Mąż sześciu żon

Mąż sześciu żon

Z długiego pocztu władców Anglii chyba, właśnie Henrykowi VIII – drugiemu monarsze z dynastii Tudorów poświęcono najwięcej biografii. Był królem o wyjątkowo bogatym życiorysie, w znacznym stopniu wymazanym krwią (posłał na śmierć około 72.000 ludzi.

Urodził się 28 czerwca 1491 r. jako syn Henryka VII Tudora i Elżbiety York. Dzieciństwo i młodość spędził tak, jak przystało synowi panującego. Gdy sypnęły mu się wąsy, prowadził dość hulaszczy tryb życia, lubił grać w karty i w kości (a przy tym wygrywać), chętnie brał broń do ręki, by zapolować, wiele czasu poświęcał sportom, bo uważał, że zwiększają tężyznę ciała. Ale miał także wykwintniejsze zamiłowania: muzykował, komponował, pisał wiersze. No i rozglądał się za spódniczkami. Rychło także, bo tuż przed koronacją w 1509 r., mając zaledwie 18 lat, po raz pierwszy wstąpił w związek małżeński. Miał to w następnych latach czynić wielokrotnie i właśnie opis tych jego mariaży zajmuje w poświęconych mu pracach najwięcej miejsca. Co nie dziwi, bo ze swymi małżonkami obchodził się, delikatnie mówiąc, dość bezceremonialnie.

Pierwszą wybranką Henryka była Katarzyna Aragońska, córka Izabeli i Ferdynanda II z Kastylii i Aragonii. Daleko jej szukać nie musiał, bo pierwej była żoną jego brata, księcia Walii, Artura, mając zaś wolną rękę po jego śmierci, zgodziła się na związek z Henrykiem. Niestety, Katarzyna (1485-1536), poślubiona bardziej ze względów politycznych niż innych, nie dała Henrykowi upragnionego potomka i następcy tronu – czworo dzieci urodzonych w latach 1510-1514 zmarło w dzieciństwie, żyła jedynie Mary (urodzona 1516), ale król ani nie chciał słyszeć o tym, by to ona przejęła w przyszłości tron.

W 1527 r., zawiedziony dzieleniem łoża z Katarzyną, zresztą kobietą posępną i zrzędliwą, zakochał się w urodziwej damie dworu Annie Boleyn i poczynił kroki, by móc ją poślubić. Ale papież Klemens VII nie wyraził zgody na unieważnienie pierwszego małżeństwa. Wówczas król, dając posłuch swym doradcom, zwołał zebranie duchowieństwa, a ono, na rozmaite sposoby do takiej decyzji nakłaniane, obwołało Henryka głową Kościoła w Anglii, co parlament zatwierdził aktem supremacji. W ten sposób doszło do ostatecznego zerwania ze Stolicą Apostolską.

Nowo powołany prymas rozwiązał małżeństwo króla z Katarzyną i uprawomocnił zawarte wcześniej potajemnie z Anną Boleyn. W związku z tym Ojciec Święty obłożył Henryka ekskomuniką. W rezultacie w Anglii rozpoczęły się długie lata prześladowań katolików, skasowano klasztory, zagrabiono ich majątek, powieszono i poćwiartowano wielu zakonników, ścięto kanclerza Tomasza Morusa i biskupa Jana Fishera (kanonizowanych potem przez Kościół katolicki), spalono na stosie tłumacza i wydawcę pierwszej biblii angielskiej, księdza Williama Tyndale’a (jego ostatnie słowa przed śmiercią, zanim zaciągnięto mu pętlę na szyi, by nie mógł mówić, brzmiały: „Jezu, otwórz oczy królowi Anglii”).

Anna Boleyn, niewiasta bardzo urodziwa, także nie spełniła oczekiwań króla, bo wpierw dała mu córkę, Elżbietę, potem zaś poroniła syna. Toteż nie zwlekając, głęboko zawiedziony Henryk już wypatrywał na dworze kolejnej kandydatki do wstąpienia na ślubny kobierzec. Wpierw jednak musiał się pozbyć Anny. Obrał najprostszą drogę: oskarżył ją o wiarołomstwo i oddał katowi, zalecając mu, by zamiast toporem posłużył się mieczem. Doprowadzona do oprawcy, chwyciła się oburącz za szyję i powiedziała: „Nie będziecie mieli wielkiego kłopotu, moja szyja jest bardzo cienka, bardzo cienka”.

X