Wystawy jubileuszowe w Muzeum Historycznym. Część II

-a A+

Organizatorzy wystawy orderów zastosowali bardzo ważną zasadę, mianowicie prawie wszystkie przedstawione ordery i odznaczenia należały do mieszkańców Lwowa lub osób ściśle związanych z naszym miastem. Ten fakt podkreślono zaprezentowaniem na salach ich portretów ze zbiorów muzealnych. Każdy z portretów jest też dziełem sztuki, często pędzla najlepszych malarzy swojej epoki.

Uwagę przyciąga wielki galowy portret Agenora Marii Adama hr. Gołuchowskiego juniora, w latach 1895-1906 ministra spraw zagranicznych Austro-Węgier. Portret namalował w 1911 roku wybitny polski portrecista Kazimierz Pochwalski, ulubiony malarz cesarza Franciszka Józefa I, autor całej galerii portretów przedstawicieli panującego domu Habsburgów, arystokracji polskiej, wybitnych przedstawicieli kultury i sztuki Galicji. Portret przedstawia Agenora hr. Gołuchowskiego udekorowanego dwoma najwyższymi orderami imperium austro-węgierskiego, mianowicie Orderem Złotego Runa i Orderem św. Stefana. Był kawalerem kilkudziesięciu orderów europejskich i innych krajów (np. perskich, marokańskich), w tym najwyższych odznaczeń Rosji – Orderu Świętego Andrzeja Apostoła i Orderu Świętego Aleksandra Newskiego, Cesarstwa Niemieckiego – Orderu Orła Czarnego czy Królestwa Rumunii – Gwiazdy Rumunii i Korony Rumunii. Wśród jego nagród są również ordery austriackie Franciszka Józefa I, Żelaznej Korony, Marii Teresy, ordery Zakonu Maltańskiego, odznaczenia watykańskie i najwyższy order Królestwa Bawarii – Order Świętego Huberta.

Agenor hr. Gołuchowski był też kolekcjonerem i zgromadził wspaniały zbiór orderów i odznaczeń różnych krajów i epok. Jego zbiory również dziś stanowią podstawową część kolekcji orderów lwowskiego Muzeum Historycznego.

Agenor Maria Gołuchowski (1849–1921) był synem Namiestnika Galicji Adama hr. Gołuchowskiego seniora. Centrum ordynacji Gołuchowskich znajdowało się w Skale nad Zbruczem (Skale Podolskiej), zaś siedzibą we Lwowie był pałac przy ul. Mickiewicza 16. Przyszły minister spraw zagranicznych był ściśle związany z naszym miastem. We Lwowie ukończył gimnazjum, studiował na Uniwersytecie Lwowskim, następnie Wiedeńskim. Jego kariera dyplomatyczna prowadziła przez Berlin, Paryż, Bukareszt do teki ministra. Kierował Ministerstwem Spraw Zagranicznych przez 11 lat. W swojej działalności politycznej Gołuchowski dążył do utrzymania pokoju w Europie, zażegnaniu konfliktów na Bałkanach. Uważał, że uregulowanie stosunków między Austro-Węgrami i Rosją może zapobiec wojnie europejskiej. Zmarł we Lwowie 28 marca 1921 roku i został pochowany na Cmentarzu Łyczakowskim. Na jego pogrzebie Leon hr. Piniński m.in. powiedział: „Hrabia Gołuchowski miał decydujący wpływ na rozwój polityki zagranicznej Austro-Węgier. Przewodnia myśl jego polityki – przeszkodzić, a przynajmniej odwlec chwilę zbrojnego starcia między Rosją a Austrią, uregulowanie stosunków między nimi. Jego polityka była ostrożna, przezorna, rozumna. Nie lubiła jego za to kamaryla wojskowa i nacjonaliści niemieccy. Cesarz Franciszek Józef żywił wobec niego jak najprzychylniejsze uczucia. W Izbie Panów zasiadał od 1875 roku. Ożeniony z księżniczką Murat miał w całym świecie dyplomatycznym liczne i serdeczne znajomości i przyjaźnie, jakich żaden inny Polak w ostatnich 30 latach nie miał”. Bardzo ważnymi jego osiągnięciami w dyplomacji były pertraktacje w Berlinie (1896), akcje dyplomatyczne w sprawie armeńskiej w Turcji, macedońskiej w Bułgarii, albańskiej we Włoszech. Zajmował się organizacją wizyty cara Mikołaja II w Wiedniu w 1896 roku i cesarza Franciszka Józefa I w Petersburgu w 1897, co doprowadziło do odprężenia w stosunkach austriacko-rosyjskich, również podpisania wspólnej deklaracji w sprawie zakończenia wojny turecko-greckiej.

