Kolęda

Kolęda

Polska kolęda

Matka Boska wieczorami
będzie nitki przędła
i śpiewała sobie, i śpiewała sobie: kolęda, kolęda.

A zaś Józef cieśla święty będzie stawiał chaty, złotą słomą kryte,
złotą słomą kryte,
przystrojone w kwiaty.

A Jezusik z pastuszkami będzie grał na łące na fujarce z wierzby,
na fujarce z wierzby
w wieczory pachnące.
Rośnie zboże rośnie,
rośnie, pod słomiane dachy.
Święty klnie na wróble,
święty klnie na wróble
i wystawia strachy!

A Jezusik mówił ptakom:
nie bójta się ptapty,
straszydliska głupie,
straszydliska głupie,
drewniska i szmaty!

Więc nie bały się wróblęta
i dziobały kłosy.
Oj, gniewał się Święty, oj gniewał się Święty,
skarżył Matce Boskiej.

Nie w Betlejem w Galilei,
żadnym obcym mieście,
ale w Polsce naszej,
ale w Polsce naszej
Jezus kwiaty pieści.

Matka Boska wieczorami
będzie nitki przędła
i śpiewała sobie,
i śpiewała sobie:
kolęda, kolęda!

opr. Anna Rowicka
Tekst ukazał się w nr 23–24 (147–148) 16 grudnia 2011–12 stycznia 2012

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

code

X