Rzeczpospolita Rafajłowska 1914-1915 – fenomen kampanii karpackiej Legionów polskich

-a A+

Rzeczpospolita Rafajłowska jest jedynym w swoim rodzaju zjawiskiem historycznym związanym z niepodległościowym wysiłkiem zbrojnym Legionów Polskich podczas I wojny światowej.

Odnosi się bowiem ono nie tylko do nieoczekiwanego powstania i istnienia od jesieni 1914 do wiosny 1915 roku pierwszego od czasów rozbiorów wolnego od zaborcy – de facto, choć nie de iure – obszaru suwerennej polskiej władzy wojskowej z próbą tworzenia cywilnego ładu administracyjnego, ale też stanowi symbol niezłomnej woli do odzyskania suwerenności w warunkach, które wówczas nie dawały na to realnych szans; symbol o znaczącej, jak się okazało, sile projekcji na przyszłe kształtowanie się postaw patriotycznych oraz państwowotwórczych tak w kolejnych latach tej wojny, jak i w międzywojennym dwudziestoleciu.

Rafajłowa, dająca nazwę przedstawianemu historycznemu zjawisku, to położona na północnych skłonach Karpat Wschodnich w ówczesnej Galicji Wschodniej (przed II wojną światową w Rzeczypospolitej Polskiej – powiat nadwórniański województwa stanisławowskiego) huculska wieś, dziś znajdująca się na Ukrainie. Zwie się obecnie Bystrycia, zaś jej poprzednią nazwę można odnaleźć jedynie w dawnych publikacjach historycznych oraz krajoznawczych, na przedwojennych mapach czy w pamięci nielicznych już osób, bowiem nazwę tej miejscowości usunięto po II wojnie światowej ze współczesnego oficjalnego zapisu.

Powstanie Rzeczypospolitej Rafajłowskiej zaistniało w sytuacji o charakterze paradoksalnym z punktu widzenia logiki wobec próby wkraczania dopiero na drogę wiodącą do odbudowywania własnej państwowości:

- miejscem jej powstania był obszar Galicji Wschodniej, więc etnicznie nie polski, choć związany z Polską praktycznie od połowy XIV stulecia (1349 r.).

- powstała dzięki polskiej sile wojskowej (Legionom Polskim) uformowanym u boku jednego z zaborczych mocarstw (Austrii) i choć mimo wszystko przy faktycznej jego nieprzychylności, to dla jego obrony.

- została utworzona ad hoc, wykorzystując zaistniałą sytuację na froncie austriacko-rosyjskim, bez istnienia takiego pierwotnego planu,

- mimo, że powstała na obszarze dawnych historycznych ziem polskich, to oddziały legionowe wkroczyły na nie spoza dawnej polskiej granicy, bo z terytorium ówczesnej monarchii Austro-Węgierskiej, gdzie znalazły się z powodu nieprzewidywanego biegu wojennych zdarzeń.

Działania Legionów Polskich w Karpatach Wschodnich i związane z nimi epizody wojenne prowadzące do powstania Rzeczypospolitej Rafajłowskiej były już w ogólnym zarysie kilkakrotnie przywoływane w 2014 roku na łamach Kuriera Galicyjskiego. Niemniej, dla bardziej wyrazistego osadzenia dalszych rozważań i konstatacji należy tu przedstawić choćby skrótowo szersze tło historycznych wydarzeń tamtego czasu. W roku 1914 rozpoczęła się I wojna światowa, zwana wtedy Wielką Wojną. Wybuch jej niósł nadzieję na odrodzenie Polski, na przywrócenie jej niepodległości po przeszło stu latach rozbiorowej niewoli, nadzieję podbudowaną Mickiewiczowym wołaniem „O wojnę powszechną za wolność ludów, prosimy Cię, Panie”. Prośba ta pełniła się i spełniała, jako że starły się ze sobą zaborcze mocarstwa – Austria, Prusy i Rosja, które po czterech latach zmagań wszystkie stały się przegranymi. Wypada jedynie przypomnieć, że działalność Legionów Polskich (przez które „przewinęło się” blisko 40 000 żołnierzy), choć spektakularna historycznie, ale i odgrywająca ważną rolę na terenie teatrum belli pomiędzy Austro-Węgrami a Rosją, stanowiła jedynie niewielki fragment szerokich europejskich, a później i światowych zmagań wojennych toczonych między Ententą a Państwami Centralnymi.

