Modlitwa w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej

– Dzisiaj w sposób szczególny pragniemy wyrazić wdzięczną pamięć tym, którzy nie tylko żyli i pracowali dla swojej Ojczyzny, ale nade wszystko oddali za nią to, co mieli najcenniejsze – swoje życie – powiedział w homilii abp Mieczysław Mokrzycki 10 kwietnia w katedrze lwowskiej, gdzie w 6. rocznicę tragedii smoleńskiej tradycyjnie zgromadzili się lwowscy Polacy.

– My, mieszkańcy Lwowa, wspominamy tych spoczywających na Cmentarzu Orląt i w każdym innym miejscu – mówił abp Mokrzycki. – Wspominamy pochowanych w Mościskach żołnierzy Kampanii Wrześniowej, przeniesionych z różnych miejsc do jednej mogiły na starym cmentarzu. Ich groby są przy drodze. Wyróżniają je brzozowe krzyże. Warto przejeżdżając zatrzymać się tam na chwilę modlitwy i zapalić znicz pamięci. Wspominamy lwowskich profesorów, których zamordował niemiecki okupant. Dzisiaj do tych wspomnień dołączamy naszych Rodaków, zamordowanych w czasie II wojny światowej, a szczególnie oficerów z Katynia, Charkowa, Bykowni i innych miejsc. Wspominamy wszystkie osoby cywilne, ofiary łagrów i więzień sowieckich, nazistowskich obozów koncentracyjnych, aresztowanych w czasie łapanek i rozstrzeliwanych w odwecie za walkę o wolność Ojczyzny. Nie możemy również nie zanieść do Miłosiernego Boga modlitwy za dziewięćdziesiąt sześć osób, z prezydentem Lechem Kaczyńskim i jego małżonką na czele, którzy pod Smoleńskiem w katastrofie stracili swoje życie. Przecież oni udawali się także w naszym imieniu, aby zaświadczyć o prawdzie historycznej. Dlatego pochylamy się dzisiaj nad ich życiem, a szczególnie nad tym jedynym miejscem, jakie jest punktem stycznym teraźniejszości i wieczności, a jakim jest miejsce śmierci – zaznaczył lwowski metropolita.

Obecny Ambasador RP w Kijowie Henryk Litwin w słowie po mszy św. powiedział, że miał honor być na wszystkich czterech cmentarzach ofiar katyńskich. „Wiem, że tam są setki lwowiaków – zaznaczył polski dyplomata. – Tę wielką ofiarę złożyli również Polacy lwowscy. Prawdę mówiąc, nie wiem czy w szczątkach samolotu pod Smoleńskiem zginął ktoś kto urodził się we Lwowie. Nigdy tego nie sprawdzałem. Ale wśród tych ofiar były osoby ze Lwowem niezwykłe silnie związane, przede wszystkim sam Pan Prezydent Lech Kaczyński, który wielokrotnie wspominał, mówił o głębokiej duchowej więzi, która wiąże go z tym miastem”. Henryk Litwin wspomniał także wizytę Lecha Kaczyńskiego 10 lat temu we Lwowie na uroczystościach 350. rocznicy ślubów Jana Kazimierza w katedrze lwowskiej. Polski ambasador wspomniał też osobę śp. ministra Andrzeja Przewoźnika, który bardzo dużo zrobił dla pamięci o Polakach we Lwowie. „To właśnie on podjął kolejną próbę dostojnego upamiętnienia tragicznej śmierci profesorów lwowskich – wspominał Litwin. – Potem wiele zrobił dla tego, żeby Cmentarz Orląt Lwowskich, przynajmniej w części odzyskał swój kształt przedwojenny”.

Przed ustawioną w lwowskiej katedrze planszą ze zdjęciami ofiar tragedii złożono kwiaty i zapalono znicze.

Konstanty Czawaga

{gallery}gallery/2016/msza_katynska{/gallery}

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X