Najmilszy sercu obraz

Najmilszy sercu obraz

4 kwietnia w Muzeum Historii Religii otwarto wystawę oleodruków „Najmilszy sercu obraz” ze zbiorów Muzeum-Zamku Górków z Szamotułach.

„Nasze muzeum po raz drugi gości we Lwowie w Muzeum Historii Religii i jest nam niezmiernie miło, że możemy kolejny raz zaprezentować nasze zbiory – powiedziała Monika Romanowska-Pietrzak z Muzeum-Zamku Górków z Szamotułach. – Parę miesięcy temu muzeum lwowskie pokazało u nas, w Szamotułach, plakaty związane z polityką niszczenia religii w Związku Radzieckim i z Wielkim Głodem na Ukrainie. Dzisiaj chcemy państwu pokazać ponad 50 oleodruków o tematyce religijnej”.

„Są one ściśle związane z pobożnością ludową – dodała Anna Król, kustosz Muzeum-Zamku Górków z Szamotułach. – Szczególnie na wsi, w miasteczkach, były bardzo popularne. W każdym domu musiał być wizerunek Chrystusa i Matki Bożej. Oleodruki były bardzo popularne na przełomie XIX i XX wieku”.

Oleodruki to reprodukcje obrazów wykonane w technice oleografii na papierze lub płótnie. Technika oleografii to malowanie obrazów na płycie lub kamieniu tłustym tuszem lub kredką. Puste miejsca spłukuje się wodą. Na to nakłada się tłustą farbę drukarską, która pokrywa tylko miejsca zatłuszczone, natomiast nie przykleja się do miejsc „nawodnionych”. Całość odbija się na papierze lub płótnie. Naniesiony na odbitkę werniks daje efekt lśniącej powierzchni i imituje prawdziwy olejny obraz. Ten sposób wykonywania oleodruków pozwalał na ich masową produkcję za stosunkowo niską cenę. Szkoły oleodruków powstawały już w połowie XIX w. Przy nich funkcjonowały zakłady produkcyjne. Najbardziej znane znajdowały się we Francji i Niemczech. Jakość oleodruków zależała od staranności wykonania, papieru i farb. Niektóre ozdabiano trójwymiarowymi elementami – naszywanymi cekinami, perłami czy brokatem. Oprawiane były także w bogato zdobione ramy. Z czasem oleodruki przestały być wykonywane techniką tradycyjną, którą zastąpił kolorowy druk. Na oleodrukach przedstawiano z reguły motywy religijne. Te z wizerunkami Świętej Rodziny albo Matki Bożej karmiącej były częstym prezentem dla nowożeńców. Dzieci przy chrzcie dostawały Anioła Stróża. Specyficzna tematyka powodowała, że często były źródłem wiedzy religijnej. Kupowały je rodziny mieszczańskie i wiejskie. Dla tych biedniejszych, których nie stać było na obraz „malowany”, zastępowały sztukę wyższą. W ten sposób kopie Tycjana, Rafaela, Leonarda da Vinci masowo trafiały pod strzechy.

Konsul generalny RP we Lwowie Jarosław Drozd mówił, że taki poświęcony obraz w rodzinie stanowił ważny wkład i kontakt z duchowym wymiarem człowieka. Zaznaczył, że wystawa prezentowana jest w czasie przygotowania do kanonizacji Jana Pawła II. Polski dyplomata zwrócił uwagę na popularność tych obrazów wśród grekokatolików. Do wpuszczenia za pośrednictwem obrazu do swoich serc błogosławieństwa Bożego, którym Pan pragnie nas obficie obdarować w czasie Wielkiego Postu wezwał lwowski arcybiskup Mieczysław Mokrzycki.

„Każdy z nas, kresowiaków, pamięta oleodruki z domów rodzinnych – powiedział Władysław Petryk z Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej. – Nie zwracaliśmy uwagi na to, jak były namalowane, kiedy modliliśmy się jako dzieci”. Kurator wystawy Rusłana Bubriak z Muzeum Historii Religii we Lwowie dodała, że za czasów sowieckich, z powodu braku dewocjonaliów, rozpowszechniano obrazki ze zdjęć oleodruków o tematyce religijnej, za co również władze karały. Studyta, o. Sebastian Dmytruch, z Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego sam zgromadził sporo oleodruków, przed którymi grekokatolicy modlili się w podziemiu za czasów komunistycznych. Ma zamiar przygotować we Lwowie podobną wystawę. W otwarciu wystawy uczestniczyła przewodnicząca Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej Iryna Sech, która złożyła podziękowanie Polakom i Ukraińcom za ekspozycję.

Wystawa „Najmilszy sercu obraz” będzie czynna do 1 czerwca.

Konstanty Czawaga
Tekst ukazał się w nr 7 (203) za 15-28 kwietnia 2014

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X