Marsze zadwórzańskie (Fot. Jacek Mokrzycki)

Marsze zadwórzańskie

Pewnego razu dostałem maila od naszego Czytelnika pana Jacka Mokrzyckiego: 

„Chciałbym Pana zainteresować historią Marszów Zadwórzańskich. Kiedy dowiedziałem się, co wydarzyło się pod Zadwórzem zacząłem zgłębiać temat. W poszukiwaniach swoich dotarłem do informacji, że po 1920 roku na cześć poległych Orląt, garnizon lwowski organizował marsze z Zadwórza do Lwowa, które kończyły się metą pod pomnikiem Adama Mickiewicza. Na pewno odbyły się cztery marsze, co można wywnioskować z uzyskanych przeze mnie informacji. Ale i one są niepełne i tak naprawdę jest to mało znane przedsięwzięcie”.

Zacząłem zgłębiać temat w lwowskiej prasie. Niestety brak jest informacji o pierwszym Marszu. Najbardziej obszerna jest z drugiego, który odbył się w 1928 roku. Kolejne są coraz skromniejsze, a z czwartego brak nawet wyników poszczególnych drużyn, umieszczono tylko pochwałę dla drużyny 14 pułku Ułanów Jazłowieckich. Trasa marszu prowadziła przez Winniki. Oto, co udało mi się znaleźć w lwowskich gazetach:

26 maja 1928 roku. Uroczystości strzeleckie we Lwowie
Przez dwa dni Zielonych Świąt odbywały się uroczystości strzeleckie Okręgu Lwowskiego, połączone z zawodami II. Marszu Zadwórzańskiego, poświeceniem sztandaru i kamienia węgielnego pod budowę własnego domu Legionowo-Strzeleckiego im. Józefa Piłsudskiego.

Idea 44-kilometrowego marszu Zadwórze-Lwów powstała ku łącznemu uczczeniu imienin Marszałka Piłsudskiego z kultem dla poległych Bohaterów. Zawody marszowe Związku Strzeleckiego Okręgu Lwowskiego noszą nazwę „Marsz Zadwórzański“ i poza celem idealnym, jak wyżej wspomniany, prowadzone są celem sprawdzenia sprawności wojskowej i wychowania fizycznego młodzieży, w szczególności Związku Strzeleckiego i pokrewnych organizacji społecznych.

Start w tym gigantycznym marszu spaja ze sobą brać strzelecką, rozsianą dziś po całej Polsce w najmniejszych wioskach i osiedlach. Państwo w tego rodzaju imprezach ma najlepszy przegląd mas przysposobienia wojskowego, poza oddziałami regularnej armii. Potęgą każdego narodu, a przede wszystkiem naszego, jest mieć jak największą, ilość zdrowych, wytrzymałych piechurów, o celnym oku, jako strzelcy-żołnierze, przyszli obrońcy Polski. Ideologia przysposobienia wojskowego rozkrzewiła się obecnie w całej Europie i stanowi najlepszą obronę kraju przed najściem wroga. Skoro nasz wschodni sąsiad zwalnia żołnierza, po odbyciu służby wojskowej, z karabinem po to, by mógł dalej ćwiczyć w formacjach terytorialnych, a na wypadek wojny zgłosić się natychmiast w najbliższym oddzielę, które tworzyć będą. Gminy i powiaty – nam nie wolno pozostać w tyle, lecz pracować w pocie czoła, by dla idei przysposobienia wojskowego, tej widomej gwarancji obrony Ojczyzny, zjednywać jak najwięcej ochotników.

Spontanicznym egzaminem dotychczasowej pracy na tym polu i potężnym środkiem propagandystycznym na przyszłość – jest Marsz strzelecki Zadwórze – Lwów, w którym czynny udział weźmie przeszło 6000 zawodników. Cyfra potężna, stanowiąca silną dywizje ochotników, którzy walczyć będą o palmę pierwszeństwa.

W przeddzień uroczystości zjeżdżali się zawodnicy II. Marszu i uczestnicy tak do Lwowa, jak też wprost do Zadwórza, gdzie byli na dworcach kolejowych witani przez starszyznę strzelecka. Wieczorem we Lwowie na ulicach odbył się capstrzyk orkiestr, oraz iluminacja kopca Unii Lubelskiej, w Zadwórzu zaś równocześnie odprawiono modły na kurhanie Bohaterów Zadwórzańskich i złożono wieniec, po czym nastąpiła kolacja zawodników i capstrzyk orkiestr.

