W hołdzie Matce Bożej – Ślicznej Gwieździe Miasta Lwowa

-a A+

Śpiewy historyczne Niemcewicza ku pokrzepieniu serc

W wykonaniu Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego w pierwszą niedzielę kwietnia w katedrze lwowskiej rozbrzmiewały „Śpiewy historyczne” Juliana Ursyna Niemcewicza w opracowaniu twórczym i pod batutą wybitnego polskiego kompozytora Krzesimira Dębskiego. Było to premierowe wykonanie tego utworu. Prapremiera miała miejsce na początku roku w Filharmonii Narodowej w Warszawie. Projekt artystyczny został zrealizowany z inicjatywy Wicemarszałek Senatu RP Marii Koc oraz Polsko-Ukraińskiej Fundacji im. Ignacego Jana Paderewskiego pod patronatem Kurii Metropolitalnej Archidiecezji Lwowskiej. Wydarzenie współfinansowała Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie” ze środków Senatu RP w ramach opieki nad Polakami za granicą.

Na koncercie obecni byli: ambasador RP na Ukrainie Bartosz Cichocki, metropolita lwowski ks. abp Mieczysław Mokrzycki, konsul generalny RP we Lwowie Rafał Wolski wraz z przedstawicielami placówki dyplomatycznej, dyrektor Instytutu Polskiego w Kijowie Bartosz Musiałowicz, wicedyrektor departamentu współpracy z Polonią i Polakami za granicą MSZ Sławomir Kowalski, oficerowie Wojska Polskiego z grupy zadaniowej z Jaworowa, przedstawiciele władz miasta Lwowa, świata polityki, kultury, nauki, wojska polskiego oraz polskich organizacji społecznych we Lwowie. Minister Adam Kwiatkowski, który nie mógł osobiście uczestniczyć w tym wydarzeniu, przekazał list z serdecznymi pozdrowieniami od prezydenta RP Andrzeja Dudy, natomiast marszałek Maria Koc w swoim liście życzyła niezapomnianych wrażeń artystycznych wszystkim obecnym podczas tego koncertu.

Fot. Anna Gordijewska

Śpiewy historyczne napisał Julian Ursyn Niemcewicz – jeden z najwybitniejszych przedstawicieli polskiego oświecenia, poseł na sejm, dramatopisarz, poeta, uczony, historyk. Postać dziś, niestety, nieco zapomniana. Jego śpiewy – to ogromne dzieło, w którym autor opisał historię Polski. Mimo to, że utwór był zakazany przez cenzurę i wycofywany z bibliotek, przyniósł sukces autorowi. Wielu kompozytorów tamtej epoki, m.in. Karol Kurpiński, Maria Szymanowska, Franciszek Lessel, jak również amatorzy kompozytorzy pisali do tych tekstów muzykę. Arystokracja w późnojesienne i zimowe wieczory słuchała w swych dworach śpiewów ku pokrzepieniu serc, a młodzi ludzie uczyli się, poznając historię Polski. Utwór przetłumaczono na wiele języków obcych. Dochód z wydania książki Niemcewicz przekazał na budowę gmachu Towarzystwa Przyjaciół Nauk, dziś Pałac Staszica w Warszawie.

Koncert w katedrze lwowskiej rozpoczął się od „Bogurodzicy”, która zabrzmiała tak, jak przed wiekami śpiewano tę pieśń w katedrze gnieźnieńskiej. Jak zaznaczył na wstępie Krzesimir Dębski, najważniejsze przesłanie wykonania tego utworu tkwi w słowach ze Śpiewów historycznych, jakże dziś aktualnych: „Ktokolwiek ojczyznę miłuje, niechaj większości zdania ustępuje”.

Następne postacie, które zostały wybrane z utworu to: Bolesław Chrobry, Władysław I Łokietek, Jadwiga, Jagiełło, Kazimierz IV Jagiellończyk, Zygmunt I, Zygmunt August, Stefan Batory, Zygmunt III Waza, Władysław IV, Jan Kazimierz, Stefan Czarniecki, Jan III Sobieski, Józef Poniatowski.

Zdjęcia: Andrzej Borysewicz

Ambasador RP na Ukrainie Bartosz Cichocki powiedział po zakończeniu koncertu:

– I znów ze Lwowa popłynął sygnał, popłynęło wezwanie dla Polaków w ojczyźnie, dla Polaków na całym świecie. Sygnał pokrzepienia, wezwanie do skupienia się nad tym co nas łączy od wieków, na tym co potrafiliśmy zbudować wspólnie wielkiego. Lwów zajął należne miejsce w obchodach stulecia odzyskania niepodległości. Ta świątynia, to specjalne miejsce, gdzie nasz władca powierzył naszą ojczyznę Najświętszej Maryi Pannie, była szczególnie istotna dla Jana Pawła II. To jest to miejsce, w którym mogliśmy w sposób właściwy przeżyć ten niezwykły koncert. Maestro Dębski – poza wybitnym przywództwem artystycznym, którego byliśmy świadkami – jest głosem w relacjach polsko-ukraińskich, którego powinniśmy szczególnie uważnie słuchać – dodał dyplomata.

Premiera planowana była wcześniej, na dzień 28 listopada ub. roku. Okoliczności polityczne, czyli wprowadzenie stanu wojennego na Ukrainie, spowodowały, że orkiestra jadąca na koncert zmuszona była wrócić z połowy drogi. Koncert miał się odbyć w Operze Lwowskiej. Lecz jak podkreślił prezes Polsko-Ukraińskiej Fundacji im. Ignacego Jana Paderewskiego Adam Bala:

– Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Koncert w katedrze lwowskiej zabrzmiał wspaniale i ma dodatkowo symboliczny wymiar. Jest jeszcze kilka pomysłów, żeby wzbogacić to wykonanie o inne utwory. A celem najbliższej naszej podróży będzie Wilno.

Anna Gordijewska
Fot. Konstanty Czawaga



Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.