W Łucku przedstawiono reportaż z… piekła - 2

-a A+

Spis treści

Krzysztof Sawicki, Wojciech Pestka i Andrij Pawłyszyn (Fot. Agnieszka Ratna)Autor, pracując nad książką, chciał oddać moralny hołd ludziom, którzy w czasie wojny odnieśli traumy psychologiczne. „Doznali cierpień nie dlatego, że coś złego zrobili – mówi Wojciech Pestka. – Najczęściej stawali się ofiarami swego narodowego lub etnicznego pochodzenia. Bohaterami książki są Polacy, Ukraińcy, Łotysze, Białorusini, Żydzi. Ich świadectwa spisałem, żeby zapoczątkować dialog. Dopóki będziemy odwróceni plecami jeden do drugiego, wyjście z trudnych sytuacji znaleźć będzie nie łatwo. Myślę, że nastał czas podjęcia próby porozumienia się pomiędzy sobą, a przepustką do tego jest dialog”.


Wojciech Pestka przyznał – o pobycie w Łucku pozostały bardzo ciepłe wspomnienia. Tu, właśnie, spotkał się z jedną ze swych bohaterek – 90-letnią Nadiją Artiomową, a na kilka godzin przed prezentacją przekładu otrzymał wiadomość o wyróżnieniu go Międzynarodową premią literacką im. Grigorija Skoworody. Trzeba zaznaczyć, że na spotkanie z autorem przyszła wymagająca publiczność. Większość już zapoznała się z książką i dlatego zasypywali go pytaniami. Książka zebrała wiele pochlebnych recenzji.


„Reportaże pisane są przez mistrza słowa, dlatego lekko się je czyta – twierdzi przewodnicząca wołyńskiego oddziału Narodowego Stowarzyszenia Pisarzy Nina Goryk. – Otwierasz książkę i nie zauważasz, jak po krótkim czasie wiedziesz dialog z autorem i z samym sobą. Pisarz przykuwa uwagę, zmusza wyciągać wnioski i wybierać akcenty. Jest to nadzwyczaj interesujące”.


Dzięki wsparciu Konsulatu Generalnego RP w Łucku spotkania z autorem i prezentacje książki odbyły się nie tylko w Łucku, ale też w Równym, Kijowie i Ostrogu.


Agnieszka Ratna

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.