Lwowskie konkurentki Barbie

Lwowskie konkurentki Barbie

To absolutna nieprawda, że tylko małe dziewczynki bawią się lalkami. Lalki uwielbiają też dorośli. O tym przekonuje otwarta w lwowskim skansenie wystawa lalek Oksany Smereki-Małyk. „To nie są zabawki dla dzieci” – ostrzega autorka kolorowych figurek.

Jeden z 16 działów wystawy zatytułowała: „Lwów-Paryż”. Patrząc na kolorowe postacie wystarczy uruchomić wyobraźnię i można przenieść się do epoki, w której młode, modne prababki spacerowały po Stryjskim Parku, ulicą Akademicką czy przed Teatrem Wielkim. Przyglądając się bliżej postaciom zobaczymy, że każda zgrabna kobieta ubrana jest w stroje ze skrawków różnych tkanin, skóry i futer. Prezentowane lalki są bez twarzy, podobnie jak ukraińskie  ludowe lalki-motanki.  Oksana nakłada odzież na drewnianą ramkę-stelaż z drutami, które odpowiednio modeluje – dzięki temu jej lalki są pełne dynamiki. Każda jest ubrana w dwie spódnice, koszulę, przystrojona dekoracyjnymi dodatkami.

W kolekcji są więc modelki-mieszczki, ale poprzez lalki artystka pokazuje też widzowi bajeczny świat Huculszczyzny. Dzieciństwo spędziła w Nadwórnej. Kolejna część wystawy zatytułowana jest „Karpatia”. – To jest obraz zbiorowy – mówi Oksana Smereka-Małyk. – Nie są to kostiumy etnograficzne. Można w nich znaleźć elementy huculskie, bojkowskie i łemkowskie.

 

Oksana Smereka-Małyk (Fot. Konstanty Czawaga)Każdemu cyklowi lalek towarzyszy poezja autorki.
Oksana Smereka-Małyk nie jest zawodową artystką ani projektantką mody. Z wykształcenia jest romanistką, pisze też poezje. Pisze po ukraińsku i po francusku, w dorobku autorki są trzy tomiki poetyckie. Jest też utalentowaną pisankarką.  Dwanaście lat była dyrektorką lwowskiej szkoły średniej. Obecnie jest dyrektorką liceum plastycznego we Lwowie. Pierwszą lalkę-motankę zrobiła trzy lata temu. – Na figurki pod tytułem „cztery pory roku” wykorzystałam 50-letnią spódnicę mojej mamy, a do cyklu „wieczorna watra” przydał się szalik – opowiada artystka. Wkrótce zabrakło jej elementów garderoby i wtedy zaczęły ją wspomagać koleżanki.

– Trzymam w rękach kawałeczek tkaniny i już widzę swoją bohaterkę – mówi lalkarka. „Jest w tym coś przepięknego, coś niespotykanego w swojej delikatnej i czarownej urodzie” – pisał po obejrzeniu lalek w Internecie zachwycony użytkownik Facebooka z Polski.

W ciągu trzech lat artystka stworzyła prawie 500 lalek, z czego każda jest inna. Jest też współautorką największej na Ukrainie lalki-motanki o wysokości trzech metrów. Pierwszą wystawę miała w Kijowie, następnie pokazywała lalki w całej Ukrainie. 50 lalek Oksany Smereki-Małyk jest w zbiorach Muzeum Huculszczyzny w Kołomyi. Wiele lalek trafiło do prywatnych zbiorów w USA, Kanadzie i w krajach europejskich. Chętnie zdradza tajemnice warsztatu, prowadzi zajęcia dla dzieci, młodzieży i dorosłych.

Konstanty Czawaga


Obejrzyj galerię:

Lwowskie lalki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X