Lwowska Galeria Sztuki

-a A+

Henryk Siemiradzki, U źródła (Fot. lodziana.pl)

Lwowska Galeria Sztuki, do 1998 r. znana jako Lwowska Galeria Obrazów, jest jednym z największych muzeów we Lwowie. Po 115 latach jej stan posiadania to około 50 tys. eksponatów.

Muzeum powstało na bazie przedwojennej Miejskiej Galerii Obrazów oraz włączonych podczas okupacji sowieckiej Lwowa innych galerii, zbiorów kościelnych i prywatnych, których nie udało się wywieźć po wojnie.

Początki galerii sięgają 14 lutego 1897 r., kiedy to zapadła decyzja lwowskiego magistratu o utworzeniu galerii dzieł sztuki.

Idea stworzenia zakładu, który gromadziłby dzieła sztuki i był ogólnodostępny dla publiczności, zarodziła się we Lwowie jeszcze w połowie XIX wieku. Był to okres, gdy znane rodziny magnackie miały po swych prywatnych rezydencjach prawdziwe perełki, zbierane przez pokolenia. Ale to wszystko było do użytku prywatnego.

Otóż w prasie lwowskiej pojawiły się tego rodzaju artykuły: „Wszelako brakuje nam jeszcze wiele zakładów, które by okazywały, że należymy w istocie do świata cywilizowanego. Jedna z najpierwszych potrzeb w tej mierze jest galerya obrazów” – pisał w roku 1861 na łamach „Dziennika Literackiego” lwowski malarz Kornel Szlegel. Dalej przedstawił szczegółowy projekt założenia i działalności galerii.

Pierwszym krokiem do stworzenia galerii stało się przekazanie miastu w darze kolekcji obrazów i rycin przez majora Kiinhla w 1874 r. Z braku odpowiednich pomieszczeń wystawowych, zostały zdeponowane w Narodowym Zakładzie im. Ossolińskich.

Jak zawsze bywa, od decyzji do realizacji – droga daleka. Dopiero po 15. latach od decyzji magistratu drgnęło. Naturalnie, dzięki prywatnemu „sponsorowi”. W 1902 roku dr Władysław Dulęba wniósł do skarbca miasta 5000 koron „na kupno dzieł sztuki”. „Zawstydzona” rada miasta też dodała to tego parę groszy.

W roku 1903 nadarzyła się pierwsza okazja i magistrat kupuje płótno Wilhelma Leopolskiego „Śmierć Acerna”. W tym samym czasie zostały zakupione obrazy „Polonia" Jana Styki i „Śluby Jana Kazimierza” Jana Matejki. Jednak wiele cennych dzieł wisiało po urzędach, w Magistracie, w gabinetach urzędników.

Kolejną okazją do uzupełnienia zbiorów była napięta sytuacja w Rosji w latach 1905-1907. Pod zaborem rosyjskim za Zbruczem pozostały majątki Jakowiczów, Potockich, Przeździeckich, Dębowskich, którzy jako mecenasowie sztuki przez wiele lat gromadzili dzieła mistrzów europejskich. W obecnej sytuacji zaczęli wyprzedawać kolekcje w antykwariatach w obawie przed ruchami chłopskimi, skąd trafiały one do Wiednia, Berlina, Petersburga. A były tam m.in. płótna Rafaela, Rembrandta, Rubensa, Van Dycka, Veronese, Tintoretto i innych mistrzów oraz duża kolekcja akwareli, rysunków, mebli, gobelinów, fajansów, a także zbiory, które należały do króla Stanisława Augusta.

O tej sytuacji na początku 1907 roku usłyszał Aleksander Czołowski – dyrektor Archiwum Miejskiego, autor licznych prac historycznych. Dzięki jego zaangażowaniu została stworzona „ekspedycja” w celu ratowania kolekcji. Wysłany w ekspedycji W. Stroner – jeden z członków lwowskiej komisji, kustosz Muzeum Przemysłowego – nadesłał depeszę, że kolekcja jest ogromna, 19 przepełnionych pokoi. Pozostali członkowie komisji – Tadeusz Rutowski, Aleksander Czołowski, prof. Stanisław Rejchan, prawnik A. Lisiewicz wyjechali niezwłocznie do Sitkowic, majątku Jana Jakowicza, właściciela ziemskiego, właściciela dwu cukrowni.