W początkach października 1914 roku dwa legionowe pułki – 2. i 3. (tworzące później II Brygadę Legionow Polskich, zwaną też Karpacką lub Żelazną) zostały przerzucone, w ramach szerszej strategii austriackiego dowództwa, do północnych Węgier (do komitatu marmaroskiego) dla wsparcia jednostek austriackich broniących ich przed wojskami rosyjskimi, których oddziały (kozacy kubańscy) już na te tereny wkroczyły. Po kilku dniach potyczek zostały one wyparte z okolic Syhotu Marmaroskiego, zaś w następstwie tych pomyślnych zdarzeń legioniści otrzymali w darze od młodzieży węgierskiej pamiątkowy dziękczynny sztandar. Następnie legionowe oddziały przekroczyły grzbiet Karpat, by znaleźć się na stronie galicyjskiej i tam zagrodzić dostęp do granicy węgierskiej, ale też i stworzyć przyczółek dla ewentualnych dalszych działań ofensywnych. W tym celu legioniści zbudowali sławną „Drogę Legionów” dla przejścia z taborami przez górskie ostępy, wznosząc na granicznej przełęczy, zwanej wówczas Pantyrską, (faktycznie Rogodze Wielkie), pamiątkowy krzyż ze znanym czterowierszem. Niebawem ich oddziały skierowały się do Rafajłowej i dalej, ku Nadwórnej, w której rejonie odbyły szereg potyczek oraz krwawą, niestety przegraną, bitwę pod Mołotkowem. Po odejściu na Huculszczyznę w końcu listopada 1914 roku części oddziałów z Rafajłowej, pozostało w niej niespełna ok. 1500 legionistów (dwa i pół batalionu piechoty, jedna bateria artylerii i jeden pluton kawalerii), tworzących tzw. Grupę Hallera. Jej dowództwo kwaterowało w zachowanym do dziś budynku miejscowego Zarządu Leśnego, tzw. „Zarządcówce”, znanej później jako „Hallerówka”. Przez jesienne i zimowe miesiące na przełomie 1914 i 1915 roku Rafajłowa pozostawała wyłącznie we władaniu legionistów; wtedy to, z 23 na 24 stycznia 1915 roku, odbyli oni najbardziej spektakularną, zwycięską bitwę o tę wieś z nacierającymi od strony Nadwórnej oddziałami rosyjskimi, zadając nieprzyjacielowi znaczne straty przy znikomych własnych (tu wypada zaznaczyć, że w oddziałach rosyjskich znajdowało się wielu Polaków z zaboru rosyjskiego). Należy też wspomnieć, że w listopadzie 1914 roku przybył do Rafajłowej i dołączył do grupy Hallera pododdział Węgrów – tzw. Kompania Węgierska, której przesłaniem ideowym była pomoc w walce Polakom jako dowód wdzięczności za wojskowe przez nich wsparcie węgierskich dążeń narodowowyzwoleńczych w czasie Wiosny Ludów. Ten pierwszy od czasów rozbiorów całkowicie suwerenny obszar odradzającej się Ojczyzny nazwali legioniści „Rzeczypospolitą Rafajłowską”.

Sens zawarty w fenomenie kampanii karpackiej i powstałej w jej następstwie Rzeczypospolitej Rafajłowskiej należy rozumieć w tym znaczeniu, jakim jest istota, znaczenie, przesłanie i cel, stanowiące stymulator poglądów, postaw, działań dla tworzenia się całokształtu narodowej wrażliwości tak w warstwie społecznej, politycznej jak i kulturowej. Przedmiotem rozważań będą tu szeroko rozumiane wartości historyczno-cywilizacyjne o państwowotwórczym wektorze, które ujawniły się w przedmiotowym zjawisku historycznym, jakim była Rzeczpospolita Rafajłowska. Reprezentowany przez nią sens ujawnił bowiem moc sprawczą w kształtowaniu się postaw i światopoglądów poszczególnych jednostek, grup, wreszcie społeczeństwa i narodu oraz tworzeniu symboli wpisujących się w strukturę wysokiej kultury społecznej i politycznej, ale też i tej sensu stricto.

Dla szerszego rozwinięcia poruszonych tu kwestii należy odnieść się do kontinuum czasu historycznego, którego fragment przypada na tworzenie się i działalność Legionów Polskich oraz powstania Rzeczypospolitej Rafajłowskiej, które to zjawiska wpisują się w ten czas, a więc przedstawić pokrótce zarówno charakterystykę okresu poprzedzającego powstanie Legionów Polskich jak i sam fenomen czynu legionowego i jego znaczenie dla kształtowania się przyszłej polskiej świadomości historyczno-politycznej o ponad jednopokoleniowym wymiarze czasowym.

