aktualności

Klub Galicyjski, czyli dyskusje o nas samych

24/06/2019 03:07

18 czerwca 2019 roku Państwowa Wyższa Szkoła Wschodnioeuropejska stała się miejscem obrad Klubu Galicyjskiego.

Rondo generała Marka Bezruczki we Wrocławiu

24/06/2019 03:03

Od roku rondo na Stabłowicach, u zbiegu ulic gen. Augusta Emila Fieldorfa i Wojanowskiej, nosi imię generała Marka Bezruczki.

Dzień Dziecka i wsparcie seniorów na Podolu

21/06/2019 12:58

W dniach 14–15 czerwca Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie, dzięki wsparciu Fundacji BGK, po raz kolejny zorganizowała Dzień Dziecka w Kamieńcu Podolskim i Gródku Podolskim dla najmłodszych z całej Ziemi Podolskiej. Goście z Polski odwiedzili z darami również osoby starsze polskiego pochodzenia w ich mieszkaniach oraz w domach opieki.

Prezydent wręczył odznaczenia Virtus et Fraternitas

20/06/2019 18:07

Członkowie grupy berneńskiej Aleksandra Ładosia wśród pośmiertnie odznaczonych medalem Virtus et Fraternitas.

Senat USA o wzmocnieniu Polski: ma kluczowe znaczenie

20/06/2019 18:04

Komisja sił zbrojnych amerykańskiego Senatu opublikowała własną wersję budżetu obronnego USA na rok 2020.

Obchody trzydziestolecia Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej w Samborze

20/06/2019 16:42

Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej w Samborze uczciło 30 lat swojej działalności. Na uroczystość przyjechali goście z Polski i z Ukrainy.

Żegnaj dzieciństwo

19/06/2019 16:14

Koniec maja obfituje w szereg uroczystości, w których biorą udział dzieci: to przede wszystkim Dzień matki, Dzień dziecka i uroczystości ukończenia kolejnego roku nauki. W przedszkolu nr 48 przy ul. Metrologicznej we Lwowie te trzy ważne daty obchodzono „za jednym zamachem” 5 czerwca.

Jubileusz 25-lecia kapłaństwa misjonarzy oblatów Maryi Niepokalanej

15/06/2019 09:05

W dniach 4–6 czerwca we Lwowie odbyło się jubileuszowe spotkanie misjonarzy oblatów Maryi Niepokalanej (OMI), którzy przed 25 laty, 18 czerwca 1994 r. otrzymali w Obrze święcenia kapłańskie. W spotkaniu uczestniczyli oblaci pracujący w Polsce, Szwecji, Norwegii, Belgii, na Madagaskarze i na Ukrainie.

publicystyka

Znaczkowa wojna o Grunwald

25/06/2019 05:48

Wciąż jeszcze obchodzimy, bardzo uroczyście, 100. rocznicę odzyskania niepodległości. Jak moglibyśmy ją uczcić na naszym, filatelistycznym podwórku? Pojawił się arcyciekawy pomysł. Spróbujmy wskazać najładniejszą, najciekawszą emisję wybraną z lat 1918–2018, czyli z ponad 5.000 znaczków.

Biblijne rośliny Miodoborów

22/06/2019 05:38

Na przełomie maja i czerwca w rezerwacie „Miodobory” w obw. Tarnopolskim możemy obserwować unikalne zjawisko – masowe kwitnięcie jasieńca – Dyptam jesionolistny (Dictamnus albus L.).

Jak Polacy Charków budowali. Część LI

22/06/2019 05:29

Charkowski architekt Marian Józef Zdzisław Charmański (1859–1925)

Horacy Safrin

21/06/2019 16:59

Horacy Safrin i Stanisławów

Czy Putin zrobi z Zełenskiego banderowca?

20/06/2019 18:01

Kreml stara się skierować ukraińską politykę historyczną na śliską drogę. Wielu ludzi interesuje pytanie, jaką będzie polityka historyczna prezydenta Zełenskiego?

Lwowskie wiadomości parafialne

20/06/2019 16:51

Rok 1933 – na świecie szaleje wielki kryzys. Na ten temat debatowała Światowa konferencja gospodarcza. Relacje z niej znalazły się na pierwszych stronach całej prasy światowej. Nawet Lwowskie Wiadomości Parafialne w numerze czerwcowym zamieściły artykuł redakcyjny, poświęcony temu zagadnieniu.

