• Festiwal „JazzBez” – projekt kulturalnej...

    Przebrzmiał we Lwowie festiwal „JazzBez”, już dziewiętnasty, lecz pierwszy bez Markijana Iwaszczyszyna, którego zabrakło w maju 2019 roku, współzałożyciela i niekwestionowanego sze...
  • Akademia Liderów Rzeczypospolitej we Lwo...

    7 grudnia w Szkole nr 10 im. św. Marii Magdaleny we Lwowie odbył się I etap szkolenia organizowanego przez Fundację Inicjatyw Młodzieżowych w ramach projektu Akademia Liderów Rzecz...
  • Lidia Chrzanowska-Iłku nie żyje

    7 grudnia 2019 roku zmarła Lwowianka, wieloletnia aktorka Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie, długoletni pracownik Konsulatu RP we Lwowie Lidia Chrzanowska-Iłku. ...

aktualności

JAZZ BEZ with Marek 2019

11/12/2019 14:10

Zakończył się XIX Międzynarodowy Festiwal JAZZ BEZ with Marek. Jak twierdzą organizatory wydarzenia: ”Zima we Lwowie rozpoczyna się od jazzu”. Znakomici muzycy z Polski, Ukrainy, Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Szwajcarii, Australii, Luksemburgu, Wybrzeża Kości Słoniowej zagrali w 15 miastach Ukrainy oraz w Polsce. W Filharmonii Lwowskiej koncerty odbywały się w dniach 6-8 grudnia.

Pałac Wielkich Książąt Litewskich. Przeszłość otwarta dla przyszłości

09/12/2019 12:36

XCIII Spotkanie Ossolińskie we Lwowie miało niezwykłego gościa. Był nim Vydas Dolinskas, litewski uczony, historyk i historyk sztuki, dyrektor Muzeum Narodowego – Pałacu Wielkich Książąt Litewskich w Wilnie.

"Najważniejsza Jest Publiczność". Luba Lewak świętuje 50-lecie pracy aktorskiej

07/12/2019 16:22

Panna Młoda, Balladyna, Alina, Ciotunia, Domańska – to zaledwie kilka z postaci, które ożywiła na scenie w ciągu ostatnich 50 lat. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych aktorek Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie zagrała jubileuszowy spektakl na dobrze znanych lwowskiej publiczności deskach Obwodowego Domu Nauczyciela.

Festiwal teatralny Viennalia 2019 w Wiedniu

07/12/2019 06:01

Festiwal teatralny Viennalia po raz trzeci odbył się w połowie października w stolicy Austrii. W wydarzeniu wzięły udział polskie teatry ze Lwowa, Wilna i Wiednia.

Film Agnieszki Holland na ekranach ukraińskich kin

06/12/2019 11:27

Pod tytułem „Cena prawdy” na ekrany ukraińskich kin wszedł film w reżyserii Agnieszki Holland o Wielkim Głodzie na Ukrainie. Produkcja, opowiadająca o stalinowskiej zbrodni, która doprowadziła do śmierci kilku milionów ludzi, wywołała wielkie zainteresowanie ukraińskiej publiczności. Za ukazywanie prawdy o tej tragedii prezydent Wołodymyr Zełenski odznaczył Holland Orderem Księżnej Olgi III stopnia.

Tablica ku czci Franciszka Brzezickiego

06/12/2019 10:51

30 listopada br. w Żytomierzu odbyły się uroczystości uczczenia śp. Franciszka Brzezickiego – mieszkańca Żytomierza, Polaka, więźnia obozów koncentracyjnych i łagrów radzieckich.

Dzieci kochają świętego Mikołaja

06/12/2019 10:15

Nadszedł grudzień z pierwszym śniegiem, który w tym roku na szczęście już spadł i dzieci co wieczora wyglądają w niebo, czy nadjeżdża św. Mikołaj.

Jest nowy dyrektor Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej

06/12/2019 03:56

Następcą Wołodymyra Wiatrowycza będzie Anton Drobowycz.

Prapremiera lwowskiego kabaretu artystycznego „Czwarta Rano”

04/12/2019 17:34

Na przełomie jesieni i zimy, gdy o wieczornej porze każdy dokądś ucieka z ulicy, na scenie Małej Sali Teatru Lalek we Lwowie kwitła prawdziwa miłość do kobiety. 30 listopada lwowski kabaret artystyczny „Czwarta Rano” w kręgu swoich przyjaciół oraz grupy turystów z Polski zaprezentował program pt. „Pragnę cię znów”.

publicystyka

Kresy. Meandry polskiej pamięci

11/12/2019 08:28

Tematyka Kresów mimo upływu lat nadal jest obecna w polskiej prasie i publicystyce. Temat ten zresztą nie zestarzał się również wśród badaczy reprezentujących różne dziedziny humanistyki.