Rozpatrzenia wymagają tu trzy zagadnienia: zdarzenia i zjawiska historyczne, sens zawarty w fenomenie Legionów Polskich, znaczenie jako przesłania dla przyszłości.

Ich szersza analiza przedstawia się następująco: występuje tu zjawisko poczucia, mimo zaistnienia rozbiorów kraju, ciągłości historycznej i tradycji Rzeczypospolitej Obojga Narodów, a co za tym idzie – rozumienia niezależnego bytu państwowego jako wartości nadrzędnej. Zjawisku temu towarzyszy poczucie wspólnoty narodowej oraz przynależności do narodu polskiego rozumianego w niezapomnianej wciąż formule nowożytnej jako naród polityczny (gente Lithuanus, Ruthenus – natione Polonus), nadrzędnego wobec narodów etnicznych (Polaków, Litwinów, Rusinów, Żydów, Tatarów, Ormian i innych) utraconego państwa. Istnieje tu także poczucie lojalności wobec wspólnoty narodowej (fidelitas) oraz lojalności politycznej – tak à posteriori (świadomość utraconej państwowości wielu narodów), jak i à priori – bo oczekiwania odrodzenia takiego państwa. Połączenie tych dwóch rodzajów lojalności powoduje, że lud staje się narodem, co zauważa się w idei legionowej faktycznie zespalającej etniczny partykularyzm dla walki o wspólne państwo (jak się okaże, zamierzające hołdować kształtującej się po I wojnie światowej formule narodu nowoczesnego, gdzie pojęcie narodowości politycznej ustąpi etnicznej). Czynnikiem sprawczym tego połączenia lojalności była tu „siła historyczna” i rozbudzona świadomość czasu historycznego, dającego nadzieję na niepodległość. Pojawiło się tu więc poczucie nieuchronności podjęcia walki o wolność jako następstwo zrywów niepodległościowych w stuleciu XIX (w latach 1807-12, 1830-31, 1863-64), wreszcie wydarzeń roku 1905. Stan ten, podbudowany ukształtowaną w ciągu XIX stulecia postawą prometejską narodu (w rozumieniu prometeizmu patriotycznego), doprowadził do powstania przed rokiem 1914 licznych organizacji paramilitarnych, jak Strzelec, Związek Strzelecki, Drużyny Bartoszowe, Skautowe czy Sokole. Odczuły one ów sprzyjający realizacji ich programów moment dziejowy – konflikt trzech państw, które dokonały rozbiorów Rzeczypospolitej. Istotą przedstawionej tu kwestii jest tedy zderzenie doświadczeń historycznych z oczekiwaniami.

Sens ogólny zawarty w fenomenie czynu legionowego to walka o wolność Ojczyzny, odbudowę państwa, jednocząca rozbity zaborami naród. Powstająca formacja wojskowa przyjęła nazwę Legionów, nawiązując tak do formacji rzymskich, jak i do czynu zbrojnego Jana Henryka Dąbrowskiego. Niemniej, ważniejsze tu jest podniesienie na arenie europejskiej, ale też i światowej, woli narodu do odbudowy niepodległości w ramach własnej państwowości. Okazał się też racjonalnym wybór państw centralnych (wpierw Austro-Węgier) jako tych, przy których będą organizowane polskie siły zbrojne i które to państwa będą traktować jako sojusznicze. Jako pierwszy wybija się tu sens świadomej solidarności (nie po raz pierwszy zresztą w naszej historii) we wspólnej z innymi narodami walce o wolność „naszą i waszą”, tu Polaków i Węgrów przeciw rosyjskiemu najeźdźcy, który to sens objawił się już na początku kampanii karpackiej Legionów Polskich. - najpierw podczas obrony komitatu marmaroskiego, kiedy legioniści otrzymali w podzięce od młodzieży węgierskiej pamiątkowy sztandar z polskim orłem w koronie i napisem: „Niech żyje Polska”, ale też i nieco później, bo w okresie Rzeczypospolitej Rafajłowskiej, kiedy to przybyła do niej Kompania Węgierska dla wspólnej walki z legionowymi oddziałami (co wyżej przedstawiono). Dodatkowym, zawartym tu sensem uzupełniającym jest zrozumienie sąsiedniego narodu (o własnej państwowości, jednakże wchodzącej w skład monarchii zaborczej) dla polskich aspiracji w odbudowie niepodległości.

