aktualności

"Najważniejsza Jest Publiczność". Luba Lewak świętuje 50-lecie pracy aktorskiej

07/12/2019 16:22

Panna Młoda, Balladyna, Alina, Ciotunia, Domańska – to zaledwie kilka z postaci, które ożywiła na scenie w ciągu ostatnich 50 lat. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych aktorek Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie zagrała jubileuszowy spektakl na dobrze znanych lwowskiej publiczności deskach Obwodowego Domu Nauczyciela.

Festiwal teatralny Viennalia 2019 w Wiedniu

07/12/2019 06:01

Festiwal teatralny Viennalia po raz trzeci odbył się w połowie października w stolicy Austrii. W wydarzeniu wzięły udział polskie teatry ze Lwowa, Wilna i Wiednia.

Film Agnieszki Holland na ekranach ukraińskich kin

06/12/2019 11:27

Pod tytułem „Cena prawdy” na ekrany ukraińskich kin wszedł film w reżyserii Agnieszki Holland o Wielkim Głodzie na Ukrainie. Produkcja, opowiadająca o stalinowskiej zbrodni, która doprowadziła do śmierci kilku milionów ludzi, wywołała wielkie zainteresowanie ukraińskiej publiczności. Za ukazywanie prawdy o tej tragedii prezydent Wołodymyr Zełenski odznaczył Holland Orderem Księżnej Olgi III stopnia.

Tablica ku czci Franciszka Brzezickiego

06/12/2019 10:51

30 listopada br. w Żytomierzu odbyły się uroczystości uczczenia śp. Franciszka Brzezickiego – mieszkańca Żytomierza, Polaka, więźnia obozów koncentracyjnych i łagrów radzieckich.

Dzieci kochają świętego Mikołaja

06/12/2019 10:15

Nadszedł grudzień z pierwszym śniegiem, który w tym roku na szczęście już spadł i dzieci co wieczora wyglądają w niebo, czy nadjeżdża św. Mikołaj.

Jest nowy dyrektor Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej

06/12/2019 03:56

Następcą Wołodymyra Wiatrowycza będzie Anton Drobowycz.

Prapremiera lwowskiego kabaretu artystycznego „Czwarta Rano”

04/12/2019 17:34

Na przełomie jesieni i zimy, gdy o wieczornej porze każdy dokądś ucieka z ulicy, na scenie Małej Sali Teatru Lalek we Lwowie kwitła prawdziwa miłość do kobiety. 30 listopada lwowski kabaret artystyczny „Czwarta Rano” w kręgu swoich przyjaciół oraz grupy turystów z Polski zaprezentował program pt. „Pragnę cię znów”.

Andrzejki we Lwowie

03/12/2019 14:24

Tradycyjnie 29 listopada Lwowski Klub "Strefa Młodzieży" zorganizował imprezę Andrzejkową. W klubie "Picasso" polska młodzież ze Lwowa, obwodu lwowskiego i Stanisławowa (obecnie Iwano-Frankiwsk) bawiła się, tańczyła i wróżyła.

Premiera Lwowska zdobywcą Pucharu Konsula Generalnego RP we Lwowie

02/12/2019 17:58

30 listopada rozegrano jubileuszową edycje halowego turnieju Amatorskiej Ligi Polaków o Puchar Konsula Generalnego RP we Lwowie.

publicystyka

W sprawie żeńskich form nazw zawodów i tytułów

07/12/2019 16:17

Słów kilka o „końcówkach”. Zapewne większość z czytelników przezacnego Kuriera Galicyjskiego już zdążyła zauważyć, że w toczącej się polsko-polskiej wojnie powstał nowy front. Front – można go tak nazwać – ideologiczno-językowy.

Zakony mniej znane. Część 3

06/12/2019 04:27

Klasztory rzymskokatolickie na Wschodzie Rzeczypospolitej

Przygody w Zaleszczykach

06/12/2019 04:19

Podczas kwerendy prasowej przypadkiem natrafiłem na ciekawy reportaż młodego człowieka ze Stanisławowa – Mieczysława Mikulskiego, który w 1937 roku, wraz ze swoimi kolegami, postanowił odwiedzić Zaleszczyki.

Król polskiej nafty

05/12/2019 08:06

1 listopada 1900 roku w dalekim austriackim uzdrowisku Nauheim zmarł na zawał serca Stanisław Szczepanowski.

