z Towarzystwem Lwa. Pani Maria ostatecznie sama nic nie napisała, ale wielu dzisiejszych naukowców, jak chociażby prof. Nicieja, rektor Uniwersytetu Opolskiego, mogą być jej wdzięczni, ponieważ właśnie do niej wszyscy naukowcy kierowali swoje pierwsze kroki we Lwowie. Udało się nam dzięki staraniom Konsulatu Generalnego RP we Lwowie, Ossolineum, Archiwum Historycznego i kilku innych instytucji doprowadzić do pochowania pani Marii Muryn w miejscu, które najbardziej sobie ukochała we Lwowie. To znaczy tutaj na Cmentarzu Łyczakowskim” – mówiła Wiktoria Malicka.

Orest Szejka, radny lwowskiej rady obwodowej, pierwszy prezes Towarzystwa Lwa (ukr. Towarystwo Łewa – red.) wspominał, jak w lipcu 1987 roku, w okresie tzw. pierestrojki, młodzież ukraińska aktywnie zaangażowała się w poszukiwanie utraconej spuścizny. Gromadzili się też na Cmentarzu Łyczakowskim. Pani Maria Muryn dowiedziała się o tym i chętnie zapoznała ich z pamiątkami cmentarza. Opowiadała o pochowanych tam wybitnych postaciach. Towarzystwo Lwa rozpoczęło porządkowanie grobów lwowian różnych narodowości. Wskazując na grobowiec Gorgolewskich Orest Szejka dodał: „To był pierwszy pomnik, który czyściłem. Wyłącznie dzięki pani Marii Muryn odnaleziono wiele dokumentów i uratowano tak wielu pomników na tym cmentarzu”. Orest Szejka przypomniał również prace polskiej firmy budowlanej „Energopol”, która pomagała w renowacji nagrobków. „To właśnie ta firma rozpoczęła odbudowę Cmentarza Orląt. Pani Maria Muryn była opiekunką Cmentarza Łyczakowskiego. Myślę, że dzisiaj na jej pogrzebie byli wszyscy pochowani tu lwowianie, do których przychodziła – Polacy, Ukraińcy, Austriacy, Żydzi, Niemcy…” – zaznaczył.

Z tamtego odległego okresu nie zachowały się prawie żadne zdjęcia, na których byłaby obecna pani Maria Muryn. Zostawiła jedynie swój biogram, który wraz z jej zdjęciem udostępnił dla Kuriera nasz czytelnik Aleksander Pauk.

Konstanty Czawaga
Tekst ukazał się w nr 10 za 31 maja – 16 czerwca 2014

X