Po pobudce o godzinie trzeciej nad ranem zawodnicy poczęli szykować się do marszu, do gigantycznego wprost wysiłku fizycznego, by w jak najkrótszym czasie przejść 44-kilometrów do mety, znajdującej się na placu Mariackim. W obecności przez okręg. Schmala, kom. Kolbuszewskiego i kom. Okręgu warszawskiego Ferencowicza wystartowało 151 zawodników indywidualnych i 73 drużyn, w czym trzy żeńskie, a to z Drohobycza, Borysławia i Jarosławia, łącznie 1121 zawodników.

Wynik marszu w głównych zarysach przedstawia się następująco: Indywidualnie zwyciężył Boski (A. Z.S. w czasie 4:10.47 sek. W konkurencji pań zwyciężyła Ottawówna (Z. S. Sygniówka) 5 g. 03.2 sek. W grupie wojskowej 1) 48 pp. (Stanisławów) w czasie 4:31.30 sek.; mistrz Marszu, zdobywca szarfy i nagrody p. Prezydenta. W grupie Policji P.: 1) Lwów 5:15.38 sek.

Następnie na placu Targów Wschodnich odbył się wspólny obiad strzelecki, po czym zawodnikom Marszu Zadwórzańskiego rozdano nagrody. Wieczór w sali ratuszowej odbył się raut strzelecki, wydany przez miasto, gdzie tańczono do białego rana.

Poświecenie sztandaru
Wczoraj rano, w drugim dniu uroczystości, nastąpiło poświęcenie sztandaru Zw. Strzeleckiego Obwodu Lwowskiego na placu przed Uniwersytetem obok Ogrodu im. Kościuszki. Tu zebrali się przedstawiciele władz: wicewojewoda Gronziewicz z sekr. Kirsehnerem, inspektor armii gen. Norwid-Neugebauer, generałowie Popowicz, Głuchowski, Galica i Dowoyno-Sołohub. Starosta Eckhardt, komisarz rządu Strzelecki, przedstawiciele wszelkich urzędów i delegaci różnych organizacji oraz drużyny strzeleckie. Sztandar poświęcił kapelan legionowy, przeor OO. Bernardynów ks. Bronisław, który też wygłosił okolicznościowe przemówienie. Po złożeniu gwoździ, mających się wbić do sztandaru, przemawiali wicewojewoda Gronziewicz i gen. Neugebauer, który sztandar wręczył prezesowi Obwodu prof. Kozłowskiemu, a ten komendantowi Welichowskiemu.

22 maja 1929 roku. III. Marsz Zadwórzański
Dnia 19 maja br. odbył się III. Marsz Zadwórzański, urządzany co roku przez Okręg Lwowski Związku Strzeleckiego ku czci poległych pod Zadwórzem.

W sobotę 18 bm. zjechały się drużyny zawodnicze do Zadwórza. Do zawodów stanęło 109 drużyn w dwu zespołach, w sumie 1417 zawodników. Na zespół policyjno-wojskowy złożyło się 8 drużyn wojskowych i policyjnych. W zespole strzelecko-przysposobieniowym lwią część stanowili strzelcy drużyn – 1170 zawodników.

Dnia 19 maja początek startu drużyn policyjno-wojskowych przypadł o godz. 5-tej, zaś drużyn strzelecko-przysposobieniowych – o 5.30. Regulamin marszu dozwalał na marsz w zwartej drużynie bez podbiegania. Do każdej drużyny dodawano kolarza, jako kontrolera. Warunki marszu z powodu deszczu były fatalne. Na punktach kontrolnych Ostrów i Winniki drużyny miały przymusowy 15-minutowy postój. Jako pierwsza na metę przyszła drużyna 19 pp. ze Lwowa. Trasę pokonała w 5 g. 04 m. 45 s. (wyniki innych drużyn pomijamy – red.).

20 maja na pl. Targów Wschodnich odbyła się Msza św. polowa i rozdanie nagród uczestnikom. O godz. 11-tej na pl. Mariackim odbyła się defilada drużyn i czterech pułków piechoty. Po czym uczestnicy przeszli do Teatru Wielkiego na Akademię Legionowo Strzelecką.

11 czerwca 1930 roku. Święto strzeleckie – 7–8–9 czerwca 1930
Zadwórzańskie święto strzeleckie
W związku z corocznym świętem Zadwórzańskim i świętem Związku Strzeleckiego oraz przysposobienia wojskowego w sobotę (8.06 – red.) wieczór na kurhanie poległych Bohaterów w Zadwórzu odbyła się uroczystość, na którą specjalny pociąg przywiózł zawodników, stających do Marszu Zadwórzańskiego, delegatów Związków strzeleckich, reprezentantów władz i przedstawicieli wszelkich zrzeszeń społecznych i organizacji. Modły na kurhanie odprawił ks. dziekan Truszkowski, po czym wygłosił okolicznościowe kazanie.

