aktualności

Nie żyje Mirosław Rowicki

09/07/2020 19:16

Z głębokim żalem żegnamy naszego Kochanego Szefa, Człowieka o gołębim sercu, Mirosława Rowickiego, redaktora naczelnego i założyciela Kuriera Galicyjskiego, który odszedł do Pana 9 lipca bieżącego roku.

100-lecie śmierci lwowskiego Apostoła Bożego Miłosierdzia

08/07/2020 07:11

W dniach 26–28 czerwca we Lwowie obchodzono jubileusz 100-lecia śmierci św. Zygmunta Gorazdowskiego.

Reaktywacja sanktuarium Matki Bożej Uzdrowienia Chorych w Tartakowie

07/07/2020 15:33

4 lipca w Tartakowie koło Sokala arcybiskup lwowski Mieczysław Mokrzycki podniósł kościół pw. św. Michała Archanioła do godności sanktuarium.

Przygotowania do obchodów w obwodzie lwowskim setnej rocznicy wojny polsko-bolszewickiej

07/07/2020 06:39

W obwodzie lwowskim znajduje się wiele pochówków polskich żołnierzy i wiele miejsc upamiętnień walk wojny polsko-bolszewickiej z 1920 roku. Przedstawiciele Konsulatu Generalnego RP we Lwowie odwiedzili 25 czerwca cmentarze i pomniki w Żółtańcach, Horpinie, Firlejówce, Busku, Brodach, Łopatynie, Radziechowie, Sokalu, Żółkwi i Kamionce Bużańskiej aby sprawdzić ich stan przed zbliżającymi się uroczystościami stulecia wojny polsko-bolszewickiej.

Polacy Lwowa uczcili 79. rocznicę zamordowania polskich profesorów

05/07/2020 16:22

W południe 4 lipca na Wzgórzach Wuleckich we Lwowie przedstawiciele organizacji polskich ziemi lwowskiej zgromadzili się przed symbolicznym pomnikiem z krzyżem, który w 1991 roku ufundowały rodziny zamordowanych tam polskich profesorów wyższych uczelni miasta.

Obchody 79. rocznicy mordu polskich profesorów na Wzgórzach Wuleckich

03/07/2020 14:39

W ulewnym deszczu i z przestrzeganiem wszystkich warunków kwarantanny odbyły się obchody 79. rocznicy niemieckiego mordu polskich profesorów we Lwowie. Przedstawiciele uczelni lwowskich, władz miejscowych i Konsulatu Generalnego RP we Lwowie złożyli kwiaty i pomodlili się pod pomnikiem na Wzgórzach Wuleckich w hołdzie profesorom lwowskim pomordowanym przez Niemców w 1941 roku.

Tytuł doktora honoris causa Przykarpackiego Uniwersytetu dla rektora UW

03/07/2020 09:12

Senat Przykarpackiego Uniwersytetu Narodowego imienia Wasyla Stefanyka jednogłośnie podjął decyzję o nadaniu tytułu doktora honoris causa prof. Marcinowi Pałysowi, rektorowi UW. Uroczystość wręczenia doktoratu planowana jest we wrześniu na Ukrainie.

publicystyka

Legendy starego Stanisławowa. Część 36

09/07/2020 06:32

Zapomniany bohater

Rok 1920: Pamięć podczas epidemii. Relacja z akcji – część 3

08/07/2020 07:22

W tym odcinku wspólnie zwiedzimy pochówki po bitwach z bolszewikami w obw. tarnopolskim, chmielnickim i na Ziemi Winnickiej.

Turcy na froncie wschodnim I wojny światowej

06/07/2020 07:13

Działania bojowe zazwyczaj znaczą swój przebieg cmentarzami wojennymi. Niewielu znany jest fakt istnienia w Galicji cmentarzy wojsk tureckich. Tak, tak – wojsk tureckich walczących wspólnie w koalicji niemiecko-austro-węgierskiej i broniących Europy przed barbarzyńcami ze wschodu…

Białoruś, kraj wybiórczo niewidzialny

05/07/2020 13:41

Białoruś przygotowuje się do wyborów prezydenckich, lecz doniesienia z tego kraju z rzadka pojawiają się w serwisach informacyjnych.

Wędrówka do huculskich grażd

03/07/2020 16:56

Skanseny Lwowa, Użhorodu i Kijowa szczycą się huculskimi grażdami. Są to czworoboczne zagrody góralskie, w których dom łączy się z budynkami gospodarczymi, tworząc pośrodku dziedziniec. Prawie wszystkie takie małe twierdze ludowe w Karpatach już znikły. W Krzyworówni nad Czeremoszem Czarnym pozostała jeszcze wybudowana w XIX wieku grażda, która po śmierci gospodarzy została przekształcona w obiekt muzealny. Jedyna natomiast zamieszkała grażda w tej okolicy zachowała się pod samym szczytem góry Ihrec.

Niewidomy pisarz

03/07/2020 12:28

Michał Kaziów – o jego niezwykłym życiu i twórczości napisano wiele artykułów, esejów, recenzji i nakręcono film. Pisarz, publicysta, znawca problematyki radiowej, doktor polonistyki, autor licznych książek, artykułów, felietonów, audycji radiowych, esejów i prac naukowych.

Wyjątkowo „brudna” i negatywna kampania

03/07/2020 06:14

Kiedy piszę te słowa, w Polsce jest już po pierwszej turze prezydenckich wyborów. Znane są pierwsze powyborcze sondaże, powoli opadają emocje, cichną namiętności. No i Bogu dzięki! Bogu dzięki, że chociaż na dzień – dwa (mam nadzieję) nie będę zmuszony oglądać, słuchać i czytać tego, co byłem zmuszony czytać, słuchać i oglądać przez przeszło miesiąc ostatni.

