Wystawa Krajowa

-a A+

Mija 125 lat od wydarzenia, które udowodniło, że Kraj Galicji i Lodomerii w Monarchii Austro-Węgierskiej ma znaczny potencjał artystyczny, kulturowy, rolniczy, techniczny i przemysłowy. 5 czerwca 1894 roku we Lwowie po kilkuletnich przygotowaniach otwarto Wystawę Krajową.

Gazeta Lwowska 4 czerwca tak anonsowała to ważne wydarzenie…

Stolica kraju przybrała już dzisiaj szatę odświętną, jako w przededniu uroczystego otwarcia Wystawy krajowej i na powitanie Jego ces. i król. Wysokości Najdostojniejszego Arcyksięcia Karola Ludwika, który jako zastępca Najj. Pana, Protektora Wystawy, przybywa dziś popołudniu do naszego miasta i jutro dopełni aktu otwarcia Wystawy. Ulice, któremi Najd. Arcyksiążę z dworca kolei do Pałacu Namiestnikowskiego przejeżdżać będzie, udekorowane są flagami o barwach Państwa, kraju i miasta, oraz herbami. Z wielu też budynków i domów prywatnych powiewają chorągwie.

Do Lwowa przybyli, celem wzięcia udziału w uroczystym akcie otwarcia Wystawy krajowej: rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. dr. Zoll i dziekan wydziału teologicznego ks. prof. dr. Knapiński, oraz sekretarz generalny Akademii Umiejętności prof. dr. Smolka. W tym samym celu przybył do Lwowa prezydent miasta Krakowa p. Friedlein z kilku radcami miejskimi, i dyrektor Kasy oszczędności krakowskiej p. Slęk. Z Krakowa też przybył znany powieściopisarz Sewer (Maciejowski).

Wczorajszymi i dzisiejszymi pociągami zjechało wielu dziennikarzy i korespondentów pism z Krakowa, Wiednia i z innych prowincyj Monarchii.

Opublikowano też dokładny program uroczystości, związanych z otwarciem Wystawy:

Program uroczystego otwarcia Wystawy jest następujący :

1. We wtorek, dnia 5 czerwca, o godzinie 6 rano odegra kapela Harmonii pobudkę po ulicach miasta.

2. O godzinie 8 1/2 rano odbędzie się w kościele katedralnym uroczyste nabożeństwo, na które zbierze się Komitet Wystawy i wystawcy.

3. Bezzwłocznie po nabożeństwie szkoły, Stowarzyszenia i cechy ustawią się wzdłuż drogi, prowadzącej z c. k. Namiestnictwa na plac Wystawy, tworząc szpaler.

4. O godzinie 10 rano osoby, zaproszone na uroczyste otwarcie Wystawy, zbiorą się przed pawilonem przemysłowym i zajmą przeznaczone dla nich przez Komitet miejsca.

5. O godzinie 11 przed południem przybędzie Jego Cesarska Wysokość Najdostojniejszy Arcyksiążę Karol Ludwik. W chwili przejazdu przez bramę wystawową muzyka odegra Hymn ludowy; powóz zatrzyma się wprost głównego wejścia pawilonu przemy-słowego, gdzie Komitet Wystawy oczekiwać będzie Jego Ces. Wysokości.

6. Skoro Najdostojniejszy Arcyksiążę zajmie miejsce w pawilonie Cesarskim, przemówi prezes Komitetu Wystawy, prosząc o dokonanie uroczystego akta otwarcia Wystawy. Po odpowiedzi Jego Ces. Wysokości Arcyksięcia i ogłoszeniu Wystawy za otwartą, wystrzały z moździerzy i bicie we dzwony obwieszczą mieszkańcom miasta, że Wystawa została otwarta.

7. Uroczystość zakończona zostanie odśpiewaniem Hymnu ludowego i kantat w języku polskim i ruskim, umyślnie na tę uroczystość ułożonych.