Srebrny kieliszek lwowskich Grossmannów

05/12/2019 07:57

Z Anną Kozłowską-Ryś – historykiem sztuki, filologiem języka polskiego, autorką wydanej 2018 roku pozycji wydawniczej – „Lwów na słodko i… półwytrawnie” – rozmawiała Anna Gordijewska.

Chłopak z gitarą, piosenki z tekstem – wywiad z Jakubem Zuckermanem

05/12/2019 07:06

Bacznie obserwuje świat i nie bez ironii go komentuje. Pisze teksty m.in. dla Piwnicy pod Baranami, tłumaczy zagranicznych twórców, jeździ po kraju, zbierając nagrody i wyróżnienia za własne utwory na niemalże wszystkich festiwalach poetyckich.

Odnaleziony nagrobek ks. Kalińskiego w Satanowie. Nowe zagadki

03/12/2019 08:07

Obecny Satanów – to niewielkie miasteczko na zachodnich terenach obw. chmielnickiego. Niegdyś było to jedno z największych miast Podola, ustępujące jedynie Kamieńcowi Podolskiemu.

Cmentarz Stryjski we Lwowie

02/12/2019 09:02

Niestety zanikanie starych nekropolii jest nie tylko oznaką naszych czasów. Podobne zdarzenia miały miejsce we Lwowie już przed I wojną światową i dotyczyły starego cmentarza przy ul. Stryjskiej – a właściwie dwóch cmentarzy przy tej ulicy. Losy tych nekropolii opisał dokładnie Józef Białynia-Chołodecki w broszurze zatytułowanej „Cmentarz Stryjski”, wydanej przez Towarzystwo Miłośników Przeszłości Lwowa w cyklu Biblioteki Lwowskiej w roku 1913.

Rafał Dzięciołowski o znaczeniu Pogrzebu Wileńskiego

29/11/2019 15:20

Rafał Dzięciołowski, członek Narodowej Rady Rozwoju przy prezydencie RP, który 22 listopada 2019 roku był w Wilnie, w rozmowie z dziennikarzem Konstantym Czawagą.

Czupurek w dawnym majątku Ponińskich

-a A+

Horyniec-Zdrój. Zaciszna wieś w powiecie lubaczowskim, położona tuż za granicą Polski i Ukrainy o niecałe 100 km od Lwowa. Miejscowość słynie z tutejszych źródeł siarczkowych, znanych od dawna.

Miała tu bywać w celach zdrowotnych Marysieńka Sobieska, a nawet sam król Jan. Początki uzdrowiska przypadły na koniec XIX w., kiedy to Aleksander Poniński urządził pierwszy zakład kąpielowy. Książęta Ponińscy herbu Łodzia, wystawili tu swój pałac, zlokalizowali cmentarz (1852), wybudowali teatr dworski (1843-1846) i zapoczątkowali zbiory biblioteczne. Dziś, za sprawą władz województwa podkarpackiego i przemyskich środowisk kulturalnych, Horyniec stał się centrum teatralnym Festiwalu Dziedzictwa Kresów.

Inauguracja Festiwalu odbyła się 26 lipca koncertem klasycznych operowych pieśni, arii i duetów w wykonaniu artystów Polskiej Opery Królewskiej w zabytkowej XVI-wiecznej drewnianej Cerkwi pw. św. Paraskewy w Radrużu, wpisanej na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Scena historycznego teatru dworskiego, a obecnie Gminnego Ośrodka Kultury w Horyńcu-Zdroju gościła zespoły teatralne z Wilna, Lwowa, Rzeszowa. Mieszkańcy miejscowości, kuracjusze i goście mieli możliwość obejrzenia tu monodramu „Ostatnie Tango z Herbertem” w wykonaniu aktora z Rzeszowa Przemysława Tejkowskiego. Studio Teatralne z Wilna przedstawiło „Emigrantów” Sławomira Mrożka, a Polski Teatr Ludowy ze Lwowa rozbawił publiczność komedią Benedykta Hertza „Czupurek”.