Jak Polacy Charków budowali. Część L

19/06/2019 11:54

Działalność polskich architektów gubernialnych na terenie guberni charkowskiej

Jezuici. Część 5

19/06/2019 10:53

Klasztory rzymskokatolickie na Wschodzie Rzeczypospolitej

Wielkie święto dzieci

18/06/2019 12:34

Z ministrem Adamem Kwiatkowskim, Sekretarzem Stanu ds. Współpracy z Polonią i Polakami za Granicą w Kancelarii Prezydenta RP, który towarzyszył Pierwszej Damie, Pani Agacie Kornhauser-Dudzie w czasie wizyty we Lwowskim Okręgu Konsularnym z okazji Dnia Dziecka, rozmawiał Krzysztof Szymański

Byle nie zapeszyć

-a A+

Ruiny kościóła w Hodowicy (Fot. Alina Wozijan)Wydaje się, że rok bieżący można będzie zapisać jako wyjątkowo udany pod względem ochrony spuścizny historycznej na Ukrainie. Odnawiane są świątynie, stojące przez dziesięciolecia puste, przekazywane są muzeom pałace, do których jeszcze niedawno nie było dostępu. Byle nie zapeszyć.


Okopy Świętej Trójcy powstają z ruin
Chyba, co drugi Polak, odwiedzający Podole, zagląda zazwyczaj opiewane przez Zygmunta Krasińskiego Okopy Świętej Trójcy pod Kamieńcem Podolskim. Warto odwiedzić Okopy, tym bardziej, że położone są tuż przy trasie do Chocimia, obok Żwańca, gdzie też godne są uwagi kościół ormiański i ruiny zamku. W Okopach panuje atmosfera romantyczno-rycerska. To właśnie stąd hetman wieki koronny Stanisław Jabłonowski z rozkazu Jana III Sobieskiego robił wypady przeciwko Turkom, osadzonym w zajętym przez nich Kamieńcu, i właśnie tu dzielnie walczyli przeciwko przeważającym siłom rosyjskim konfederaci barscy Kazimierza Pułaskiego.


Okopy Świętej Trójcy – to dawny obóz warowny, który jako tako się jeszcze zachował. Od strony drogi na Borszczów są jeszcze wielkie wały, na których w okresie międzywojennym wykładano z kwiatów herb Rzeczypospolitej, obok stoi Brama Lwowska. Prawie identyczna – Kamieniecka – znajduje się przy wyjeździe z obwarowań w kierunku Kamieńca. Dziś jest położona już w centrum miejscowości. Dodam jeszcze, że nad Zbruczem zachowała się baszta Pułaskiego, niestety budowla jest w ruinie. Sercem twierdzy był kościół pod wezwaniem św. Trójcy, ufundowany jednocześnie z fortyfikacjami przez Jana III Sobieskiego. 8 marca 1769 roku zginęli w nim ostatni konfederaci, którym nie udało się przeprawić wraz z Pułaskim na turecki brzeg Dniestru. Żołnierze generała Lwa Izmajłowa, według niektórych przekazów, wymordowali leżących w kościele rannych, a według innych – podpalili świątynię wraz z nimi. W 1903 roku Towarzystwo Miłośników Historii odbudowało kościół i bramy, które przez cały okres austriacki stały w ruinie. Wtedy na fasadzie zamieszczono tablicę z datami: „1693–1769–1903”. Świątynię dekorował malarz Sozański. W 1945 roku UPA spaliło świątynię i od tego czasu nie była odnawiana.


 Kościół w Okopach jesienią 2009 roku (Fot. Dmytro Antoniuk)Podczas pobytów w Okopach największy żal wywoływał we mnie stan kościoła – ruina z zapadniętym dachem służyła miejscowym jako magazyn siana. W tym roku mieszkaniec Okopów, Wasyl Kryworuczko, mieszkający tuż obok kościoła, wspólnie z proboszczem katedry kamienieckiej ks. Romanem Twarogiem zainicjowali prace renowacyjne w świątyni. Pan Wasyl zaczął zbierać datki na odnowienie kościoła, z których nakryto najpierw prezbiterium świątyni, a wkrótce nowym dachem zabezpieczono całość. Obecnie pracownicy z Kamieńca szykują się do tynkowania budowli wewnątrz, naturalnie w taki sposób, aby nie uszkodzić zachowanych fragmentów fresków Sozańskiego. Chociaż w Okopach nie ma już katolików, świątynię przekazano jednak kurii i wyznaczono kapłana.