Jan Matejko, Dzieci artysty (Fot. artyzm.com)

W ciągu trzech dni, w dzień i w nocy oglądali każdy przedmiot, każdy obraz i w żaden sposób nie mogli ustalić ceny. Zgadzali się co do jednego, że przegapić kolekcji nie można, koniecznie należy ją kupić w całości. Po długich targach ustalono cenę na 200 tys. koron. 12 lutego otrzymano zgodę Magistratu, a 13 lutego – sekcji finansowej, na wypłacenie sumy 225 tys. koron (25 tys. jako prowizję otrzymał antykwariusz B. Domhelm). Pojawił się teraz nowy problem: w jaki sposób przewieźć taką ilość rzeczy przez granicę. Istniał przecież dekret zabraniający wywozu dzieł sztuki za granice Imperium Rosyjskiego.

W końcu, 106 skrzyń szczęśliwie dojechało do Lwowa. Otwarcie wystawy odbyło się pod koniec lutego 1907 r. W salach Muzeum Przemysłowego, otwartego w 1904 roku, zorganizowano imprezę pod tytułem „Wystawa zakupu na Ukrainie”, na którą złożyło się ponad 400 obrazów. Opinia społeczna podzieliła się: jedni chwalili, mówiąc o uratowaniu kolekcji, inni ganili, zarzucając magistratowi rozrzutność. Ale fakt stał się faktem – Lwów otrzymał olbrzymie zbiory najlepszych dzieł sztuki. Co teraz z tym robić? Gdzie wystawiać?

I znów „sponsoring”. Po śmierci znanego pisarza i historyka Władysława Łozińskiego w roku 1912, jego przepiękne zbiory, które znajdowały się we własnym budynku (przy ul. Ossolińskich 3, obecnie ul. Stefanyka 3), zgodnie z testamentem przeszły na własność miasta. Spadkobierca Władysława Łozińskiego – Walery Łoziński, po pewnym czasie odsprzedał Magistratowi odziedziczony budynek i tym sposobem Galeria Miejska otrzymała zbiory Łozińskiego i swoją obecną siedzibę na dodatek.

To właśnie tu, obok mistrzów europejskich, gromadzone są płótna malarzy polskich: Jana Piotra Norblina, Marcelego Bacciarellego, Kazimierza Wojniakowskiego, Antoniego Brodowskiego, Henryka Rodakowskiego, Artura Grottgera, Jana Matejki, Aleksandra Gierymskiego, Jana Stanisławskiego, Leona Wyczółkowskiego, Józefa Chełmońskiego, Józefa Mehoffera, Stanisława Wyspiańskiego, Olgi Boznańskiej, Władysława Słowińskiego, Jacka Malczewskiego.

Na otwarcie galerii lwowski mecenas Michał Szymon Toepfer, który już w roku 1905 ofiarował miastu do przyszłej galerii 59 obrazów i szkiców malarskich polskich artystów ze swojej prywatnej kolekcji, czyni kolejny dar na który złożyło się około 200 obrazów, szkiców malarskich, pasteli i akwarel twórców polskich: sześć obrazów i szkiców malarskich Józefa Czajkowskiego, Witolda Pruszkowskiego, bardzo ekspresyjny obrazek Maurycego Gottlieba „Czaty” do ballady Adama Mickiewicza oraz dzieła Aleksandra Gryglewskiego, Leopolda Loefflera, Kazimierza Pochwalskiego, Wincentego Wodzinowskiego, Władysława Wankiego, Jana Stanisławskiego, Leona Wyczółkowskiego, pastele Stanisława Wyspiańskiego (Portret dziewczynki) oraz malarzy lwowskich: Franciszka i Bruna Tepów, Aleksandra Augustynowicza, Stanisława Kaczora-Batowskiego, Romana Bratkowskiego, Andrzeja Grabowskiego, Henryka Grabińskiego, Stanisława Janowskiego, Damazego Kotowskiego, Zygmunta Rozwadowskiego, Tadeusza Rybkowskiego, Kazimierza Sichulskiego, Wilhelma Wachtela.

W latach 1908-1912 ze spuścizny po sekretarzu Matejki, Marianie Gorzkowskim, od właścicieli prywatnych i rodziny malarza nabyto szesnaście dzieł. Po zakończeniu pierwszej wojny światowej, na podstawie zapisu Floriana Ziemiałkowskiego, jego rodzina przekazała do galerii kilka obrazów Wilhelma Leopolskiego i płótno Tadeusza Ajdukiewicza Modlitwa na pustyni.

