Nieznany kościół na Młynkach w Drohobyczu

-a A+

Znakomitym przykładem funkcjonalistycznej architektury sakralnej w Drohobyczu jest dawny rzymskokatolicki kościół. Obiekt usytuowany jest przy ulicy Bratiw Kycyliw w dzielnicy Młynki, która znajduje się w południowej części kresowego miasta. Nieopodal świątyni płynie rzeka Tyśmienica. Obiekt został wybudowany w latach trzydziestych ubiegłego wieku dzięki sporej pomocy finansowej rafinerii „Galicja”.

Według artykułu Tomasza Zauchy w książce „Kościoły i klasztory dawnego województwa ruskiego” pod red. Jana K. Ostrowskiego, autorem malowideł oraz ołtarza głównego był Feliks Lachowicz – znany drohobycki artysta. Architekt budowli nie jest znany. Po zakończeniu drugiej wojny światowej kościół został prawdopodobnie zamknięty (dokładnych informacji na ten temat nie odnalazłem, są to jedynie moje przypuszczenia). Obecnie obiekt należy do Kościoła greckokatolickiego, o czym świadczy tabliczka na fasadzie z napisem w języku ukraińskim „Ukraińska Dziecięca Greckokatolicka Szkoła”.

W literaturze przedmiotu, która dotyczy omawianego zabytku, możemy przeczytać, że jest to kaplica. Odważyłem się jednak użyć określenia kościół. Swoją decyzję motywuję m.in. tym, że najstarsi drohobyccy Polacy, urodzeni przed wojną oraz w okresie powojennym, twierdzą, że jest to właśnie kościół. Wygląd zewnętrzny również na to wskazuje.

Na pierwszy rzut oka, kościół na Młynkach cechuje bardzo prosty i asymetryczny wygląd zewnętrzny, ale dodatkowe elementy ozdobne niewątpliwie dodają mu uroku. Część zabytku jest nieotynkowana, z widoczną czerwoną cegłą. Na pewno zamysłem architekta było pozostawienie tych części jak gdyby w stanie surowym. Powyższa kombinacja nadaje obiektowi niebanalny wygląd. Części narożne kościoła zostały ozdobione dwiema warstwami cegły, które wymieniają się nawzajem: jedna jest występująca, druga natomiast cofnięta. Okna, umieszczone w górnej partii tuż przy samym dachu, są prostokątne, małe i wąskie, zaś inne też wąskie i prostokątne, ale zdecydowanie dłuższe. Budowlę wieńczy dwuspadowy dach, wsparty trzema filarkami, a na samym jego szczycie widnieje krzyż. Cześć ta, moim zdaniem, pełni rolę wieżyczki. Fasadę zdobi wysoki kamienny cokół wraz z dużym kolistym oknem z kratami po prawej stronie i trzema mniejszymi prostokątnymi otworami okiennymi umieszczonymi po stronie lewej. Nieco wyżej widoczny jest krzyż oraz duże okno. Całość dachu budowli jest płaska. Wejście, które zostało dobudowane do obiektu, nakryte jest betonową płytą podpartą niedużymi prostokątnymi kolumnami, ulokowanymi na wysokim podmurowaniu. Kościół od strony ołtarza jest zamknięty półkolistą apsydą z dobudowanym niskim nieotynkowanym pomieszczeniem z oknem po środku.

We wnętrzu obiektu nie miałem okazji być, ponieważ był zamknięty. Jedynie przez okienka, które są umieszczone na cokole budowli, w ograniczonej perspektywie mogłem dostrzec wyposażenie omawianego zabytku, które jest bardzo ubogie. W prezbiterium znajduje się m.in. stół eucharystyczny, krzyż oraz meble przypominające szafki. Oprócz tego we wnętrzu zobaczyłem dwa obrazy, niewielki żyrandol z trzema lampami oraz kinkiety ścienne (świeczniki umieszczone na ścianach bocznych budowli sakralnej), jak również dużą szafę. Po prawej stronie od prezbiterium znajdują się drzwi. Posadzka jest wyłożona na przemian płytką białą i czerwoną. W kościele stoją dwie drewniane ławki, na których są ułożone dywany. Na podłodze stoi dużych rozmiarów ikona. Opisywane powyżej wyposażenie jest umieszczone chaotycznie, zatem nic nie wskazuje na to, żeby odbywały się tam nabożeństwa. Ściany we wnętrzu budynku są białe, nie zauważyłem na nich żadnych malowideł. Być może zostały one zabielone. Pierwotnego ołtarza również nie ma. Jego los nie jest do końca znany.

Kościół na Młynkach w Drohobyczu jest ciekawym i bardzo oryginalnym przykładem międzywojennej architektury sakralnej na dawnych Kresach. Obiekt zachował się w stosunkowo dobrym stanie, ponieważ został wykonany w solidny sposób, co pozwoliło mu przetrwać do czasów współczesnych. Budowla sakralna nie należy do wspólnoty rzymskokatolickiej Drohobycza, jest użytkowana przez grekokatolików. Spodziewam się, że kościół zachowa swój pierwotny wygląd i stanie się jednym z ważnych obiektów na trasie turystycznej Drohobycza.

Andrzej Pietruszka
Tekst ukazał się w nr 23-24 (339-340), 20 grudnia – 16 stycznia 2019

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2020 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.