Słynne ucieczki: Legendy „Szarego domu”

10/12/2019 08:25

W więzieniach robi się wszystko, aby uniemożliwić ucieczkę. Tym nie mniej więźniowie jednak czasami wydostają się na wolność.

Krasnowscy walczyli o niepodległość Polski

10/12/2019 08:20

Wspomina Polina Krasnowska

Jak Polacy Charków budowali. Część LIX

09/12/2019 08:17

Charkowska działalność profesora doktora Jana Stankiewicza (1833–1882)

W sprawie żeńskich form nazw zawodów i tytułów

07/12/2019 16:17

Słów kilka o „końcówkach”. Zapewne większość z czytelników przezacnego Kuriera Galicyjskiego już zdążyła zauważyć, że w toczącej się polsko-polskiej wojnie powstał nowy front. Front – można go tak nazwać – ideologiczno-językowy.

Zakony mniej znane. Część 3

06/12/2019 04:27

Klasztory rzymskokatolickie na Wschodzie Rzeczypospolitej

Przygody w Zaleszczykach

06/12/2019 04:19

Podczas kwerendy prasowej przypadkiem natrafiłem na ciekawy reportaż młodego człowieka ze Stanisławowa – Mieczysława Mikulskiego, który w 1937 roku, wraz ze swoimi kolegami, postanowił odwiedzić Zaleszczyki.

Król polskiej nafty

05/12/2019 08:06

1 listopada 1900 roku w dalekim austriackim uzdrowisku Nauheim zmarł na zawał serca Stanisław Szczepanowski.

Srebrny kieliszek lwowskich Grossmannów

05/12/2019 07:57

Z Anną Kozłowską-Ryś – historykiem sztuki, filologiem języka polskiego, autorką wydanej 2018 roku pozycji wydawniczej – „Lwów na słodko i… półwytrawnie” – rozmawiała Anna Gordijewska.

Powrót do źródeł czy krok ku przyszłości?

-a A+

Rzeka Łużanka w Witwicy (Fot. Oleg Witwicki)

„Po co uczysz się polskiego?”– pytam siedmioletniego chłopaka. „Chcę zrozumieć niektóre słowa mojej prababci” – odpowiedział na moje pytanie. Powody dla których mieszańcy Doliny i całego regionu uczą się polskiego są bardzo różne.

We miejscowości położonej 20 km od Doliny odwiedziłem mego kolegę, dyrektora tamtejszej szkoły. W czasie wycieczki po szkole, która jest dumą dyrektora, weszliśmy do jednej z klas, gdzie odbywała się akurat lekcja polskiego. Byłem zdziwiony. Wspominając swoje szkolne lata w głębi duszy zazdrościłem tym dzieciom, bo sam takiej możliwości nie miałem. Jedynym językiem obcym był dla nas język rosyjski, a angielskiego czy niemieckiego uczono nas tak, aby nikt się niczego nie nauczył. O nauce polskiego nawet nie marzyliśmy. Tymi wspomnieniami podzieliłem się z dyrektorem Igorem Sajką. Nawet nie przypuszczałem, że dotknę bardzo złożonego tematu.


Dyrektor Igor Sajko uczy w szkole fizyki i matematyki. W jego gabinecie można znaleźć sporo książek o historii wioski. Streścił mi historię miejscowości, gdzie znalazł się przed 20 laty.

Herb wioski na budynku Rady (Fot. Oleg Witwicki)Witwica jest malowniczo położoną wsią, leżącą pomiędzy porośniętymi lasem górami na brzegu rzeki Łużanki. Założona została około 600 lat temu. Jak wynika z dokumentów, tereny zostały nadane przez króla Władysława III Warneńczyka szlachcicom, potomkowie których do dziś zamieszkują wieś. Są to rodziny Jankowskich, Krechowieckich, Tyszkowskich, Witwickich, Hoszowskich, Janiszewskich, Kraszewskich. Kolejne pokolenia przekazywały informację o swoich korzeniach. Do dziś we wsi istnieje niewidoczna granica, która dzieli wieś na szlachecką i rustykalną (wiejską). Nawet w świątyni „wiejska szlachta” staje po lewej stronie, a „chłopska” ludność – po prawej. Obecnie, opowiada dyrektor Sajko, granica pomiędzy tymi społecznościami została prawie zatarta, ale we wsi, która dziś jest dumna ze swych nacjonalistycznych tradycji ukraińskich, do dziś są zachowane wspomnienia o polskich korzeniach większości mieszkańców. Obecnie wszyscy czują się Ukraińcami i już nikt nie pamięta z jakich okolic Polski przybyli ich przodkowie. Jednak samo wspomnienie, że „byli polską szlachtą” zachowało się do dziś.