8. Następnie zwiedzi Jego Ces. Wysokość Najdostojniejszy Arcyksiążę pawilon przemysłowy i inne.

Dla gości przyjezdnych podano…

Ogłoszenia Komitetu Wystawy
– Lwowska Izba rękodzielnicza zaprasza wszystkich członków Stowarzyszeń przemysłowych do wzięcia jak najliczniejszego udziału w uroczystem otwarciu Wystawy krajowej. Miejsce zebrania przy bramie wystawowej w ul. Józefa Poniatowskiego po prawej stronie, gdzie należy się niezawodnie jawić jutro, we wtorek, już o godzinie 10 rano – w strojach galowych lub świątecznych i z odznakami (kokardami).

– Na koszt wycieczki dzieci polskich z Bukowiny na Wystawę krajową zebrało Koło Pań (filia Towarzystwa oświaty ludowej w Czerniowcach) dotychczas kwotę 160 zł.

– Ponieważ dostarczenie przyjezdnym na Wystawę mieszkań niewątpliwie bardzo się przyczyni do powodzenia takowej, a hotele tutejsze zaledwie połowę przyjezdnych prawdopodobnie pomieścić będą mogły, przeto Dyrekcya Wystawy, chcąc brakowi temu zaradzić, a co główne, ochronić przyjezdnych na Wystawę od wyzyskiwania przez ludzi złej woli, urządziła w pięciu na ten cel wynajętych domach około 150 pokoi hotelowych z możliwym komfortem, o mniej więcej 180 łóżkach, i zorganizowała na głównym dworcu kolei państwowej, na czas trwania Wystawy, biuro kwaterunkowe, gdzie wskazywać się będzie, stosownie do żądania przyjezdnych pokoje w domach prywatnych, z jednem lub więcej łóżkami, z urządzeniem, światłem i usługą, po cenach umiarkowanych.

Zarazem donosimy, że centralne biuro kwaterunkowe znajduje się przy ulicy Akademickiej, 1. 13 (kasyno miejskie).

W tym dniu Gazeta Lwowska donosiła o spotkaniu szczególnego gościa…

Jego Ces. i król. Wysokość Mość Arcyksiążę Karol Ludwik we Lwowie
Pociągiem popołudniowym, o godzinie 8 minut 8, przybył dziś do naszego miasta Najdostojniejszy Arcyksiążę Karol Ludwik, jako Zastępca Najj. Pana protektora Wystawy krajowej, ażeby ją jutro uroczyście otworzyć.

Na dworcu kolejowym, pięknie kwiatami i dywanami przystrojonym, na długo jeszcze przed nadejściem pociągu zgromadzili się reprezentanci władz rządowych i autonomicznych, oraz rozmaitych instytucyj, celem powitania Najdostojniejszego Gościa. Nadto Ustawiona była kompania honorowa 55 pułku piechoty z kapelą, pod komendą pułkownika, p. Metzgera.

Obecni na dworcu byli; Ich Ekscel. PP. Ministrowie hr. Falkenhayn i Jaworski, JE. Namiestnik Kazimierz hr. Badeni, JE. Marszałek krajowy ks. Eustachy Sanguszko, komendant korpusu ks Ludwik Windisch-Graetz z generalicyą, (…).

Powitanie
Marszałek krajowy, książę Sanguszko powitał Najdostojniejszego Gościa następującą przemową:

Wasza Cesarska i Królewska Wysokości! Imieniem kraju mam zaszczyt złożyć u stóp Waszej Ces. i Król. Wysokości jako Reprezentantowi najmiłościwiej panującego nam monarchy, witając Go na tej ziemi, wyraz wiernopoddańczych uczuć obu narodowości, kraj ten zamieszkujących, wyraz przywiązania i wierności dla Osoby ukochanego Monarchy, oraz dla Najwyższej Dynastyi. Jesteśmy Waszej Wysokości głęboko wdzięczni, iż raczyłeś przybyć na otwarcie dzieła, z którem związany jest rozwój materyalny i moralny tego kraju.

