• Bliźnięta i Macocha: zagadkowe pogańskie...

    Na wschodzie Galicji znajduje się pasmo pagórków, które z powodu ukształtowania miejscowa ludność nazywa „górami”. Przed wieloma tysiącami lat przebiegała tędy linia brzegowa morza...
  • Deportacja Polaków ze Stanisławowa. Częś...

    W celu przeprowadzenia deportacji polskiej ludności z USRR stworzono przedstawicielstwo rządu Republiki Ukraińskiej „Do spraw ewakuacji ludności polskiej”, na czele którego stał O....
  • 100. rocznica Bitwy pod Dytiatynem

    19 września na Polskim Cmentarzu Wojennym koło Dytiatyna w obwodzie iwanofrankiwskim odbyły się uroczystości upamiętniające 100. rocznicę bitwy z bolszewikami. ...

aktualności

ХІIІ Polsko-Ukraińskie Spotkania – Jaremcze 2020

19/09/2020 08:17

Spotkania w tym roku odbędą się pod hasłem „ZA NASZĄ I WASZĄ WOLNOŚĆ: lekcje z przeszłości w świetle współczesnych realiów. W 100-lecie sojuszu Józefa Piłsudskiego i Symona Petlury oraz Bitwy Warszawskiej”.

Wrześniowy Krzemieniec Słowackiego

16/09/2020 07:02

W Krzemieńcu 4 września tradycyjnie są obchodzone urodziny Juliusza Słowackiego. Dyrektor Muzeum im. J. Słowackiego Tamara Sienina zorganizowała uroczystości, w których wzięli udział przedstawiciele władz miasta, członkowie Towarzystwa Odrodzenia Kultury Polskiej, studenci Akademii Pedagogicznej.

5. Dni Kultury Polskiej w Iwano-Frankiwsku

15/09/2020 11:41

Dni Kultury Polskiej w Iwano-Frankiwsku to doroczne wydarzenie, organizowane przez Centrum Kultury Polskiej i Dialogu Europejskiego, które na stałe wpisało się do kalendarza kulturalnego dawnego Stanisławowa. Pozwala ono nie tylko przybliżyć mieszkańcom współczesną kulturę polską, ale jest również sposobnością powrotu do historii miasta.

Święto plonów w Krysowicach

14/09/2020 13:33

W Krysowicach, położonych niedaleko Mościsk, w niedzielę 13 września na dziedzińcu sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej odbyły się archidiecezjalne dożynki.

Zamiast Krynicy, Karpacz

14/09/2020 13:23

Mimo pandemii, kolejny sukces Forum Ekonomicznego

Msza św. za śp. kardynała Mariana Jaworskiego w katedrze lwowskiej

13/09/2020 16:56

12 września w katedrze lwowskiej przy ustawionych przed głównym ołtarzem relikwiach bł. Jakuba Strzemię arcybiskup Mieczysław Mokrzycki przewodniczył Mszy św. za zmarłego kardynała Mariana Jaworskiego.

Kardynał Kalwaryjski

13/09/2020 16:53

† Marian kard. Jaworski, metropolita lwowski – „kardynał Kalwaryjski” – zgodnie z wolą zmarłego taki napis umieszczono na płycie nagrobnej byłego metropolity lwowskiego, kardynała Mariana Jaworskiego w kaplicy Cudownego Obrazu w Kalwarii Zebrzydowskiej.

Otwarcie wystawy „Anna Walentynowicz – bohaterka dwóch narodów” w Kijowie

09/09/2020 07:31

W czterdziestolecie Solidarności i porozumień sierpniowych otwarto na Majdanie Niezależności w Kijowie wystawę „Anna Walentynowicz – bohaterka dwóch narodów”. Wystawa odsłania główne etapy życia Anny Walentynowicz, urodzonej na Ukrainie legendzie polskiej opozycji z czasów PRL, współzałożycielce ruchu związkowego „Solidarność”.

Bohaterowie Ukrainy i Polski

07/09/2020 07:52

Jedynie walką upartą i bezkompromisową pokazaliśmy światu, że Ukraina jest, że walczy o swoje prawa, o wolność i państwową niezależność – głosi fragment wystąpienia Symona Petlury, wyryty na jednym z pomników odnowionego cmentarza Petlurowców w Łańcucie.

publicystyka

Dytiatyn. Upamiętnienie setnej rocznicy bitwy

21/09/2020 12:08

Uroczystości upamiętniające setną rocznicę bitwy pod Dytiatynem odbyły się 19 września br.