Okazało się też, że budowany w oparciu o nowopowstające oddziały wojskowe patriotyzm okaże się – niezamierzenie – „patriotyzmem intelektualnym”, bo opartym na wartościach kultury wysokiej, a to z uwagi na skład formujących się jednostek legionowych: ochotniczo licznie wstępujących do nich studentów, intelektualistów, pisarzy czy artystów, co obserwowano zwłaszcza w 2. i 3. pułku Legionów, składających się później na ich II Brygadę.

Z tego to powodu epopeję rafajłowską wyraźnie wyróżnia sens ekspresji intelektualnej i kreatywnej, i to często „na bieżąco”, na froncie, a będzie to twórczość reportersko-fotograficzna np. Stanisława Janowskiego, artystyczna – rysunkowa i malarska Józefa Świrysz-Ryszkiewicza oraz wspomnianego wyżej Stanisława Janowskiego, literacko-poetycka Karola Łepkowskiego czy Józefa Mączki, wreszcie pamiętnikarska – późniejszego generała Józefa Hallera, rotmistrza Jana Dunin-Brzezińskiego czy kapelana ks. Józefa Panasia, także legionistów – przykładem będzie tu Henryk Tomza, by wymienić tylko niektórych. Pojawia się tu wreszcie sens powstawania w różnych miejscach dawnej Rzeczypospolitej „małych ojczyzn”, jako swoistego katalizatora w odbudowywaniu państwowości – powstała już na początku I wojny światowej Rzeczpospolita Rafajłowska będzie wzorem dla powstawania kolejnych, a to np. Rzeczypospolitej Zakopiańskiej (1918) czy Rzeczypospolitej Wędziagolskiej (Kowieńszczyzna, 1919). Znamienne jest też długofalowe oddziaływanie tego rodzaju sensu – przejawiło się ono powstaniem np. Rzeczypospolitej Kampinoskiej w latach II wojny światowej (Wiersze, 1944).

Na pierwsze miejsce wybija się tu sens utrwalenia zasadności przyjęcia postawy walki czynnej jako skutecznej dla odbudowy państwa i utrzymania jego niezawisłości. Prowadzi on do sensu kolejnego – jednoczenia kadry wojskowej wokół idei państwowotwórczej i obrony kraju niezależnie od tego, z jakiego zaboru pochodzili jej członkowie, w jakich ośrodkach państw zaborczych pobierali wykształcenie, w jakich instytucjach pracowali czy w jakich jednostkach państw zaborczych służyli wojskowo - casus gen. Józefa Hallera, austriackiego poddanego i legionowego dowódcy (który wykształcenie wojskowe uzyskał w Akademii Wojskowo-Technicznej w Moedling) czy gen. Lucjana Żeligowskiego, carskiego oficera (ukończył szkołę junkrów w Rydze), ponadto – walczącego przeciw oddziałom Legionów Polskich pod Kirlibabą w Karpatach Wschodnich. Co więcej, w szerszym odczuciu społecznym po zakończeniu I wojny, uznawani byli oni (i słusznie) za patriotów, zaś uprzednia służba pod sztandarami zaborczych armii była odbierana jedynie jako zdobycie odpowiednich kwalifikacji, które wykorzystali później w realizacji celu nadrzędnego – walki o wolną Polskę. Niemniej, zjawisko wzajemnej walki pomiędzy rodakami pochodzącymi z Krakowa i Lwowa, ale tez Wilna czy Grodna a znajdującymi się w sobie wrogich oddziałach, często w położonych blisko naprzeciw siebie okopach podczas walk pozycyjnych było ze wszech miar tragiczne, a tragizm ten, np. podczas Świąt Bożego Narodzenia, był jeszcze bardziej odczuwalny, gdy z obu stron dochodził głos polskiej kolędy, a legioniści-Polacy mogli zamienić sobie przed kolejną bitwą bez najmniejszej wrogości kilka zdań. Ten zaistniały sens tragizmu bratobójczej walki, będący następstwem rozbiorów kraju i utraty niepodległości, uświadamiał mimo wszystko nadrzędność trwania wspólnoty narodowej wobec zaistniałej, z góry narzuconej sytuacji, którą odbierano mimo wszystko jako przejściową.

