Wystawy jubileuszowe w Muzeum Historycznym. Część III

-a A+

W monarchiach europejskich tradycyjnie orderami odznaczano tylko przedstawicieli stanu szlacheckiego. W XIX wieku nastąpiły jednak znaczne zmiany w strukturach społeczeństwa europejskiego i orderami zaczęto dekorować również przedstawicieli innych stanów.

Często odznaczenie towarzyszyło również nobilitacji, nadaniu szlachectwa. Na przykład, cesarz Franciszek Józef I 27 kwietnia 1880 roku odznaczył Juliana Zachariewicza, profesora Politechniki Lwowskiej, wybitnego lwowskiego architekta, orderem Żelaznej Korony III klasy z nadaniem szlachectwa i przydomka „z Lwigrodu”. W statutach orderów papieskich (watykańskich) również było dokładnie określono, kto i jakiego stanu może otrzymać odpowiednie odznaczenie. Papieskie ordery mają dawną historię i tradycję oraz bardzo zaszczytny, honorowy charakter. Jest ich tylko kilka, a trzy przedstawione są na wystawie w Muzeum Historycznym.

Otóż najwyższym odznaczeniem papieskim jest Order Najwyższy Chrystusa Pana, nadawany tylko i wyłącznie głowom państw, przedstawicielom dynastii królewskich i przyrównywanym do nich dostojnikom kościelnym. Order został ustanowiony w 1319 roku przez papieża Jana XXII. „Kurier Warszawski” w 1903 roku objaśniał, że „wyjątkowo do Krzyża Orderu papież ofiaruje gwiazdę brylantową. Jak do wszystkich orderów papieskich, tak też do Chrystusowego należy wspaniały mundur i frak pąsowy, z białymi, złotem wyszywanymi wyłogami, epolety złote, spodnie białe, złotem szyte, szpada i stosowny kapelusz z piórkiem białym”. Order Chrystusa Pana ostatni raz był nadany przez papieża Jana Pawła II w 1987 roku, a otrzymał go Angello de Mojana di Coloqua – wielki mistrz Zakonu Maltańskiego. Obecnie nie żyje już ktokolwiek z uhonorowanych tym orderem.

Nie ma tego orderu w zbiorach Muzeum Historycznego. Znajdują się jednak trzy inne ordery watykańskie, przedstawione też na wystawie. Są to ordery św. Grzegorza Wielkiego, Piusa IX i Grobu Świętego.

Order Złotego Runa (od lewej) i order Piusa IX (fot. Jurij Smirnow)

Order św. Grzegorza Wielkiego był ustanowiony w 1831 roku przez papieża Grzegorza XVI. Order nadawano za szczególne zasługi dla Kościoła katolickiego. Jest podzielony na cztery klasy. Kawalerom orderu przysługuje noszenie specjalnego stroju, wstęgi, kapelusza, szpady. Wśród odznaczonych tym orderem lwowian był na przykład Ignacy Łukasiewicz, aptekarz lwowski, wynalazca (wraz z Janem Zehem) lampy naftowej, jeden z pionierów galicyjskiego przemysłu naftowego. W 1873 roku papież Pius IX nadał mu tytuł szambelana papieskiego i odznaczył Orderem św. Grzegorza Wielkiego. Tym orderem odznaczona została również Karolina Lanckorońska. W 1977 roku papież Paweł VI odznaczył Orderem św. Grzegorza Wielkiego artystę malarza Jana Henryka Rosena, autora m.in. słynnej polichromii w katedrze Ormiańskiej we Lwowie i fresków w papieskiej kaplicy w Castel Gandolfo.

Na wystawie obok gabloty z watykańskimi orderami znajduje się XVIII-wieczna barokowa rzeźba przedstawiająca papieża Grzegorza Wielkiego.

W 1847 roku papież Pius IX ustanowił nowy order swego imienia w celu odznaczenia osób świeckich za wyjątkowe zasługi dla Kościoła katolickiego, nadawany głównie dyplomatom, mężom stanu, a także artystom, ludziom związanym ze sztuką. Order Piusa IX składa się z wielkiego krzyża ze złotym łańcuchem i komandorii z gwiazdą. W zbiorach Muzeum Historycznego jest kilka takich orderów, również przedstawionych na wystawie. Wśród Polaków order otrzymała spora grupa polityków i artystów w XIX wieku, a także w wieku XX, na przykład Jan Matejko czy Hanna Suchocka. Gwiazda orderu ośmiopromienna szafirowa, pośrodku – imię Pius IX i dewiza „Virtuti et merito”. Kawalerom orderu przysługuje mundur i szpada z rękojeścią z muszli perłowej.