Właśnie podczas wizyty do Wiednia car Mikołaj II odznaczył Gołuchowskiego Orderem Świętego Aleksandra Newskiego, zaś w 1897 roku w Petersburgu – Orderem Świętego Andrzeja Apostoła. Na międzynarodowej konferencji w Algeciras w 1906 roku w sprawie Maroka Gołuchowski energicznie poparł stanowisko niemieckie, za co cesarz Wilhelm II nazwał go „wspaniałym sekundantem” i odznaczył Orderem Czarnego Orła, zaś król marokański najwyższym orderem swego kraju. Cesarz austriacki odznaczył Gołuchowskiego Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą orderu Franciszka Józefa I w 1883 roku, Orderem Żelaznej Korony I klasy w 1893 roku, Wielkim Krzyżem Orderu Świętego Stefana w 1897 roku, Orderem Złotego Runa w 1896 roku. Były to najwyższe odznaczenia imperium austro-węgierskiego. W gablocie obok portretu Agenora Gołuchowskiego wystawione są jego austriackie nagrody – Ordery Złotego Runa i Świętego Stefana.

Order Złotego Runa jest jednym z najwyższych odznaczeń europejskich i oczywiście perełką wystawy we Lwowskim Muzeum Historycznym. Order Złotego Runa był ustanowiony jeszcze w 1430 roku we flamandzkim mieście Brugia przez księcia Burgundii Filipa Dobrego. Z czasem powstały dwie odmiany orderu, habsburska i hiszpańska. Orderem tym odznaczani są tylko przedstawiciele habsburskiej i hiszpańskiej dynastii, osoby królewskiej krwi i przedstawiciele wyższej arystokracji. Otóż w ciągu prawie sześciu wieków istnienia orderu nagrodzono nim 1282 osoby przez Habsburgów i 1177 osób przez króli hiszpańskich. Wśród kawalerów hiszpańskiego orderu Złotego Runa znajdujemy tylko dwóch Polaków, zaś jeden z nich był ściśle związany z naszym miastem. Był to Jan Stanisław Jabłonowski, jeden z fundatorów budowy kościoła i Kolegium oo. Jezuitów we Lwowie, pochowany w krypcie tejże świątyni. Syn jego Jan Kajetan Jabłonowski, również spoczywający we Lwowie, był odznaczony habsburskim Orderem Złotego Runa. Wśród innych kawalerów habsburskiego Orderu Złotego Runa są związani ze Lwowem Alfred Józef Potocki, Namiestnik Galicji, zastrzelony w 1908 roku w swoim gabinecie przez studenta-Ukraińca Myrosława Siczyńskiego, i Karol Lanckoroński, wybitny historyk sztuki, członek Polskiej Akademii Umiejętności, Kawaler Maltański, wielki ochmistrz dworu cesarskiego, właściciel Rozdołu pod Lwowem, ojciec słynnej Karoliny Lanckorońskiej. Ostatnim Polakiem odznaczonym tym orderem był w 1908 roku ordynat na Łańcucie hrabia Roman Potocki, właściciel Pałacu Potockich we Lwowie przy ul. Kopernika.

Order Złotego Runa nie miał ani gwiazdy, ani wstęgi orderowej. Najbardziej zasłużonych odznaczano orderem na łańcuchu, który składał się z 28 złotych pierścieni i 28 emaliowanych medalionów.

Na łańcuchu noszono też rosyjski Order Świętego Andrzeja Apostoła. Na wystawie znajduje się order, którym był odznaczony Agenor Gołuchowski. Order był ustanowiony 10 grudnia 1698 roku przez rosyjskiego cara Piotra I. Ciekawostką jest to, że drugim kawalerem tego orderu, odznaczonym w 1700 roku, był Iwan Mazepa, hetman ukraiński. W XVIII wieku tym orderem odznaczono 39 Polaków z wyższej arystokracji oraz królów polskich. Ale w XIX i XX wiekach Orderem Świętego Andrzeja Apostoła był wyróżniony tylko jeden Polak, mianowicie Agenor Gołuchowski. Car Mikołaj II zrobił dla niego wyjątek i wręczył mu order ze wstęgą i na łańcuchu (taki order mogli otrzymać tylko obywatele Imperium Rosyjskiego i tylko jako szczególne wyróżnienie). Order składał się z odznaki orderu, gwiazdy orderu i łańcucha. Gwiazda była srebrna, ośmioramienna, ze środkowym medalionem z orłem rosyjskim. Łańcuch składał się z 17 medalionów trzech rodzajów ze szlachetnych metali z brylantami.