Polskie rezydencje w granicach I Rzeczypospolitej

21/09/2020 07:33

W tej publikacji powracamy do badań na temat polskich dworów i pałaców wschodniego Wołynia i Podola.

Wędrowca wiary ks. kanonik Bronisław Mirecki

18/09/2020 06:30

Księdza kanonika Bronisława Mireckiego znałem jako ministrant katedralny, ponieważ był naszym spowiednikiem.

Pogrzeb Władysława Kozaka – mit i realność

18/09/2020 06:28

Wydarzenia w kwietniu 1936 roku we Lwowie wstrząsnęły miastem i odbiły się szerokim rozgłosem w całej Polsce, a nawet Europie. Takich rozruchów, takiej fali działań barbarzyńskich, rozpasania, orgii najgorszych mętów społecznych mieszkańcy nigdy przed tym nie doświadczyli.

O wołyńskich strzelcach w rocznicę zbrodni katyńskiej. Część 8

18/09/2020 06:21

Z wołyńskiej kolekcji Tadeusza Marcinkowskiego

Stulecie założenia w Paranie (Brazylia) polskiej rolniczej kolonii Virmond

18/09/2020 06:02

Był taki czas, na przełomie XIX i XX w., że tysiące ludzi z biednych polskich i ukraińskich wiosek szukało lepszych warunków życia za Oceanem Atlantyckim. Tłumy za darmo jechały do Ameryki Północnej i nieco mniejsze liczby do Ameryki Południowej, a głównie do Brazylii, gdzie bezpłatnie dawano ziemię na własność.

Wrzesień 1939 we Lwowie

16/09/2020 06:59

Surfując po stronach internetowych natrafiłem na interesujące materiały dotyczące wydarzeń „złotego” września 1939. Na stronach polona.pl natrafiłem na zdigitalizowane numery Wieku Nowego z 1, 14, 17, 19 i 20 września 1939 roku. Było to chyba jedno z nielicznych pism, które ukazywały się we Lwowie.

Mój skrawek Wielkiego Stepu

15/09/2020 12:46

Słońce i suche powietrze, bezkresna przestrzeń – hen, po widnokrąg. Tereny te napełniają mnie energią życiową – skrawek Wielkiego Stepu graniczący z Morzem Czarnym.

100. rocznica – Dytiatyn. Polskie Termopile

15/09/2020 11:45

W tym roku obchodzimy 100. rocznicę jednej z najbardziej bohaterskich, lecz i najmniej znanych bitew wojny polsko-bolszewickiej. Przypomnijmy jeszcze raz, co takiego wydarzyło się w tym miejscu.

Wspomnienia i świadectwa o kardynale Marianie Jaworskim 

15/09/2020 08:31

Wzywał, aby dziękować Bogu za dary, które otrzymujemy

Św. Mikołaj kamieniecki

-a A+

Nie będzie przesadą, gdy w okresie wielkanocnym napiszemy o świątyniach katolickich. Wybrałem więc turystyczny magnes, miejsce, do którego ciągnie zawsze (a szczególnie wiosną), nawet gdy bywałeś tam wielokrotnie – Kamieniec Podolski.

Zdecydować się tu trudno – miasto jest nasycone zabytkami. Tylko obecnych i dawnych klasztorów katolickich jest tu siedem, nie wspominając o katedrze. W każdym razie bez subiektywizmu trudno się obejść. Otóż jako autor – wybieram dawny klasztor oo. dominikanów. Jako badacz i turysta spędziłem tu w zacisznych celach pewien czas i muszę odpłacić dobrym słowem za gościnność oo. paulinom, którzy obecnie opiekują się całym obiektem.

Trafić do klasztoru nie jest trudno – parę metrów od ratusza. Jego cudem ocalała wieża jest chyba najwyższą na starym mieście.

Siedziba oo. kaznodziei założona została przez braci Aleksandra i Jerzego Koriatowiczów w 1370 roku. Architekt-restaurator Olga Płamienicka twierdzi, że klasztor od razu powstał jako murowany. Najstarszymi jego fragmentami są: prezbiterium (absyda) kościoła św. Mikołaja i refektarz na parterze klasztoru. Już w 1391 roku zagościła tu pierwsza relikwia – przywiezione przez Jana Janitora płótno, „na którym wystąpiły krople krwi Chrystusowej po złożeniu go do Grobu Pańskiego”. W XV wieku przywieziony został obraz Matki Boskiej Hodigitrii, który umieszczono w ołtarzu głównym. Między innymi, właśnie wtedy (a nie w XVIII wieku), jak twierdzi restaurator Zacharczenko, wybudowane zostały dolne piętra wieży.