Przedstawiona tu sytuacja frontowa niesie tu również sens tworzenia, nawet w oparciu o krotkotrwałe epizody (jak budowa „Drogi Legionów” i wzniesienie krzyża na Rogodzach) czy bitwy wygrane (np. o Rafajłową), choć mało znaczące militarnie, nawet zakończone niepowodzeniem (jak np. Mołotków czy Rokitna), symboli niezłomności, nawet straceńczego, bezgranicznego poświęcenia dla obrony imponderabiliów.

Znaczącym będzie tu także ujawniający się sens edukacyjny, wyraźny zwłaszcza w czterowierszu (autorstwa legionisty Adama Szani) wyrytym na tablicy u stóp krzyża na Przełęczy Legionów w Karpatach Wschodnich:

Młodzieży Polska! Patrz na ten krzyż!
Legiony Polskie dźwignęły go wzwyż,
Przechodząc góry, lasy i wały
Do Ciebie, Polsko, i dla Twej chwały!

Strofy te były powszechnie znane, zwłaszcza młodzieży szkolnej, harcerzom, w okresie międzywojennym i odbierane niczym Katechizm polskiego dziecka (Kto ty jesteś? – Polak mały), którego autorem był Władysław Bełza.

Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku pojawia się sens kolejny – komemoratywny, czerpiący wiele z sensów wyżej wymienionych, ale też i zespalający je, stymulator budowania wspólnoty państwowej w kategoriach polityczno-kulturowych. Sens ten inspirował powstawanie muzeów i ekspozycji poświęconych czynowi legionowemu, budowę pomników legionowych, organizację zimowych marszów szlakami Legionów w Karpatach Wschodnich, wydawnictw, budowanie tradycji obchodów rocznicowych, powoływanie kół legionistów, co służyło uwydatnieniu i utrwaleniu etosu walki o wolność, ale też dawało narodowi potencjalną siłę trwania i przetrwania. Jak się okazało, była ona niezbędna do prowadzenia walki o wolność już niebawem, bo podczas kolejnej – II światowej wojny. Sens ten jednakowoż dotrwał do czasów współczesnych, a ujawnił się wyemitowaniem przez Pocztę Polską w 2014 roku koperty FDC (pierwszego dnia obiegu) przedstawiającej m.in. sławny Krzyż Legionów i towarzyszący mu tekst przytoczonego uprzednio czterowiersza. Ujawnił się również zawiązaniem przy Towarzystwie Karpackim w Warszawie Komitetu Obchodów 100-lecia walk Legionów Polskich w Karpatach Wschodnich, który zorganizował w Rafajłowej w październiku 2014 okolicznościowe obchody. Wtedy to została także umieszczona w kościele parafialnym w Nadwórnej kamienna tablica upamiętniająca setną rocznicę powstania Rzeczypospolitej Rafajłowskiej i walk legionowych w Karpatach Wschodnich. I wreszcie, ukazał się tu sens zrozumienia, zarówno przez Polaków jak i Ukraińców, wobec wagi zdarzeń wspólnej historii przeradzający się w sens jednoczącej oba narody solidarności w ich upamiętnieniu, który wyraził się uporządkowaniem mogił legionowych przez mieszkańców konkretnych miejscowości oraz uczestniczeniem w organizowanych przez stronę polską obchodach nie tylko przedstawicieli naszych placówek dyplomatycznych na Ukrainie, ale także reprezentantów lokalnych władz. Przejawem tego sensu była prośba władz lokalnych Mołotkowa (wsławionego krwawą bitwą Legionów Polskich z wojskami rosyjskimi) o udostępnienie przez stronę polską materiałów historycznych związanych z tą bitwą oraz odbudowanym tam pomnikiem legionistów. W następstwie spełnienia tej prośby pracownicy tamtejszego domu kultury przygotowali poglądową okolicznościową ekspozycję ukazującą ten epizod legionowych bojów ukazując jednocześnie zainteresowanie i uszanowanie dla zachowanej pamięci i śladów wspólnego dziedzictwa kulturowego.

Ukazane wyżej sensy kształtowały się, ale też i były szczególnie wyraźnie dostrzegalne w okresach powstawania i istnienia zjawisk o charakterze epokowym, dziejotwórczym (takim była I wojna światowa). W przełomowych czasach ujawniają się one i promieniują na przyszłe lata z siłą szczególną, przyczyniając się do formacji światopoglądów i postaw wielu pokoleń – powstała wtenczas Rzeczypospolita Rafajłowska jest tego dobitnym przykładem.

Jan Skłodowski
Tekst ukazał się w nr 1 (221) za 16-29 stycznia 2015

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.