Kiedy powstawały ochotnicze straże pożarne

Kiedy powstawały ochotnicze straże pożarne

Organami towarzystwa było walne zgromadzenie oraz rada zawiadowcza (obecnie zarząd), kadencja zarządu trwała lat 6, z tym że co 3 lata zmieniano połowę składu rady zawiadowczej. Towarzystwa składały się z członków czynnych, wspierających i honorowych. Członkiem czynnym mógł być każdy, kto ukończył 18 lat, był fizycznie zdrowy, prowadził nieposzlakowany tryb życia oraz znał statut i regulamin. Członków czynnych i wspierających przyjmował Wydział na pisemny lub ustny wniosek dwóch innych członków. Jeżeli do kandydata nie było zarzutów, wówczas otrzymywał egzemplarz statutu i regulaminu oraz składał na ręce naczelnika przed frontem i wobec całego korpusu przyrzeczenie, że „wiernie” i „walnie” będzie pełnił służbę strażacką. Złamanie danego słowa równało się złamaniu słowa honoru lub przysięgi.

Dla poprawy organizacji towarzystw pożarniczych, lepszego współdziałania oraz ujednolicenia uzbrojenia i umundurowania, 31 października 1875 r. powołano we Lwowie Krajowy Związek Ochotniczych Straży Pożarnych Królestwa Galicji i Lodomerii z Wielkim Księstwem Krakowskim, zwany dalej KZOSP. Miał on również charakter stowarzyszenia, a jego członkami były poszczególne ochotnicze straże pożarne, był to więc związek stowarzyszeń.

Władzami KZOSP był Zjazd, odbywający się co dwa lata w miejscu wyznaczonym uchwałą poprzedniego Zjazdu oraz rada zawiadowcza, w skład której wchodzili: naczelnik Związku, jego zastępca, sekretarz, sześciu członków wybranych na Zjeździe oraz trzech zastępców. Siedzibą KZOSP był Lwów. W tym miejscu wymienić należy wybitnych działaczy strażackich, takich jak książę Adam Sapieha, długoletni prezes KZOSP, hrabia Andrzej Potocki, Agenor Gołuhowski, Alfred Zgórski, Henryk Rewakowicz, Brunon Hryniewicz, Paweł Praun, Karol Mokrzycki z Rzeszowa czy Jerzy Osiński z Przemyśla.

Tak efektywnie rozwijający się ruch strażacki, stopniowo został zahamowany. Wpływ na to miało wiele czynników, wśród których dominowały kwestie finansowe, świadomościowe i ogólne zmęczenie tą problematyką. Działacze strażaccy podejmowali jednak ciągłe i bardzo różnorodne próby przeciwdziałania tym niekorzystnym zjawiskom, szczególnie w kontekście narastających czynników pogarszających stan bezpieczeństwa pożarowego, do których zaliczano drewnianą zabudowę i brak stosowania zasad zagospodarowania przestrzennego. Pierwsze ustawy budowlane, jako odrębne dokumenty wydane zostały dopiero w 1882 i 1889 r.

Jednym ze sposobów zwiększenia liczby straży pożarnych, było wykorzystanie rozwijającego się żywiołowo ruchu kółkowego. Pierwsze kółka rolnicze tworzone były w Galicji od roku 1882, na wzór kółek organizowanych w Poznańskiem, a masowe ich tworzenie przypada na lata 1903-1913, w okolicach Tarnowa, Rzeszowa i Jasła, a więc rozwój kółek rolniczych towarzyszył rozwijającemu się tutaj ruchowi ludowemu. Owo wykorzystanie ruchu kółkowego dla strażactwa polegało na tym, że straże pożarne tworzone były nie jako odrębne organizacje, ale jako wewnętrzne struktury kółka rolniczego, stanowiąc jego korpus ratunkowy.

Straże te nie posiadały odrębnych statutów, a podstawą prawną ich działalności były statuty kółka rolniczego. Członkowie tych straży, odmiennie niż członkowie straży związkowych – nie posiadali umundurowania, a tym co ich wyróżniało była biało-czerwona opaska noszona na prawym przedramieniu z literą K. Żywiołowy rozwój straży kółek rolniczych nastąpił po zawarciu w dniu 12 stycznia 1904 r. Układu pomiędzy Krajowym Związkiem Ochotniczych Straży Pożarnych a Towarzystwem Kółek Rolniczych.

Na mocy owego Układu obydwa Towarzystwa współpracowały ze sobą, a KZOSP we Lwowie obejmował straże kółkowe patronatem, zapewniając im wszechstronną pomoc organizacyjną, w szczególności szkolenie i instruktaż. Przedstawiciele Towarzystwa Kółek Rolniczych uczestniczyli w posiedzeniach KZOSP, a przedstawiciele KZOSP byli zapraszani na posiedzenia Towarzystwa Kółek Rolniczych.

Tak więc ochotnicze straże pożarne były i są instytucjami, które bezinteresownie niosą pomoc bliźnim, o których Bolesław Chomicz, jeden z działaczy strażackich przełomu XIX i XX wieku powiedział, że są to „…instytucje, które otrzymując tak niewiele, poświęcają bliźnim wszystko, życia własnego nie wyłączając oraz że gaszą pożary materii, wzniecają ducha płomienie”.

Antoni Chuchla

Tekst ukazał się w nr 10 (158) 29 maja – 14 czerwca 2012

 

Czytaj też:

Ochotnicza Straż Pożarna w Strzelczyskach

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

X