Warto zauważyć, że takie ordery były nie tylko odznaczeniem, nagrodą, ale i dziełem sztuki jubilerskiej bardzo wysokiej klasy. Nic dziwnego, że obecnie cena ich jest bardzo wysoka. Na sali wystawowej możemy zobaczyć jeszcze kilka orderów austriackich. Historia ich jest również ciekawa i większość tych nagród też jest związana z ludźmi ze Lwowa. Jest tutaj Order Leopolda, ustanowiony 7 stycznia 1808 roku przez cesarza Austrii Franciszka I ku pamięci swego ojca Leopolda II. Jest order Żelaznej Korony, order Franciszka Józefa I, Krzyż Zasługi, order Krzyża Gwiaździstego. Ostatni jest orderem damskim i nim mogą być odznaczone tylko kobiety. Oficjalna nazwa orderu brzmi następująco: „Wysoce Szlachetny Order Krzyża Gwiaździstego”. Jest to drugi obok Orderu Złotego Runa order domu cesarskiej dynastii Habsburgów. Order został ustanowiony 16 września 1668 roku przez cesarzową Eleonorę, małżonkę cesarza Ferdynanda III, w celu „adoracji Krzyża Świętego i prowadzenia nobliwego i pełnego dobrych uczynków życia”. Wśród polskich arystokratek odznaczonych tym orderem była lwowianka Helena hr. Mierowa (1836-1916) z domu Turkułł. Rodzina hrabiów Mierów od wieków była związana ze Lwowem i ziemią lwowską. Większość ich posiadłości ziemskich znajdowała się w powiecie Kamionka Strumiłłowa. Helena hr. Mierowa była hojną mecenaską, ofiarowała znaczne sumy pieniędzy na budowę kościołów w Kamionce i św. Elżbiety we Lwowie. Ofiarowała pół miliona koron na założenie szpitala Czerwonego Krzyża we Lwowie. W 1910 roku przy ul. Łyczakowskiej założyła we Lwowie fundację swego imienia. Przed I wojną światową regularnie brała udział w organizacji tzw. „balów polskich” w Wiedniu. Do lwowskiej Galerii Obrazów podarowała kilka cennych dzieł, wśród nich „Potop” Paula Merwarta.

Cesarz Franciszek Józef odznaczył Helenę Mierową również damskim Orderem Świętej Elżbiety. Jest to rzadki order, którego historia liczy tylko 20 lat. Po upadku imperium austro-węgierskiego order został skasowany. Cesarz odznaczał tym orderem tylko kobiety, które szczytnie działały „w dziedzinie filantropii i działalności kościelnej”. Wielką Mistrzynią orderu w latach 1916–1918 był cesarzowa Zyta, małżonka cesarza Karola I. Ustanowiony został 16 września 1898 roku, w sześć dni po tragicznej śmierci w Genewie cesarzowej Elżbiety, małżonki Franciszka Józefa. Ustanowienie orderu było związane z upamiętnieniem słynnej Sisi, którą zamordował włoski terrorysta. Wówczas w całym imperium ku jej pamięci budowano świątynie poświęcone jej patronce św. Elżbiecie (również we Lwowie), ustawiano figury świętej, których twarze były podobne do zamordowanej cesarzowej, zakładano dobroczynne fundacje, stypendia, szpitale dla biednych i ubogich.

Order miał trzy stopnie, mianowicie Wielki Krzyż z gwiazdą, Komandoria z gwiazdą i Komandoria bez gwiazdy. Na lwowskiej wystawie można zobaczyć Wielki Krzyż z gwiazdą, który podobno należał właśnie do Heleny Mierowej. Hrabina z początkiem I wojny światowej wyjechała ze Lwowa do Rzymu, gdzie zmarła 22 sierpnia 1916 roku w wieku 80 lat. W „Kronice żałobnej” czytamy: „Hrabina Helena Mierowa, z domu Turkułł, dama pałacowa i dama Orderu Gwiaździstego, zmarła w 80 roku życia w Rzymie, gdzie pozostała po wybuchu wojny”. We Lwowie od razu zjawiły się pogłoski, że wszystkie swoje pieniądze zostawiła fundacji dla biednych panien szlacheckich, co sprawdzić w czasie wojny było trudno.

Jurij Smirnow
Tekst ukazał się w nr 3 (319) 15-27 lutego 2019

Wystawy jubileuszowe w Muzeum Historycznym. Część I

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.