Przekrój, ach Przekrój

29/06/2020 07:49

Niestety na stronie Biblioteki im. Stefanyka uparcie widnieje data 22 czerwca jako dzień wznowienia działalności po kwarantannie. Tylko czy sytuacja epidemiologiczna we Lwowie na to pozwoli? Na szczęście pozostało kilka roczników Przekroju w piwnicy. Sięgam po następny – rok 1972…

Podolskie gniazdo Lanckorońskich

-a A+

Spis treści

Jagielnicki zamek, położony wprawdzie w sąsiedniej Nagoriance (Fot. Sabina Różycka)  Pośród kwitnących sadów, łanów zboża i pełnowodnych rzek rozłożyła się wieś Jagielnica – siedziba rodu Lanckorońskich. Rozum, honor, sława, rodzina, pobożność – są pojęciami trwałymi dla mieszkańców niegdyś sławnej miejscowości, a dziś niewielkiej wioski na Podolu.

 

Mieszkają tu uczciwi i dobrzy ludzie, znani śpiewacy i muzycy, dobrzy sportowcy i po prostu patrioci swej ziemi. Każdy jest dumny ze swojego: Ukraińcy – ze sławnej historii i zwycięstw wojskowych, Polacy – szlachetności rodu Lanckorońskich, Żydzi – ze swych przedsiębiorczych przodków. Wszyscy zakochani są w tym niewielkim „raju na Podolu”.


Szlachecka twierdza pośród podolskiego raju
Największą dumą mieszkańców jest jagielnicki zamek. Wprawdzie, położony jest nie w samej Jagielnicy, ale w sąsiedniej Nagoriance, utworzonej po rozdziale miasteczka na rzece Czerkasce. Stara forteca stoi na wysokim brzegu rzeki i patrzy na wioskę, z którą wiąże ją historia.


„Życie toczyło się tu od wieków, – mówi z uśmiechem przy spotkaniu ze mną krajoznawca, dyrektor lokalnego muzeum, Stepan Buberniak. Mężczyzna od dawna pieczołowicie gromadzi fakty i spisuje historię wioski. – Pierwsza wzmianka o Jagielnicy datuje się na rok 1448. W 1454 roku w drodze do Kamieńca, na kilka dni zatrzymał się król Kazimierz Jagiellończyk.


Pod koniec XV wieku na wzgórzu o trójkątnym kształcie wybudowano zamek. Ściany były z dębowych i sosnowych bali wewnątrz wypełnione ziemią i piaskiem. Na zewnątrz ściany oblepiano gliną – chroniąc je w taki sposób przed ogniem. Od dziedzińca na ścianach biegły kryte galerie, z których broniono się. Spoglądając teraz na pozostałości po zamku, trudno to wszystko sobie wyobrazić”.


Do zamku ze wsi kawałek drogi. Idąc asfaltową drogą i oglądając zabudowania mieszkańców Jagielnicy – zarówno te murowane, jak i te opuszczone, zniszczone, chyba jeszcze z XIX wieku – nietrudno przenieść się w myślach do historii. Stepan Buberniak opowiada o podziemnych korytarzach wiodących w różnych kierunkach z zamku. Podobno były one tak wysokie i szerokie, że można było jechać po nich karetą. Mogli tam zmieścić się jeźdźcy jadący naprzeciwko sobie. Wzdłuż korytarzy stale paliły się pochodnie. Miały one też otwory wentylacyjne i wyjścia w razie oblężenia zamku.


W 1581 roku król Stefan Batory za zasługi dla Rzeczpospolitej przyznaje Jagielnicę staroście Skały Podolskiej Stanisławowi Lanckorońskiemu. To Lanckorońscy przebudowali drewniany zamek na murowaną fortecę. Nowa forteca stała się jedną z większych na Zachodnim Podolu. „Była to fortyfikacja w stylu holenderskim, – ciągnie dalej pan Buberniak. – Gdy spojrzeć na nią z lotu ptaka to podobna jest do grotu strzały. Mamy tu wysokie bastiony i strzelnice, głęboką fosę i bramę, ozdobioną herbami Lanckorońskich. Gdy zamek oblegał wróg, bramę zamykano, most podnoszono, a fosę zalewano wodą. W czasach pokoju zamek funkcjonował jako siedziba komendanta i niewielkiej załogi, złożonej ze szlachty, kozaków rejestrowych i służby.


W 1648 roku zamek wytrzymał oblężenie kozackie, ale w 1655 roku został zdobyty przez zdradę obrońców. Po 1672 roku zamek stał się siedzibą Ibrahima Szejtana, ale już w 1684 zamek odwiedził Jan III Sobieski. Działania wojenne zniszczyły fortyfikacje, ale po modernizacji w XVIII wieku stał się główną rezydencją Lanckorońskich na Podolu.


Historia pachnąca tytoniem
W 1817 roku Antoni Lanckoroński sprzedaje zamek rządowi austriackiemu. Z zamku zagraniczni przedsiębiorcy zrobili fabrykę tytoniu. Bramę wjazdową i dwa bastiony rozebrano, fosę zasypano. We wsi nastawiono się na hodowlę wysokich roślin o dużych liściach i ciężkim zapachu, z których w fabryce produkowano papierosy. Jagielnicka fabryka miała ponad 7 tys. tytoniowych plantacji. Nawet jak na dzisiejsze czasy, była to potężna produkcja. Plantatorzy przechodzili w fabryce odpowiednie szkolenie. Dbano też o kulturę wioski.

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2020 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.