Ruiny kościóła w Hodowicy (Fot. Alina Wozijan)Pomógł Pinzel.
Jednym z najwybitniejszych dzieł architekta Bernarda Meretyna, które stało się wzorcem dla świątyń w Buczaczu, Rawie Ruskiej, Busku i Łopatynie jest kościół p.w. Wszystkich Świętych w Hodowicy pod Lwowem. Powstał w 1758 roku, a dekorowanie wnętrz trwało jeszcze przez kolejnych piętnaście lat. Oprócz fresków Aleksandra Rolińskiego, które prawdopodobnie wzorowane były na malowidłach rzymskiego architekta i malarza Andrea Pozzo, cenną dekoracją wnętrza były rzeźby Jana Jerzego Pinzla. „Ofiara Abrahama” i „Samson ze lwem” dziś są w Muzeum Pinzla we Lwowie. W świątyni od 1856 roku czczony był cudowny obraz MB Bolesnej, który w okresie międzywojennym został ukoronowany przez lwowskiego arcybiskupa Bolesława Twardowskiego. Od tej chwili hodowicka świątynia stała się sanktuarium maryjnym. Podczas wysiedlenia Polacy zabrali obraz do kościoła św. Augustyna we Wrocławiu. Do innej wrocławskiej świątyni, pw. Bożego Ciała przeniesiony został krucyfiks z Hodowicy, również wykonany przez Pinzla.


Po zamknięciu kościoła w 1961 roku unikatowe rzeźby trafiły do Lwowskiej Galerii Obrazów. W ubiegłym roku były one wystawiane w paryskim Luwrze na ekspozycji dzieł Pinzla. Prace mistrza wywołały tak duże wrażenie na Francuzach, że w lipcu honorowy konsul Francji we Lwowie Danyło Jarema zapowiedział, że strona francuska pomoże odnowić kościół Wszystkich Świętych w Hodowicy, który po pożarze w 1974 roku stoi bez dachu i sklepienia. Pozostaje jedynie dodać: „z Bogiem!”.


Na zasadach wolontariatu

Podczas wędrówek po Ukrainie prawobrzeżnej, w czasie zbierania materiałów o klasztorach katolickich przydarzyło mi się wiele przyjemnych niespodzianek, związanych nie tylko z zabytkami sakralnymi. Przykładem może być pałac Sanguszków w Iziasławiu, wzniesiony w 1770 roku w miejscu dawnych umocnień przez Włocha Paolo Fontanę. Teren zamku został oczyszczony ze śmieci i zarośli. Inicjatorami akcji byli wolontariusze z woj. chmielnickiego, do których z czasem dołączyło kilkuset mieszkańców miejscowości. Usunięto drzewa ze zwieńczenia murów, zarośla na dziedzińcu i pod mostem zamkowym, uprzątnięto zwały śmieci z zabudowań pałacowych książąt Zasławskich. Teraz można przynajmniej wejść na dziedziniec.


W 2011 roku mieszkańcy Międzyboża zaczęli w czynie społecznym opiekować się zamkiem Sieniawskich i zrujnowanym w 1962 roku przez dyrektora kołchozu kościołem św. Trójcy. Porządkowanie terenu zainicjowały cztery studentki-wolontariuszki z Kijowa, które własnymi rękami wyniosły stosy śmieci z pałacu i kościoła. W tym że roku oraz następnych, szlachetną sztafetę przejęli wolontariusze pod kierunkiem prof. Denisa Monastyrskiego i członków polskiego Towarzystwa im. Juliusza Słowackiego z Chmielnicka. W kościele jest jeszcze wiele pracy, przecież osunęła się posadzka, wszystko zaśmiecono i porosło krzewami – potrzebna jest pomoc większej ilości ludzi. Wokół świątyni, która wedle źródeł, przez pewien czas należała do dominikanów, widać już ślady porządkowania. Tych, którzy pamiętają stan obiektu sprzed lat, cieszy widok obecny.


