72. rocznica mordu lwowskich profesorów

72. rocznica mordu lwowskich profesorów

Tym razem 72. rocznicę mordu polskich profesorów i członków ich rodzin na Wzgórzach Wuleckich we Lwowie obchodzono podczas dwudniowych uroczystości.

 

3 lipca, z inicjatywy Politechniki Lwowskiej i Politechniki Wrocławskiej, przy odsłoniętym dwa lata temu pomniku zgromadzili się naukowcy lwowskich uczelni aby uczcić pamięć ofiar egzekucji dokonanej przez hitlerowców. W uroczystości uczestniczył również konsul generalny RP we Lwowie Jarosław Drozd.

 

„Wzgórza Wuleckie to miejsce szczególne zarówno dla Lwowa, jak i dla wielu miast w Polsce – powiedział rektor Politechniki Wrocławskiej prof. Tadeusz Więckowski. – Tu w 1941 roku rozstrzelano lwowskich profesorów. Zadajemy sobie pytanie: dlaczego? Czy tylko dlatego, że byli profesorami? Byli intelektualistami? – Chyba tak, bo trzeba było zniszczyć elitę. Ale to miejsce stało się jeszcze czymś o wiele ważniejszym teraz, we współczesności. Bo przecież bez lwowskich profesorów nie byłoby dzisiaj akademickiego Lwowa. Nie byłoby akademickiego Wrocławia i wielu innych miast w Polsce. Bo choć lwowski duch akademicki tu został, ale także część tego ducha przeniesiono do Polski, do różnych miast, szczególnie do Wrocławia. Dlatego też pomnik ma takie szczególne znaczenie również dla przyszłości. To miejsce łączy Polskę i Ukrainę, Ukrainę i Polskę. To miejsce naszej wspólnej tradycji. Pamiętajmy o tych, którzy oddali tu życie. Pamiętajmy, żeby los, który ich doświadczył, nigdy już się nie powtórzył. Pamiętajmy, że to miejsce ma nas łączyć”.

W imieniu Politechniki Wrocławskiej kwiaty przy pomniku składa rektor uczelni prof. Tadeusz Więckowski wraz z małżonką i synem (Fot. Konstanty Czawaga)Po złożeniu wianków i kwiatów pod pomnikiem wzniesionym w 2011 roku, rektor Politechniki Lwowskiej prof. Jurij Bobalo i rektor Politechniki Wrocławskiej prof. Tadeusz Więckowski zapalili znicze również pod starym pomnikiem (krzyżem) poświęconym pamięci profesorów lwowskich.

4 lipca, dokładnie w 72. rocznicę mordu polskich profesorów we Lwowie, lwowscy Polacy uczcili ich pamięć wspólną modlitwą przy „starym pomniku” – krzyżu na Wzgórzach Wuleckich. Tradycyjnie złożono wiązanki kwiatów z biało-czerwonymi szarfami. Miejscowi harcerze wystawili wartę honorową.

„Zgromadziliśmy się tutaj w dniu kaźni lwowskich profesorów i chcemy o nich pamiętać – powiedział o. Władysław Lizun OFM Conv. – Nie tylko w tym czasie gdy jest to nam wygodne, bo historia, która się wydarzyła, nie zawsze jest wygodna dla wszystkich. Historia ma to do siebie, że nie można jej cofnąć. Co się stało, już się nie odstanie. I ci wszyscy, którzy brali udział w tym haniebnym czynie powinni przyznać się do tego i powiedzieć: „Tak, uczyniliśmy to. Ten ból zadaliśmy braciom i siostrom”.

O. Władysław Lizun OFM Conv. (Fot. Konstanty Czawaga)Duchowny zaznaczył, że wybitni naukowcy i członkowie ich rodzin zginęli za Ojczyznę, dlatego że byli Polakami. „Na przestrzeni lat czasem zastanawiamy się dlaczego się tak stało – mówił franciszkanin. – Także dzisiaj może się to powtórzyć, jeżeli ugrupowania nacjonalistyczne będą pielęgnować tę nienawiść w swoim sercu, – ostrzegał o. Lizun. – Powinniśmy o tym wiedzieć, bo historia, jak mówi przysłowie, toczy się kołem. Dzisiaj, niestety wielu młodych ludzi nie chce pamiętać tego, co się kiedyś wydarzyło. Chce się odgrodzić jakąś barierą, chce żyć tylko w czasie teraźniejszym. Nie chcą poznawać historii swego narodu”.

Dalej w słowie do zgromadzonych, przeważnie osób starszych, o. Władysław Lizun powiedział: „Jeżeli nie będziemy pamiętać o historii, to zniszczymy swoją tożsamość narodową. Nie trzeba niszczyć historii. Trzeba o niej mówić najmłodszym pośród nas”. Zdaniem kapłana młodzież powinna być obecna przy obchodach ważnych historycznych rocznic. „Ale skąd mają się dowiedzieć o tej prawdzie? – pytał rodziców i dziadków. – Tylko od ludzi najstarszych. Nawet nauczyciele historii żyją czasem w kłamstwie i nie przekazują wszystkiego, co powinni przekazać. To zadanie dla nas wszystkich, abyśmy przekazali tę prawdę, nie ukrywając jej. Nie mówię, że mamy nastawiać się nienawistnie do tych wszystkich narodów, które uczyniły nam krzywdy, ale musimy znać prawdę” – pouczał. Historię trzeba znać, żeby wiedzieć co nas czeka, albo co może na nas czekać” – podkreślił o. Władysław Lizun.

Na zakończenie wezwał do przebaczenia wszystkim, którzy uczynili nam zło. „Taka jest nasza wiara chrześcijańska, katolicka. Idziemy za Chrystusem i niesiemy krzyż. Jest to trudne, bolesne, ale nigdy nie możemy zamazywać historii. Nigdy. Dlatego spotykamy się tutaj i jestem wdzięczny, że tylu was przyszło” – zaznaczył duchowny.

Prezes Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej Emil Legowicz złożył podziękowanie o. Władysławowi za przewodniczenie we wspólnej modlitwie i podziękował wszystkim obecnym za udział w uczczeniu pamięci zamordowanych polskich profesorów.

Konstanty Czawaga
Tekst ukazał się w nr 13–14 (185–186) 16 lipca – 15 sierpnia 2013


Obejrzyj galerię:

72. rocznica mordu polskich profesorów na Wzgórzach Wuleckich we Lwowie


Czytaj też:

Wzgórza Wuleckie. Cz. I

 

Wzgórza Wuleckie. Cz. II

 

Wzgórza Wuleckie. Cz. III

Wiersz Mariusza Olbromskiego – Wzgórza Wuleckie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

code

X