Oryginalny dokument watykański z portretami papieży Piusa XI i Piusa XII (fot. Jurij Smirnow)

Order św. Sylwestra, zwany także Orderem Złotej Ostrogi jest najstarszym z orderów papieskich. Według legendy ustanowił go jeszcze cesarz Konstantyn, a papież Sylwester usankcjonował. Gwiazda orderu emaliowana, ośmioramienna ze złotą obwódką, u spodu wisi złota ostroga. Niezwykle rzadkim odznaczeniem tego orderu jest złoty łańcuch. Wszyscy szambelani papiescy są rycerzami tego orderu. Realnie order był ustanowiony w 1559 roku i nadawany do 1815. Przywrócił go papież Pius X w 1905 roku. Dewiza orderu: „Praemium virtuti pietali”, czyli „Nagroda cnoty pobożności”. Wśród nagrodzonych był słynny kompozytor Wolfgang Amadeusz Mozart i rzeźbiarz Antonio Canova.

Wśród odznaczeń watykańskich są też Krzyż Laterański, Krzyż Pielgrzyma i Order „Pro Ecclesia et Pontifice” ustanowiony w 1888 roku przez papieża Leona XIII. Tą nagrodą odznaczonych zostało kilku zasłużonych lwowian. Wśród nich w 1905 roku papież Pius X nadał „złotą honorową odznakę „Pro Ecclesia et Pontifice” Ludwikowi Wierzbickiemu, dyrektorowi Kolei Państwowych, za organizację obozów letnich dla dzieci z biednych rodzin. Profesorowi Maksymilianowi Thulliemu „czynnemu przy każdej sprawie katolickiej” i Teofilowi Gerstmannowi, dyrektorowi szkoły realnej we Lwowie, który przyczynił się do rewindykacji kościoła klarysek oraz przewodniczył pielgrzymce młodzieży lwowskiej do Rzymu.

W zbiorach Muzeum Historycznego są dwa ordery papieskie Grobu Świętego. Jeden należał do Agenora Gołuchowskiego, drugi podarował Giovanni Scarabelli. Jeden z tych orderów przedstawiony jest na wystawie. Order ten ustanowił papież Aleksander VI Borgia w 1496 roku.

Noszenie specjalnego stroju galowego przysługuje również kawalerom Zakonu Maltańskiego. Na wystawie przedstawione są ordery Świętego Jana Jerozolimskiego – najwyższe odznaczenie Zakonu Maltańskiego, a także szpada, kapelusz kawalera maltańskiego. Jednym z kawalerów Zakonu Maltańskiego był lwowianin Władysław hr. Wolański. Jego portret pędzla Teodora Axentowicza jest przedstawiony obok gabloty z orderami.

Profesor Axentowicz, wybitny polski artysta malarz, rektor Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, pochodził z lwowskiej rodziny pochodzenia ormiańskiego. Był siostrzeńcem i wychowankiem arcybiskupa lwowskiego ormiańskiego Isaaka Isakowicza. Według zamiarów arcybiskupa T. Axentowicz miał kontynuować tradycję rodzinną i wybrać drogę do stanu duchownego. Jednak ten, wbrew woli abp. Isakowicza, wyjechał do Monachium, gdzie podjął studia malarskie. Następnie studiował w Paryżu. Pracował we Lwowie i Krakowie. Archidiecezja lwowska straciła w nim księdza, ale sztuka polska otrzymała wybitnego malarza. T. Axentowicz namalował z fotografii abpa Isakowicza jego portret, który był bardzo udany i spodobał się arcybiskupowi, co pogodziło go z siostrzeńcem.

Portret hrabiego Wolańskiego również znajduje się w zbiorach lwowskiego Muzeum Historycznego. Na portrecie artysta przedstawił Władysława Wolańskiego, stojącego w stroju galowym z pasem i orderem Kawalera Zakonu Maltańskiego. Pałac hrabiostwa Wolańskich znajdował się przy ul. Zielonej 24. Była to dawniej siedziba Maurycego hr. Dzieduszyckiego, znanego kustosza Muzeum Książąt Lubomirskich, autora cennych publikacji z historii zabytków Lwowa, arcybiskupstwa lwowskiego i rodziny Dzieduszyckich. Jego córka Anna z Dzieduszyckich była drugą żoną hr. Wolańskiego (pierwsza żona Wolańskiego z domu Malczewska zmarła w młodym wieku osierociwszy córkę Irenę, z drugiego małżeństwa Wolański miał dwóch synów).

