Na Litwie nie ma tendencji separatystycznych

W Wilnie pojawił się napis na murze „Wilno=Donbas”. W internecie istnieje grupa społecznościowa Wileńska Republika Ludowa, która posiada trzy i pół tysiąca „lubiących”. O nastrojach na Litwie mówi Antoni Radczenko, redaktor naczelny portalu Wiadomości znad Willi. Rozmawiał Wojciech Jankowski.

W Wilnie na murze pojawił się napis „Wilno=Donbas”. Co wiemy o tej sprawie?
Tak. Na początku pojawił się w dzielnicy Nowa Wilejka, to jest dzielnica zamieszkana przez mniejszości narodowe. Ten napis pojawił się w niedzielę, rano (1 lutego). Sprawcy nie zostali ujęci, jak do tej pory. Gdy nie było w ostatnim czasie szeregu dziwnych zdarzeń, to byłby po prostu chuligański wybryk. Pojawiła się w Facebooku strona Wileńska Republika Ludowa, później Lwowska Republika Ludowa, wcześniej była Łatgalska Republika Ludowa – moderatorzy tych stron kwestionują integralność terytorialną Litwy, Łotwy czy Ukrainy. Gdyby nie było wcześniej tych zdarzeń wirtualnych, to były po prostu chuligańskie wybryki, które już były wcześniej, np. około roku temu był napis „polskie Wilno”. Sprawca został ujęty, zapłacił grzywnę. Później były inne zdarzenia w Internecie. Ktoś wywiesił flagę „Autonomia Polska”. W obecnym czasie, trudnym geopolitycznie i, biorąc pod uwagę, że pojawiło się kilka takich incydentów, to wszystko jest dziwne.

Czy media litewskie komentują te strony społecznościowe, szczególnie pytam o stronę „Wileńska Republika Ludowa”?
Tak, wszystkie media litewskie, polskie media na Litwie również informowały, były komentarze kilku polityków, ale nie można powiedzieć, żeby to wywołało panikę wśród polityków albo wśród zwykłych ludzi. Oczywiście taki poseł i historyk litewski Arvydas Anušauskas powiedział, że za tym prawdopodobnie stoją służby. Nie konkretyzował czy rosyjskie ale służby które chcą doprowadzić do eskalacji w stosunkach polsko-litewskich.

W sąsiednim państwie, na Łotwie, Łotysze obawiają się problemów w Łatgalii, gdzie przeważa ludność rosyjskojęzyczna. Czy podobne obawy występują też wśród Litwinów?
Sytuacja na Łotwie i w Estonii jest odmienna, ponieważ mniejszości narodowych jest mniej. Na Litwie  jest 15, do 20%. Na Łotwie czy w Estonii to jest prawie 50%, więc sytuacja jest inna. Poza tym te regiony, gdzie mniejszości mieszkają nie graniczą z Rosją, tylko z Białorusią. W tej chwili separatystycznych tendencji na Litwie nie ma, poza takimi wirtualnymi tworami.

Jak media litewskie komentują sytuację na Ukrainie?
Litwa od początku wspierała przemiany na Ukrainie i solidaryzowała się. Pani prezydent Dalia Grybauskaitė stała się jednym z najzagorzalszych, pośród głów państw,  krytyków polityki Kremla. I jest najbardziej konsekwentna: to jest pomoc humanitarna, pomoc polityczna a nawet wojskowa – minister obrony narodowej Juozas Olekas powiedział, że została przekazana cześć uzbrojenia dla Ukrainy w ramach współpracy, tak że pod tym względem Litwa jest konsekwentna.

Rozmawiał Wojciech Jankowski
Tekst ukazał się w nr 6 (226) za 31 marca – 16 kwietnia 2015

X