Nowe witraże w kaplicy Orląt Lwowskich

-a A+

Spis treści

Fot. Andrzej BiedrońKaplica Orląt na Cmentarzu Obrońców Lwowa wzbogaciła się o nowe cenne dzieło artystyczne. Są to witraże wmontowane w wielkie prostokątne okna. Jeden przedstawia panoramę Cmentarza, drugi – to „Matka Boska – opiekunka miasta Lwowa”.


Witraże wykonano je w Krakowie w pracowni witraży prof. Józefa Furdyny. Fundatorem i pomysłodawcą wykonania witraży był Andrzej Biedroń, dyrektor krakowskiej firmy P.H.P.U. Allmed.

 

Warto przypomnieć, że kaplica została zbudowana w latach 1922-24 według projektu Rudolfa Indrucha, pomysłodawcy i autora koncepcji architektonicznej Cmentarza Obrońców Lwowa. 28 września 1924 roku kaplicę poświęcił abp Bolesław Twardowski. W uroczystościach wzięli udział, jak pisze Stanisław Niecieja „...weterani powstania styczniowego, legioniści, obrońcy Lwowa, generalicja polska z Władysławem Sikorskim – ówczesnym ministrem spraw wojskowych na czele, duchowieństwo i niezliczone rzesze mieszkańców Lwowa, głównie młodzieży”.


W latach następnych trwało ozdabianie kaplicy, która wzbogaciła się m.in. o cenny ołtarz, autorstwa znanej lwowskiej artystki-rzeźbiarki Luny Drexlerówny. Wtedy już dyskutowano kwestię wstawienia witraży w okna kaplicy. W latach 30. XX wieku prowadzono pertraktacje na ten temat z artystą-malarzem Janem Henrykiem Rosenem. Było jednak nie mało przeciwników ozdobienia kaplicy witrażami. Nie przewidywał witraży i projektant kaplicy Rudolf Indruch. Dlatego nigdy nie doszło do powstania konkretnych projektów lub określenia bodaj tematyki przyszłych witraży.


Nie było też możliwości wykonania witraży w czasie odbudowy Cmentarza. Pomysł powstał niespodzianie w 2009 roku, podczas wizyty we Lwowie dyrektora firmy P.H.P.U. Allmed z Krakowa Andrzeja Biedronia. Nie tylko postanowił on sfinansować całe przedsięwzięcie, ale też znalazł w Krakowie bardzo dobrego wykonawcę prof. Józefa Furdynę – założyciela pracowni witraży.


Pracownia, powstała w 1992 roku, jest obecnie zakładem witrażowym, znanym nie tylko w Krakowie, ale też w całej Polsce. W ciągu 20. lat pracownia zrealizowała ponad 150 projektów witraży w obiektach sakralnych i świeckich, również poza granicami kraju. Obydwa witraże lwowskie zostały wykonane w bogatych, ale nie kontrastowych kolorach. Jest w nich dużo niebieskiego, granatowego i zielonego w różnych odcieniach. Tło urozmaicają nieliczne czerwienie i brązy.


Nowe witraże stworzyły w kaplicy Orląt atmosferę bardzo nastrojową i dodały jej sakralności, czego tak naprawdę, brakowało jej przez znaczny ruch turystyczny, bardziej w celu poznania historii Cmentarza, niż potrzeb religijnych. Rysunek dwóch witraży w miarę stylizowany, a treść jest symboliczna. W witrażu z panoramą Cmentarza Orląt krzyże na grobach obrońców dążą ku niebiosom, zmieniając się w dalekie gwiazdy. Tak w wieczność odlatują dusze chłopców poległych w walkach o nasze miasto.


Na drugim witrażu, nad panoramą średniowiecznego Lwowa, autor umieścił postać Matki Boskiej, patronki i obrończyni, „ślicznej gwiazdy miasta Lwowa”. Obronne mury i baszty podkreślają znaczenie Lwowa jako przedmurza chrześcijaństwa, twierdzy, która oparła się wielu atakom nieprzyjaciół i pozostała „Semper Fidelis” – zawsze wierna. Ten witraż budzi skojarzenia ze znanym witrażem z katedrze lwowskiej „Leopolis opressa 1648” (Cudowna obrona Lwowa) autorstwa Stanisława Kaczor-Batowskiego. Postać Matki Boskiej modelowano precyzyjnie i lekko stylizowano. Jej smukła postać budzi pewność, że wszystkie dusze poległych znajdują się pod jej niebiańską opieką.

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.