Śmierć Władysława Wolańskiego, która nastąpiła 20 stycznia 1891 roku, wstrząsnęła całym Lwowem. Krakowski „Czas” tak opisał to wydarzenie, które jeszcze długo było omawiane w naszym mieście: „Władysław hr. Wolański, poseł na Sejm Krajowy, właściciel dóbr ziemskich (urodzony w roku 1837) umarł w nocy o godzinie 2 nagle na artretyzm serca u siebie podczas balu. Bal kostiumowy u państwa Wolańskich miał być punktem kulminacyjnym i koroną tegorocznego karnawału we Lwowie. Na bal ten zjechało się mnóstwo ludzi ze Lwowa i całej Galicji Wschodniej. O godzinie 9 wieczór zaczęły się zapełniać gośćmi salony starego pałacu Dzieduszyckich na Zielonym. Panie przyjechały w kostiumach, panowie w dominach. Wesołość i ochocza chęć zabawy malowała się na wszystkich twarzach, a Państwo Wolańscy serdecznie witali wszystkich. Zjechało się ponad 150 osób, a do pierwszego kadryla stanęło 32 pary. Przez godzinę intrygowano się nawzajem. Po godzinie 11 zdjęto maski i zabawa szła ochoczo. Niektórzy jednak zwrócili uwagę, że gospodarz domu jest jakby nie swój… Zabawa dochodziła w pięknym mazurze do kulminacyjnego punktu. Zegar wskazywał pół do drugiej. Miano już podawać kolację, kiedy wtem gospodarzowi źle się zrobiło. Podbiegł do niego dr Ziembicki, wziął za rękę i wyprowadził z sali. Co rychlej przeciął scyzorykiem choremu żyłę na ręce, ale już krew iść nie chciała. Rzucono się do innych środków ratunkowych – wszystko na próżno. Kiedy w pół godziny potem przybył dr Opolski, zastał zimne zwłoki. Władysław Wolański już nie żył”.

Hrabia Wolański był c.k. podkomorzym i kawalerem maltańskim, posłem na Sejm Galicyjski. Pogrzeb odbył się przy licznym udziale publiczności. Żałobny kondukt prowadził abp Seweryn Morawski. Pochowano Wolańskiego na Cmentarzu Łyczakowskim.

Na wystawie są też ordery egzotyczne, na przykład ordery krajów wschodnich, dalekich od Lwowa. W jednej z gablot można zobaczyć pierwszy order Japonii – Order Wschodzącego Słońca oraz japoński Order Kwiatów Paulowni. Order Wschodzącego Słońca został ustanowiony przez cesarza Mutsuhito w 1875 roku i składa się z ośmiu klas. Pierwszym Polakiem odznaczonym tym orderem był Bolesław Orliński (1899-1992). W 1926 roku kapitan Orliński wraz z mechanikiem Kubiakiem dokonali przelotu z Warszawy do Tokio na trasie o długości 10 300 km i z powrotem do Warszawy. Za ten przelot Orliński otrzymał cesarski Order Wschodzącego Słońca VI klasy oraz złoty medal Cesarskiego Towarzystwa Lotniczego. W 1928 roku Orderem Wschodzącego Słońca I klasy z Wielką Wstęgą cesarz odznaczył Marszałka Józefa Piłsudskiego i generała Edwarda Rydza-Śmigłego.

Order Kwiatów Paulowni (Paulownia – cesarskie Drzewo Szczęścia) to drugi pod względem ważności order Japonii. Został ustanowiony w 1888 roku przez cesarza Meiji.

Obok orderów japońskich na wystawie można zobaczyć ordery syjamski (Tajlandia) – Białego Słonia, chiński Order Podwójnego Smoka, perski (irański) Order Lwa i Słońca. Ten najwyższy order Persji został ustanowiony w 1808 roku przez szacha Fath Alego. Order składa się ze srebrnej wielkiej gwiazdy wysadzonej brylantami i szerokiej zielonej wstęgi, u której dołu znajduje się mniejsza srebrna gwiazda, również cała wysadzona brylantami. Właśnie taki komplet znajduje się w zbiorach muzealnych.

Wschodni monarchowie na początku XX wieku nie podróżowali po Europie, a tym bardziej nie odwiedzali Lwowa. Wyjątkowo szach perski Muzaffer-ed-Din trzykrotnie odwiedził, a nawet dokładnie zwiedzał nasze miasto. Ostatni raz wstąpił do Lwowa w czerwcu 1905 roku w drodze z Persji przez Rosję do Wiednia, a dalej na kurację do francuskiego uzdrowiska Contrexéville.

Jurij Smirnow
Tekst ukazał się w nr 4 (320) 28 lutego – 14 marca 2019

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.