Już znamy literki

Już znamy literki

Tak z pewnością mogą powiedzeć uczniowie klasy pierwszej szkoły nr 24 im. Marii Konopnickiej we Lwowie. Potrwierdziły to podczas „Święta Elementarza”, które odbyło się 24 maja br. Dzięki swym wychowawczyniom dzieci opanowały nie tylko podstawy – literki i cyferki, ale też pokazały, że są już zgraną klasą: zagrały całe przedstawienie, które zebrani na sali rodzice i dziadkowie nagradzali hucznymi brawami.

Ta klasa nie miała łatwo. Od 1 września ich pierwszą panią była Henryka Moczała, nauczycielka, która przyjechała z Polski. Wspomagała ją w pierwszych miesiącach Danuta Morawska, która następnie przeszła na emeryturę. Dzieci przyzwyczaiły się już do nowej pani, nauczyły się podstaw, aż tu nagle okazało się, że pani Henryka po chorobie nie może wrócić do Lwowa, do swych pociech. Dyrekcja szkoły musiała w tempie ekspresowym poszukiwać nowej nauczycielki. Z Polski przyjechała Dorota Łabędzka. Pomogła jej nauczycielka, która prowadziła dzieci z czwartej klasy – Helena Garwicka. Obie panie musiały przyzwyczaić dzieci do siebie. Dla dzieci był to stres, ale serdeczny stosunek obu pań, ich cierpliwość i łagodność pokonały wszelkie bariery.

Za podstawę przedstawienia posłużyła opowieść o Misiu, który był smutny, bo jego gospodyni poszła do szkoły i nie mogła bawić się nim przez cały dzień. Smutnego Misia pocieszyły Laleczki i Pajacyki. Postacie postanowiły pokazać mu czego nauczy się w szkole jego gopodyni. Miś zobaczył wszystkie literki alfabetu, usłyszał wiersze Jana Brzechwy o Samochwale, Skarżypycie, dowiedział się dlaczego Żaba poszła do Doktora, a Żuraw i Czapla nie mogą się pobrać i dlaczego Kaczka Dziwaczka czesała się wykałaczką. Dzieci zatańczyły taniec krasnoludków, taniec czterech pór roku i kilka innych. Misiowi tak się to spodobało, że przestał się smucić i postanowił też iść do szkoły.

Dzieci na scenie zachwycały kolorowymi, pomysłowymi kostiumami. Rodzice postarali się, aby ich pociechy wygladały na prawdę bajkowo. Przedstawienie udało się na medal, chociaż przed rozpoczęciem na twarzach rodziców można było zobaczyć mieszane uczucia, niepokój i napięcie. Za to ich pociechy czuły się swobodnie i nie miały żadnej tremy. W przedstawieniu pierwszakom pomagały dzieci z czwartej klasy – jako narratorzy i pomoc techniczna.

(Fot. Krzysztof Szymański)Impreza zakończyła się wręczeniem każdemu uczniowi pierwszej klasy dyplomu, który potwierdzał wiedzę i dawał prawo na dalszą naukę w szkole. Pierwszy stopień, dzięki swojej wytężonej pracy i pracy wychowawczyń, dzieci pokonały. Przed nimi letnie miesiace, odpoczynek i nowe wrażenie, a potem porwót do szkoły. Dziękując nauczycielkom, dyrektor szkoły Łucja Kowalska poinformowała z satysfakcją, że Helena Garwicka została uznana przez Miejski Wydział Oświaty za najlepszą nauczycielkę nauczania początkowego we Lwowie w roku szkolnym 2013/2014. Wręczając dyplomy, pochwaliła dzieci, podziękowała nauczycielkom i rodzicom, za pracę z dziećmi i współpracę ze szkołą i życzyła dobrego wypoczynku.

Gdy opadły emocje po występie, a rodzice zaopiekowali się swymi pociechami nauczycielki podzieliły się wrażeniami.

Helena Garwicka: Było trudno, ale dla mnie nie ma słowa trudno, nie potrafię, nie umiem. Zawsze robię to, co trzeba z zadowoleniem. Uważam, że udało mi się, bo dzieci na dzisiejszym występie spisały się wspaniale”.

Dorota Łabędzka: Było to dla mnie wielkie wyzwanie, bo klasa jest bardzo liczna – 30 dzieci. Nigdy nie miałam tak licznych klas. Ale dzieci są wspaniałe, współpraca z rodzicami też układa się bardzo dobrze. Scenariusz przedstawienia był naszego wspólnego autorstwa. Pani Helena podała ten pomysł o Misiu i Laleczce, a ja uzupełniłam go wierszami Brzechwy. Całe przedstawienie dzieci ćwiczyły od połowy marca na kółku teatralnym „Polskim teatrzyku rozmaitości i aktorskich możliwości”, który powstał przy lwowskiej katedrze. Ćwiczyły z przerwami, bo mieliśmy ferie, potem część dzieci chorowała. Praktycznie dopiero dziś mieliśmy tu na sali pełen komplet. Stąd trochę zamieszania było z usadzeniem wszystkich dzieci na scenie. Dzieci bardzo przeżywały ten swój pierwszy występ. Jednak udało się przygotować całą imprezę i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa.

Krzysztof Szymański

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X