Wieża w Latyczowie będzie służyć jako muzeum (Fot. Dmytro Antoniuk)W sąsiednim Latyczowie też jest wiele zmian. Sanktuarium MB Latyczowskiej odzyskuje wygląd z okresu swego rozkwitu. niedawno zostało odnowione malowidło na fasadzie przedstawiające św. Rozalię. Trwają prace w kaplicach, a staraniem proboszcza kościoła o. Adama Przywuskiego boczna wieża twierdzy, otaczającej niegdyś klasztor, otrzymała oryginalne zwieńczenie z herbem Potockich i wiatrowskazem z datą „1598”. Taki właśnie widok zwykliśmy oglądać na XIX-wiecznej rycinie Napoleona Ordy. Wewnątrz wieży prace również są na ukończeniu, powstanie tu muzeum sanktuarium. Otwarto plac widokowy, z którego rozlega się wspaniały widok na dawny ośrodek braci kaznodziejów.


W praktyce europejskiej wolontariat jest rzeczą od dawna oczywistą, ale w naszych warunkach wywołuje on zachwyt i podziw. Jestem pewien, że dopóki u steru Ukrainy stoją „twardzi gospodarze”, wolontariuszy, gotowych ratować opuszczone przez władzę zabytki, będzie coraz więcej.


Czy to cud?
Wspaniała neogotycka rezydencja należąca w przeszłości do Dachowskich, zachowała się w Leśkowej w rejonie monastereckim w obwodzie czerkaskim. Od czasów wojny stacjonowała tu jednostka wojskowa, która magazynowała w komnatach pałacowych przeterminowane środki chemiczne i medykamenty. Wszystko to doprowadziło do zniszczenia zabytkowych wnętrz pałacowych. Gdy przygotowywałem materiały do publikacji o polskich zamkach i rezydencjach na Ukrainie, udało mi się wejść na teren jednostki dzięki łapówce (sprytnie udając weselnego fotografa, wręczyłem ochroniarzom flaszkę wódki). Teren parku był całkowicie zarośnięty, a zdziczałe drzewa nawet w zimie nie pozwalały na dobre ujęcia zdjęć pałacu. Już wtedy, w 2010 roku, mówiono o tym, że wojskowi wyprzedają majątek nuworyszom. Pomyślałem wówczas, że wątpliwe jest, aby zwykli turyści mogli kiedyś tu zawitać. Jednak po licznych petycjach społeczności wsi Leśkowa do władz regionu i województwa stała się rzecz niewiarygodna: czerkaski gubernator Serhij Tułub na początku lipca zawiadomił mieszkańców, że „administracja obwodowa w ciągu trzech miesięcy opracuje plany zabezpieczenia i rekonstrukcji zabytkowego zespołu krajobrazowo-architektonicznego Rezydencja Dachowskich. Zrobimy wszystko, aby goście mieli możliwość odwiedzania tego unikatowego zabytku”.

 

 Pałac Sanguszków w Izasławiu częściowo oczyszczony od śmieci i zarośli (Fot. Dmytro Antoniuk)

Okazało się, że deputowany Ukrainy Anton Jacenko podczas obrad Rady Najwyższej 18 czerwca br. wniósł projekt „O dofinansowanie zespołu krajobrazowo-architektonicznego „Rezydencja Dachowskich” w obwodzie czerkaskim”. Po rozpatrzeniu projektu przewidziano środki budżetowe na rok 2014 na prace renowacyjne i remont zabytku. W planach jest przekazanie zabytku pod opiekę Ministerstwa Kultury i włączenie go na listę obiektów niepodlegających prywatyzacji. Ostatecznie planowane jest stworzenie w Leśkowej państwowego rezerwatu historyczno-kulturowego.
Aby zapoznać się z aktualnym stanem zabytków w Leśkowej, zadzwoniłem do wójta Anatola Gawryluka, który powiedział, że do dziś „nie wiadomo kto” rozbiera przegniłe stropy i wyrzuca śmiecie z komnat rezydencji. Wokół wyrosły już stosy śmieci. Jednocześnie wycinana jest dzika roślinność w parku. Pałac powoli wyłania się spod stert śmieci i gęstwiny samosiejek. Do tej pory pozostaje jednak w gestii Ministerstwa Obrony i ochroniarze nadal nie wpuszczają nikogo do środka. „Ustaliliśmy jedno, – kontynuuje wójt, – po zakończeniu remontu chętni będą wpuszczani na teren rezydencji”.


No cóż, chyba wypada podziękować i za to, że bodaj coś dzieje się w zabytku, który był uważany za bezpowrotnie stracony. Jest jednak nadzieja, że za kilka lat znów będziemy mogli wybrać się na spacer odnowionymi alejkami parku pamiętającymi jeszcze czasy Dachowskich.


Dmytro Antoniuk
Tekst ukazał się w nr 21 (193) 15–28 listopada 2013

 

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.