Jerzy Petrus we Lwowie

Jerzy Petrus we Lwowie

Jerzy Petrus jest historykiem sztuki, zastępcą dyrektora zamku-muzeum na Wawelu w Krakowie i wieloletnim profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Od lat jest też znany jako prawdziwy entuzjasta ratowania zabytków polskiej kultury i sztuki na terenach współczesnej Ukrainy, Białorusi, Litwy i Łotwy.

 

Profesor prowadzi prace badawcze w zbiorach muzealnych na terenach tych państw. Jest pomysłodawcą wspólnych wystaw, konferencji naukowych, publikacji etc. Wieloletnią pracą zasłużył sobie na wysoką opinię w oczach ukraińskich muzealników, z którymi podtrzymuje owocne kontakty naukowe. Najbardziej charakterystycznym pod tym względem przykładem, jest jego współpraca (jak i całego zespołu historyków z wawelskiego muzeum, z prof. Janem Ostrowskim na czele) z Lwowską Galerią Sztuki i osobiście jej dyrektorem Borysem Woźnickim.

Poza tym, Jerzy Petrus jest bardzo aktywnym członkiem polsko-ukraińskiej komisji, nadzorującej prace konserwatorskie prowadzone na terenach Ukrainy.

 

Ze strony polskiej jest to komisja powołana przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego (MKiDN), które finansuje znaczną część prac. Opinia Jerzego Petrusa jest niezwykle ważna dla komisji. Profesor wyczuwa prawidłowy wybór kolejności prac konserwatorskich i umie z niezwykłą precyzją ocenić ich wyniki.

Wspólnie z prof. Ostrowskim, Jerzy Petrus jest inicjatorem badań historii i obecnego stanu świątyń rzymskokatolickich na terenie archidiecezji lwowskiej. Do tej pracy udało się zaangażować młodych historyków sztuki, studentów, doktorantów. Powstała monumentalna praca pt. „Materiały do dziejów sztuki sakralnej”, która liczy sobie już 19 tomów i jest bliska do sfinalizowania. Ostatnie tomy będą poświęcone katedrze lwowskiej. Autorami pracy naukowej są Jan Ostrowski i Jerzy Petrus. Długoletnie badania zabytków na terenie współczesnej Ukrainy zaowocowały publikacjami naukowymi i popularno-historycznymi przewodnikami, np.: „Żółkiew i jej kolegiata” (1997 r.).

W ostatnich latach, relacjonując przebieg prac konserwatorskich na łamach Kuriera Galicyjskiego, stale spotykałem się z prof. Petrusem. Moje obserwacje pozwalają ocenić go nie tylko jako świetnego naukowca, ale też bardzo sympatycznego człowieka. Jerzy Petrus jest człowiekiem bardzo rzeczowym. Umie wysoko ocenić osiągnięcia innych, a gdy zauważy jakieś niedopracowania, powiedzieć o tym niezwykle taktownie. Nic dziwnego, że jest autorytetem zarówno dla konserwatorów, jak i polskich czy ukraińskich urzędników.

O pracach konserwatorskich i innych projektach opowiada czytelnikom „Kuriera”
To, co Polacy robili i robią w sprawie ratowania dziedzictwa kulturowego poza granicami kraju, było i jest bardzo potrzebne. Uznanie dla naszej pracy ze strony przyszłych pokoleń będzie największą nagrodą. W Krakowie od wielu dziesięcioleci znakomicie działa system kształcenia historyków sztuki i konserwatorów. Jeden z ośrodków o bardzo długiej i pięknej historii – to Uniwersytet Jagielloński. Już dobrych parę lat jak powstał drugi taki ośrodek – Uniwersytet Papieski im. Jana Pawła II.

Przed młodym pokoleniem jest ogromne pole działalności. Może teraz prowadzić badania nad sztuką polską bez żadnych ograniczeń. Nie ważne, czy zabytki znajdują się na terenie współczesnej Polski, czy poza jej granicami. Dla każdego naukowca droga jest otwarta do muzeów, archiwów, zbiorów. Kształcimy studentów z Ukrainy, Białorusi i innych krajów byłego ZSRR. Wracają do swoich krajów nie tylko jako dobrzy fachowcy, ale i ludzie otwarci na współpracę z nami, rozumiejący naszą mentalność, nasze podejście do nauki, sztuki i historii.

Gdy ok. 20 lat temu rozpoczynaliśmy prace inwentaryzacyjne na terenach Ukrainy, spotykaliśmy się z dystansem ze strony ukraińskich urzędników i muzealników. Podejrzewano, że dążymy do zwrotu dzieł sztuki, książek i zbiorów muzealnych Państwu Polskiemu czy konkretnym placówkom muzealnym. Ale po latach współpracy bariery zostały przełamane. Obecnie Ukraińscy i białoruscy naukowcy wyjeżdżają do Polski i współpracują z nami w pełnym porozumieniu.

X