Później przemawiali przedstawiciele władz i goście: płk Czerniewski i dr. Mozołowski. Uroczystą chwilę na kurhanie zakończono odśpiewaniem hymnu „Boże coś Polskę”.

Późnym wieczorem delegaci i reprezentanci władz wrócili do Lwowa, natomiast zawodnicy pozostali w Zadwórzu, gdyż wczesnym rankiem startowali w drużynach do Marszu Zadwórzańskiego do Lwowa.

W tegorocznym marszu udział wzięło 19 drużyn, w tym 14 strzeleckich, dwie wojskowe, jedna policyjna i 2 drużyny przysposobienia wojskowego. Marsz rozpoczął się o godz. 6-tej rano w Zadwórzu. Odbywał się w warunkach niezwykle uciążliwych, to z powodu straszliwego upału jak i świeżo wyszutrowanej drogi. W Winnikach odbył się 45 minutowy postój przymusowy, w czasie którego zawodnicy korzystali ze stacji posiłkowej i opatrunkowej.

Do mety na pl. Bernardyńskim doszło 14 drużyn. Najlepsza okazał się drużyna 21 pp. z Warszawy, która trasę pokonała w czasie – 5 g. 22 m. 50 s. (wyniki innych drużyn pomijamy – red.).

Na drugi dzień na placu Mariackim odbyła się defilada strzelców na stopniach pomnika pojawili się wojewoda hr. Gołuchowski z delegatami. Defilowały dwa bataliony piechoty, szwadron konny, oddział żeński oddział kolarzy i drużyny, które brały udział w marszu.

Po południu na placu Targów Wschodnich odbył się wspólny obiad oraz festyn, w czasie którego zawodnikom rozdano nagrody.

31 maja 1931roku. Zwycięska drużyna Marszu Zadwórzańskiego
(według Wieku Nowego)
W Marszu Zadwórzańskim startowało 18 drużyn, w tym jedna drużyna kawaleryjska 14 p. uł. Drużyna 14 p. uł. Startowała jako 17, a przyszła do mety jako 2. Po doliczeniu punktów karnych pobiła dotychczasowy rekord marszu zadwórzańskiego o 22 minuty – 5 g. 04 m. 19 s. Zajmuje pierwsze miejsce w grupie wojskowej, zdobywając nagrodę wędrowną Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i bijąc dotychczasowego mistrza armii w tej konkurencji 21 pp. z Warszawy, który dwa lata z rzędu powyższą nagrodę brał.

Sukces drużyny kawalerzystów jest tym większy, że została ona wyłoniona samoistnie tylko z 2 szwadronu. Pomyśleć, jakie były by wyniki, gdyby w wyłonieniu drużyny udział wziął cały pułk.

A Słowo Polskie z 27 maja 1931 roku podaje odmienną relację:

Marsz Zadwórzański
Na zakończenie święta Korpusu Kadetów Nr. 1. we Lwowie i Związku Strzeleckiego Okr. 6, wczoraj odbył się Marsz Zadwórzański.

Start nastąpił w Zadwórzu o godz. 5-tej rano. Drużyny startowały w odstępach 1-minutowych. Na metę marszu przy pl. Bernardyńskim we Lwowie przybyło 13 drużyn na 18 zgłoszonych w następującej kolejności: 1) Związek Strzel. Przemyśl – 5 godz. 14 min. 58 sek. (wyniki innych drużyn pomijamy – red.).

W grupie dla drużyn wojsk i polic. 2 drużyny: 14 p. uł. i 21 pp. Warszawa zostały zdyskwalifikowane za podbieganie.

Związek Pracy Obywatelskiej Kobiet zorganizował stacje posiłkowe w Winnikach i na mecie.

Według relacji prasowych, ilustracji (pamiątkowej odznaki z III Marszu z 1929 roku) i numeracji kolejnych imprez wynika, że było ich jednak pięć. Nie bardzo się też zgadzają ilustracje z napisem „Meta” na pl. Mariackim pod pomnikiem Mickiewicza, a w relacjach prasowych jako metę wymienia się pl. Bernardyński pod Komendą Korpusu. Więc jak to naprawdę było?

Opracował Krzysztof Szymański
Tekst ukazał się w nr 10 (230) 29 maja – 15 czerwca 2015

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X