Upał tego dnia był nie do zniesienia. Ratowało jedynie to, że Horyniec leży wśród lasów i w miasteczku jest wiele zieleni, a we wspaniałym parku zdrojowym fontanny schładzają i nawilżają powietrze. Po sześciogodzinnym „przymusowym” postoju na granicy aktorzy ze Lwowa dotarli w środku nocy do sympatycznego hotelu, gdzie mogli wytchnąć przez kilka godzin. Od rana – po smakowitym śniadaniu – wyjazd do teatru, ustawianie dekoracji, próba sytuacyjna na nowej scenie, ustawianie świateł i dźwięku. Najprzyjemniejsze miejsce w teatrze to była sala w piwnicach, w której mieliśmy garderobę. Tu było chłodno i przyjemnie, ale na scenie – to już uff!

Na szczęście spektakl graliśmy późnym wieczorem, gdy już upał trochę zelżał. Sala zapełniła się widzami. Chętnych było tak wielu, że parter i niewielki balkon nie były w stanie pomieścić wszystkich. Trzeba było dostawiać krzesła, uważając, aby nie przegrodzić drogę aktorom, wychodzącym przez salę.

Publiczność zaczęła bawić się wspaniale już od pierwszych scen spektaklu, gdy na scenie pojawiły się sympatyczne kumoszki Kaczka, Gęś i Indyczka w zabawnych strojach, autorstwa scenograf Heleny Jacyno. Pojawianie się na scenie kolejnych postaci wywoływało wybuchy śmiechu, również na zabawne ich kwestie publiczność reagowała wspaniale. Atmosfera udzieliła się też aktorom, którzy choć ociekając potem, bawili się wraz z publicznością wyśmienicie. Nieskomplikowany refren piosenki Żabora (Zbigniew Chrzanowski) za drugim razem wykonywała już cała sala.

Po spektaklu były kwiaty i wiele ciepłych słów dla aktorów ze strony organizatorów spotkania i samych widzów. Kilka chwil wytchnienia i już w drogę powrotną, i kolejne wyczekiwanie na granicy.

O imprezie udało mi się porozmawiać z jednym ze współorganizatorów Festiwalu, dyrektorem Centrum Kulturalnego w Przemyślu Januszem Czarskim. Oto co powiedział naszym Czytelnikom:

- Festiwal Dziedzictwa Kresów jest imprezą cykliczną. Pomyślany został tak, aby przedstawiać nie tylko kulturę, czy specyfikę regionalną. Jest to impreza o charakterze szerszym. Chcieliśmy przedstawić tu również aspekty naukowe. Stąd również w miejscowości Cieszanów miała miejsce sesja popularno-naukowa, poświęcona małym miasteczkom pogranicza. Chodzi o to, że takie aglomeracje kresowe, jak Lwów, Tarnopol czy inne są dobrze znane po obu stronach granicy. Są odwiedzane, odnawiane są tam budynki i zabytki. Ale Kresy to również takie małe miasteczka jak Cieszanów, Horyniec, Bełz, Niemirów, Jaworów i inne. Przed wojną miały swój światek, w wielu wypadkach wielonarodowy, wzajemnie się przeplatający i specyficzny koloryt. Po wojnie wszystko to zaginęło, i obecnie te miejscowości stają się podobne jedna do drugiej. Ważne jest aby udało się utrwalić to co jeszcze pozostało z dawnej ich atmosfery, ich bytu, zabytków czy czegoś charakterystycznego. Żeby te miasteczka nie zatarły się w codzienności. Dlatego chcemy je wyeksponować podczas tego Festiwalu.

Oferta tegorocznego Festiwalu jest nadzwyczaj bogata. Mamy spotkania, prelekcje, wiele historii i ciekawostek regionalnych, kulinarnych. Mamy historię harcerstwa i piłki nożnej, mamy stare kroniki filmowe i kulturę ormiańską. Każdy znajdzie dla siebie coś ciekawego – zakończył Janusz Czarski.

Sami mieszkańcy tych miejscowości nie zawsze orientują się jak bogate było dawniej życie ich miasteczek, jak narody je zamieszkujące były ze sobą połączone, przeplecione, ile wnosiły do wspólnej kultury. Warto to przypominać i taka impreza jak Festiwal Dziedzictwa Kresów najlepiej spełnia to zadanie, bo Kresy to nie tylko Lwów i Wilno, ale o wiele więcej miejscowości po obu stronach granicy.

Krzysztof Szymański
Tekst ukazał się w nr 15 (307) 16-30 sierpnia 2018

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.