Jacek Malczewski, Pithia (Fot. pl.wikipedia.org)W roku 1919 Julia Mussilowa przekazała niewielką, lecz cenną kolekcję obrazów malarzy lwowskich; Jana Maszkowskiego, Kornelego Szlegla, Aleksandra Raczyńskiego i kilku innych. Dar Erazma Barącza z roku 1925 wzbogacił galerię o Portret Tadeusza Barącza pędzla Jacka Malczewskiego, Portret Erazma Barącza pędzla Leona Wyczółkowskiego i szereg innych dzieł. W roku 1928 malarz Ludwik Kwiatkowski, który wiele lat spędził we Lwowie, ofiarował około 50 portretów, pejzaży i martwych natur.

W roku 1933 z zapisu Kazimierza Fedorowicza oraz od Kazimierza Pruszkowskiego z Paryża weszło do galerii siedem dzieł Witolda Pruszkowskiego. Dzięki tym darom, w Galerii znalazły się tak znakomite obrazy, jak: Wiosna, Portret Stefanii Fedorowiczowej, Madonna, Trzy palety i Wierzby. W tym samym roku Zuzanna Dylewska podarowała portrety pędzla malarzy ze środowiska lwowskiego: Marcina Jabłońskiego, Karola Schweikarta oraz jeden z najdoskonalszych portretów kobiecych Alojzego Reichana, przedstawiający Helenę Matzel z Wroczynerów.

W 1938 roku, w obawie przed wojną, w galerii zdeponowano szereg prywatnych kolekcji (Leona Pinińskiego i Konstantego Brunickiego) z okolic Lwowa, złożonych tam głównie przez arystokrację i ziemiaństwo polskie.

Wśród dzieł ofiarowanych w roku 1939 przez Stanisława Badeniego znalazły się: dużej wartości artystycznej obrazy Wacława Szymanowskiego, Tadeusza Ajdukiewicza, Jana Stanisławskiego, Stanisława Czajkowskiego, Romana Bratkowskiego, pastele Alfonsa Karpińskiego, Teodora Axentowicza.

Wielu malarzy, tworzących w tym okresie prezentowało swoje dzieła w Lwowskiej Galerii Obrazów. Luna Drexlerówna, bardziej znana jako rzeźbiarka – sprezentowała swój malarski autoportret. Zakupiono też prace Stanisława Rejchana, Marcelego Harasimowicza, Adama Styki, Ludwika Kurelli, Edwarda Rydza, Eugeniusza Marcina Kazimirowskiego, Franciszka Horodyskiego, Antoniego Markowskiego, Kazimierza Łotockiego, Bronisławy Rychter-Janowskiej, Zofii Albinowskiej, Antoniego Bartkowskiego, Mieczysława Reyznera, Kajetana Stefanowicza, Erno Erba i innych, przeważnie tych artystów, których twórczość związana była ze Lwowem.

W latach 40. na rozkaz władz sowieckich nastąpiła reorganizacja muzeów, w wyniku której m.in. Ossolineum straciło swój status prawny Zakładu Narodowego i zostało znacjonalizowane ze wszystkimi zbiorami. Do Miejskiej Galerii Obrazów włączono zbiory sztuki z Muzeum Lubomirskich, z Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, Biblioteki Baworowskich, Bractwa Stauropigijskiego, Muzeum Historycznego oraz prywatnych kolekcji Dzieduszyckich, Gołuchowskich, Sapiehów, tym samym likwidując te muzea, a ich zbiory rozpraszając w wyniku braku organizacji.

W okresie okupacji niemieckiej ukryto część kolekcji w piwnicy domu i pomieszczeniach katedry ormiańskiej, lecz 225 obrazów, pośród których znajdowały się: Autoportret Rembrandta i Portret damy Gossarta, zostały wywiezione przez Niemców na Zachód.

W roku 1946 decyzją rządu Ukraińskiej SRR przekazano do Muzeum Śląskiego we Wrocławiu duży zespół obrazów ze zbiorów Lwowskiej galerii, między innymi dziewięćdziesiąt dwa dzieła z głównej kolekcji, a także wiele obrazów z dawnej kolekcji Muzeum im. Lubomirskich, ze zbiorów Orzechowicza, Pinińskiego i innych.

Opracował Krzysztof Szymański
Tekst ukazał się w nr 3 (151), 14-27 lutego 2012

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2020 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.