Klasztor był stale rozbudowywany. Pod koniec XVII wieku zaczęto budować nowy kompleks cel, ale czyniono to tak nieudolnie, że zawalił się i zrujnował kilka sąsiednich budynków, należących do Ormian. Budowano za fundusze Potockich, którzy byli ówczesnymi stałymi dobroczyńcami klasztoru. W rodzinie Potockich panowała nawet legenda, że ród będzie żył i rozwijał się dopóki będzie wspierał zakon oo. kaznodziei. Jedni i drudzy dziś „dobrze się mają”, bo widocznie nie odstępują od utartej tradycji. Właśnie Potoccy ufundowali kaplicę Matki Boskiej Różańcowej. Kamienieckich dominikanów wspierali i inni dobrodzieje. W 1618 roku kasztelan halicki Wojciech Humecki wystawił kaplicę Chrystusa Zbawiciela. Po dziesięciu latach poszedł jego śladem Paweł Damięcki, dobudowując kaplicę św. Dominika. Wszystkie kaplice były bogato dekorowane renesansowymi sztukateriami o charakterze geometrycznym. Umieszczono w nich epitafia z łacińskimi napisami, poświęcone fundatorom. Jedno z nich – Damięckiego – zachowało się do dziś w kamienieckiej katedrze.

Wiele informacji na temat klasztoru podaje urodzony w Kamieńcu Szymon Okolski. W 1619 roku, gdy klasztor odbudowywano po pożarze, zakonnik ten trafił do niewoli tureckiej, a po odzyskaniu wolności towarzyszył wojskom Mikołaja Potockiego walczącym przeciwko powstaniom Ostranyci, Huni i Pawluka. Okolski powrócił do Kamieńca i w 1641 roku został opatem klasztoru – wyższym przełożonym w męskich zakonach katolickich.

Nie zważając na stałe wojny, pierwsza połowa XVII wieku była dla tego klasztoru złotym okresem – oo. dominikanie prowadzili tu seminarium, cieszące się dobrą opinią u uczniów. Po 1672 roku, gdy Podole zostało opanowane przez Imperium Osmańskie, klasztor został przekształcony na koszary dla janczarów, a kościół na meczet, oddający cześć żonie-faworytce sułtana Mahometa IV. Ta włoszka (?) Rabia Giulnusz towarzyszyła padyszachowi w jego kampanii na Podole. W wirydarzu (wewnętrznym dziedzińcu klasztornym, otoczonym krużgankami skrzydeł klasztornych) Turcy ustawili fontannę i pomnik zmarłej córki pierwszego wojskowego gubernatora Kamieńca bejlerbeja Gilal Paszy. W świątyni znalazł się przywieziony ze Stambułu (według innych danych zrobiony z polskich nagrobków) minbar – kazalnica, z której mułła wygłaszał kazania. Dziś znów jest on w kościele. Nad wejściem na jego stopnie widnieje napis: „Nie ma Boga nad Allacha, a Muhammed jest Jego prorokiem”. W niszach minbaru wpisano później trzy daty: 1672 – zajęcie miasta przez Turków, 1699 – jego uwolnienie od niewoli osmańskiej i rok 1862 – data przewidywanego uwolnienia miasta od rosyjskich zaborców. Tę ostatnią datę wyrzeźbiono prawdopodobnie jeszcze przed porażką powstania styczniowego. Te napisy ocalały.

