15/11/2012 15:16

W Łucku przedstawiono reportaż z… piekła

-a A+

W stolicy Wołynia w bibliotece Wschodnioeuropejskiego Uniwersytetu im. Łesi Ukrainki odbyło się spotkanie ze znanym polskim pisarzem Wojciechem Pestką. Miłośnicy literatury zostali zapoznani ze zbiorem biograficznych reportaży pod nazwą „Do zobaczenia w piekle”.


W zbiorze opisane są losy ludzi różnych narodowości, okaleczonych przez II wojnę światową, którzy zostali zmuszeni zakosztować sowieckiego totalitaryzmu, który pozbawił ich języka ojczystego, historii, pamięci, kultury, wiary w Boga, wypędził na obczyznę, uwięził w tiurmach i łagrach. Wydana w 2009, książka wywołała burzliwe dyskusje wśród czytelników.


Przekład książki na język ukraiński pojawił się w 2012 we lwowskim wydawnictwie „Astrolabia”. Książka ukazała się dzięki osobistemu zaangażowaniu obecnego konsula RP w Łucku Krzysztofa Sawickiego. Jak sam powiedział, ocenia ten zbiór wysoko.

 

Jest to reportaż, w którym we wzajemnych stosunkach pomiędzy przedstawicielami różnych narodów nie ma nienawiści. Jak podkreślił Krzysztof Sawicki, znalezienie tłumacza do książki Wojciecha Gałązki nie było sprawą łatwą. Kilku ludzi odmówiło. Dopiero, gdy zwrócił się do znanego w kołach literackich tłumacza z polskiego i angielskiego, profesora Ukraińskiego Katolickiego Uniwersytetu we Lwowie Andrija Pawłyszyna, udało się zamysł zrealizować.


„Z panem Sawickim znamy się od chwili, gdy był konsulem generalnym RP we Lwowie – mówi Andrij Pawłyszyn – dzięki jego wsparciu odbywało się we Lwowie wiele imprez kulturalnych. Zawsze wspominamy go ciepło”. Po rozmowach z konsulem Sawickim na odpowiedź decydował się przez cały tydzień. Przez ten czas przeczytał książkę Pestki i omówił z wydawcą zmiany w harmonogramie wydań. Praktycznie co miesiąca Andrij Pawłyszyn wydaje książkę. Co do pracy nad tytułem „Do zobaczenia w piekle”, Pawłyszym mówi, że usiłował nie tylko przekazać dosłownie tekst, ale przenieść go z jednego kręgu kulturowego w inny, aby był czytelny zarówno dla ukraińskiego, jak i dla polskiego czytelnika.


Krzysztof Sawicki, Wojciech Pestka i Andrij Pawłyszyn (Fot. Agnieszka Ratna)Autor, pracując nad książką, chciał oddać moralny hołd ludziom, którzy w czasie wojny odnieśli traumy psychologiczne. „Doznali cierpień nie dlatego, że coś złego zrobili – mówi Wojciech Pestka. – Najczęściej stawali się ofiarami swego narodowego lub etnicznego pochodzenia. Bohaterami książki są Polacy, Ukraińcy, Łotysze, Białorusini, Żydzi. Ich świadectwa spisałem, żeby zapoczątkować dialog. Dopóki będziemy odwróceni plecami jeden do drugiego, wyjście z trudnych sytuacji znaleźć będzie nie łatwo. Myślę, że nastał czas podjęcia próby porozumienia się pomiędzy sobą, a przepustką do tego jest dialog”.


Wojciech Pestka przyznał – o pobycie w Łucku pozostały bardzo ciepłe wspomnienia. Tu, właśnie, spotkał się z jedną ze swych bohaterek – 90-letnią Nadiją Artiomową, a na kilka godzin przed prezentacją przekładu otrzymał wiadomość o wyróżnieniu go Międzynarodową premią literacką im. Grigorija Skoworody. Trzeba zaznaczyć, że na spotkanie z autorem przyszła wymagająca publiczność. Większość już zapoznała się z książką i dlatego zasypywali go pytaniami. Książka zebrała wiele pochlebnych recenzji.


„Reportaże pisane są przez mistrza słowa, dlatego lekko się je czyta – twierdzi przewodnicząca wołyńskiego oddziału Narodowego Stowarzyszenia Pisarzy Nina Goryk. – Otwierasz książkę i nie zauważasz, jak po krótkim czasie wiedziesz dialog z autorem i z samym sobą. Pisarz przykuwa uwagę, zmusza wyciągać wnioski i wybierać akcenty. Jest to nadzwyczaj interesujące”.


Dzięki wsparciu Konsulatu Generalnego RP w Łucku spotkania z autorem i prezentacje książki odbyły się nie tylko w Łucku, ale też w Równym, Kijowie i Ostrogu.


Agnieszka Ratna