Zgodnie z decyzją Ministerstwa Oświaty uczniowie szkół średnich od 5 klasy przeszli na nowy program, gdzie obowiązkowa jest nauka drugiego języka obcego. Program daje możliwość wybrania na życzenie rodziców innego języka niż te proponowane w programie. I tu pojawiają się trudności z kadrą nauczycielską i podręcznikami. Do szkoły w Witwicy przed kilku laty przyjechała delegacja z woj. opolskiego i jako prezent przywiozła podręczniki do nauki polskiego. Po konsultacji z rodzicami podjęto decyzję o nauczaniu języka polskiego. Przed dwoma laty po raz pierwszy od 1939 roku w wiejskiej szkole zabrzmiał język polski.


Minął pierwszy rok nauki i, z wielką przykrością dla dyrekcji szkoły, nauczycielki i samych uczniów, kontynuacja nauki w klasie 6 była niemożliwa. Zabrakło podręczników do dalszej nauki. W ubiegłym – 2013 roku – dyrekcja szkoły wspólnie z rodzicami podjęła decyzję wznowienia nauki polskiego w 5 klasie. Podręczniki ściągano z internetu, z innych źródeł i mam nadzieję, że w kolejnym roku lekcje polskiego w witwickiej szkole będą kontynuowane.

Cerkiew w Witwicy (Fot. Oleg Witwicki)W Witwicy brakuje wszystkiego. Nie można uczyć języka bez czytania literatury, lekcji kultury, polskiej muzyki, geografii Polski. Częściowo w doposażeniu szkoły pomoże ks. Krzysztof Panasowiec z Doliny. Ma przy kościele podręczniki i literaturę, polskie symbole państwowe i inne rzeczy. Część rzeczy przywiezie z Polski. Dyrektor pokazał nam wielką klasę, gdzie można prowadzić lekcje polskiego.


Po wizycie w Witwicy udaję się do wydziału oświaty, młodzieży i sportu administracji rejonowej w Dolinie. Z uzyskanej informacji wyłania się raczej smutna wizja: języka polskiego jako drugiego obcego z 46 szkół rejonu uczą się dzieci w szkole w Wygodzie; jako fakultatywne zajęcia są prowadzone w szkole nr 6 w Dolinie i liceum matematyczno-przyrodniczym, oraz w szkole w Witwicy. Razem daje to ponad 1,5% wszystkich uczniów rejonu.


Problemem są seminaria, szkolenia czy treningi dla nauczycieli języka polskiego z okolic Doliny. Wynikają też dodatkowe utrudnienia: wpływ nauczania języka jako ojczystego, pierwszego obcego, różnice fonetyczne, gramatyczne i ortograficzne trzech języków. Jednak podstawowym problemem w realizacji programów nauczania pozostaje brak materiałów dydaktycznych, podręczników, materiałów wideo. W całym regionie na potrzeby chętnych jest tylko ok. 4-5 podręczników „Język polski. Klasa 5” (autorzy Ł. Biłeńka-Świstowicz, E. Kowalski, M. Jarmoluk. Wyd. „Bukrek”, 2013 rok). Dochodzi do tego brak nauczycieli oraz bierność i konserwatyzm dyrekcji szkół i brak informacji wśród rodziców i dzieci. Zawsze łatwiej jest iść już przetartą drogą. W rejonie jest jedynie ośmiu nauczycieli polskiego, ale i oni nie są zatrudnieni w pełnym wymiarze godzin.

Rzeka Łużanka w Witwicy (Fot. Oleg Witwicki)Zapotrzebowanie na naukę języka jest dość duże. Po pierwsze: języka polskiego chcą się uczyć nie tylko osoby pochodzenia polskiego, ale i duża część Ukraińców, dla których polski jest językiem sąsiada, partnera w biznesie, językiem przyszłych studiów w Polsce czy kontaktów z przyjaciółmi. Sporo osób stale jeździ do Polski, młodzi ludzie studiują w Polsce.


Jednym z ośrodków nauczania języka polskiego jest parafia rzymskokatolicka w Dolinie. Przy kościele od ponad 20 lat działa szkoła niedzielna. W tym roku uczyło się tu 105 dzieci i 15 dorosłych w ośmiu grupach.


– Uczymy polskiego na lekcjach – opowiada ks. Krzysztof Panasowiec – podczas imprez dzieci wykonują polskie piosenki, tańce, przygotowują przedstawienia teatralne. Na zawodach sportowych, w których biorą udział dzieci z Polski, na obozach letnich i koloniach przy kościele też rozmawiamy po polsku. Wszystko to sprzyja lepszemu opanowaniu języka.


Wszystko to nie rozwiązuje problemu. Czy jest wyjście? Należy przełamać świadomość Ukraińców w stosunku do Polski. Mieszkańcy Ukrainy marzą o życiu w Europie. Ale myśmy już tam byli – w składzie państwa trzech narodów – w Rzeczypospolitej. Może warto o tym mówić.


Dmytro Wesołowski
Tekst ukazał się w nr 12 (208) za 3-17 lipca 2014

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.