Chrześcijanie, jak wiadomo, stale pragnęli odzyskać swe miasto. Po nieudanym oblężeniu miasta przez Jana III Sobieskiego w 1687 roku kule armatnie zniszczyły dwa górne piętra wieży i część klasztoru. Gdy dominikanie powrócili, zastali swój klasztor w ruinie. Poświęcili go na nowo i zaczęli mozolną odbudowę. Gdy w 1737 roku zabrakło funduszy z pomocą znów pośpieszyli Potoccy. Starosta trembowelski Michał Franciszek Potocki sfinansował całkowitą odbudowę klasztoru zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz. Zaprosił do tego architekta Jana de Witte, który zaprojektował stylowy barokowy zabytek, który możemy oglądać dziś. Wtedy klasztor otrzymał swoje piętro, wieża – nowe dwa piętra, a świątynia – 13 ołtarzy. Nadzwyczajną szczodrość Potockiego można wytłumaczyć jego pobożnością i tym, że ponoć ukazał mu się św. Dominik i prosił o odbudowę konwentu. Otóż, oprócz powyższych dobrodziejstw, fundator sprezentował oo. kaznodziejom szaty liturgiczne z najdroższych perskich i tureckich tkanin, złote naczynia liturgiczne, srebrne ampułki i wybudował w kościele organy. Starosta był tercjarzem (tzn. nie składając ślubów zakonnych, prowadził życie zgodne z regułą klasztorną) i dwa ostatnie lata życia spędził w klasztorze, w wybudowanych dla niego pomieszczeniach po lewej od wejścia do świątyni. Pochowany został w krypcie kościoła i na jego cześć na frontonie wieży i wewnątrz świątyni umieszczony został herb Potockich – Pilawa. Nad frontonem klasztoru umieszczono figurę Michała Archanioła – patrona Michała Franciszka. W tym okresie na frontonie przy wejściu ustawiono cztery figury świętych, a ponad nimi – figury Matki Boskiej oraz św. Jacka i Dominika. Podczas tej przebudowy wnętrze świątyni zostało pokryte sztukateriami, a w kaplicy św. Dominika powstał fresk o wykupieniu któregoś z rodu Potockich z niewoli tureckiej i apoteoza św. Dominika. Te prace ukończono w 1755 roku, o czym świadczy tablica pamiątkowa nad wejściem, oddająca głównie cześć Michałowi Franciszkowi Potockiemu.

(Fot. Dmytro Antoniuk)

Dominikanie utrzymali swój klasztor do 1843 roku. Po jego kasacie w pomieszczeniach klasztornych do okresu likwidacji diecezji kamienieckiej (1866 rok) działało seminarium, a kościół był świątynią parafialną. Został zamknięty dopiero w okresie stalinowskim. Wtedy zniszczono większość dekoracji wnętrz. Rujnacji dodała i II wojna światowa. Po jej zakończeniu zabytek przez kilka dziesięcioleci stał zamknięty i dopiero w 1980 roku zabrano się za jego restaurację. Wtedy to odbudowano barokowe zwieńczenie wieży, otynkowano fasadę. Te prace zniszczył pożar w 1994 roku, gdy całkowicie spłonął nowy hełm wieży. Podobno było to umyślne podpalenie przez pracowników szwalni, która mieściła się w części zabudowań klasztornych, aby zniszczyć jakieś kompromitujące dokumenty. Po tych tragicznych wydarzeniach zabytek został przekazany oo. paulinom, którzy rozpoczęli długotrwałe prace remontowe. Naturalnie, na miejscu ołtarza głównego zakonnicy umieścili kopię cudownego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, jako wspomnienie z Jasnej Góry.

Już od wielu lat zabytkiem opiekuje się proboszcz o. Alojzy Kosobucki. Dzięki niemu i licznym dobroczyńcom z Polski i Ukrainy barokowa wieża znów odzyskała pierwotną barokową „koronę” z krzyżem. W celach klasztoru na piętrach zorganizowano pokoje dla pielgrzymów ze wszelkimi wygodami (jest nawet WiFi). Trwają jednak prace na piętrach klasztoru. Szczególnie wiele trzeba zrobić w kościele. Na razie odnowiono jedynie prezbiterium, gdzie odrestaurowano rokokowe sztukaterie. Reszta świątyni jest w rusztowaniach, więc obejrzeć resztę pomieszczeń i fresk z apoteozą św. Dominika, można jedynie w towarzystwie o. Alojzego.

Jednak nie brakuje na świecie dobrych ludzi i najwspanialszy zabytek Kamieńca Podolskiego stopniowo powraca do dawnej świetności. Nawet dobrze że jeszcze wiele jest pracy – znaczy mamy szansę podnieść go z wieloletniej ruiny.

Dmytro Antoniuk
Tekst ukazał się w nr 7 (227) za 18–30 kwietnia 2015

Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach zadania publicznego dotyczącego pomocy Polonii i Polakom za granicą

 

Projekt „Polska Platforma Medialna Ukraina” realizowany przez Fundację Wolność i Demokracja

 

Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów

©2011-2020 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.