(Po rusku) Znana nam jest od dawna łaskawość Waszej Cesarskiej Wysokości dla tego kraju, w którym Imię Twoje od dawna z czcią jest wymawiane.

(Po polsku). Przepełnieni wdzięcznością dla Najwyższego Protektora Wystawy, iż raczył Ciebie właśnie Cesarska Wysokości zesłać nam dla tego uroczystego aktu, wznosimy z zapałem potrójny okrzyk: Najjaśniejszy Pan, Cesarz Franciszek Józef I niech żyje

Okrzyk ten powtórzyli obecni trzykrotnie z wielkim zapałem.

Na tę przemowę odpowiedział Najd. Arcyksiążę Karol Ludwik również w bardzo łaskawych wyrazach zaczynając od słów: „Bardzo dziękuję” – poczem wyraził się wielce sympatycznie o powitaniu i o mieście naszem, z którem go wiążą najmilsze wspomnienia lat młodych.

Następnie Najd. Arcyksiąźę wsiadł do pojazdu dworskiego w towarzystwie J. E. P. Namiestnika Kazimierza hr. Badeniego i poprzedzony powozami naczelników straży obywatelskiej oraz p. prezydenta miasta, odbył wśród gromkich okrzyków licznie zgromadzonej na ulicach publiczności, wjazd do miasta, pięknie udekorowanemi ulicami: Gródecką, Zygmuntowską, Trzeciego Maja, Jagiellońską, Karola Ludwika, placem Maryackim, Halickim, Bernardyńskim i ul. Czarnieckiego.

Najd. gość zamieszkał w Pałacu Namiestnikowskim. Dziś o godzinie 7 wieczorem odbędzie się u JE Pana Namiestnika Kazimierza hr. Badeniego obiad.

W kolejnym dniu o znaczeniu wystawy dla miasta i Kraju donosił artykuł redakcyjny Gazety Lwowskiej…

Lwów, 5 czerwca. Olbrzymią jest praca ducha ludzkiego i naród każdy trudami tysiąca lat czyni zaledwie jeden krok naprzód. Potrzeba zatem potężnej dźwigni, aby w tym mozolnym pochodzie nie zachwiać się, nie upaść, nie poddać się zniechęceniu. Duch narodu posiada tę dźwignie w miłości i ona to sprawia ten cudów cud, że siły jednostek skupiają się przy wspólnem ognisku, że rozstrzelone nieraz dążności i pragnienia, łączą się pod jednem hasłem: jeden dla wszystkich – dla społeczeństwa, dla kraju, dla Ojczyzny!

Powiedziano już na samym początku pracy: Wystawa nasza będzie dziełem miłości – i takiem jest... Okaże ona, że duch narodu pracował dzielnie i uczynił krok naprzód. Okaże ona, że duch ten nie spoczywał w apatyi. Nie zaniedbywał żadnego kierunku, a nie lękając się pozytywnego trudu, sięgał orlim lotem na wyżyny sztuki. Okaże ona w całej pełni, czego dokonać może energia jednostek, gdy ją wzmacnia i skupia wspólne a gorące uczucie.

Niech teraz inni sądzą o nas. Sądowi temu poddajemy się bez zarozumienia, ale też i bez obawy. Czem chała bogata, tem rada! Szczęśliwcze narody mogą olśnić przepychem, zdumiewać rozwojem zdobytym potężnymi środkami – z nimi współzawodniczyć i nie możemy, i nie chcemy. Nie chcemy ani siebie ani innych łudzić zewnętrznym pozorem. To, co Wystawa nasza wykazuje, to jest rzetelnem świadectwem tego, co działa i żyje wśród nas, co żyć i rozwijać się pragnie, co ma warunki bytu i naprzód dąży.

W tem pochodzie będą nam otuchą ciągłą i silną łaskawe słowa, które dziś przy uroczystem otwarciu padły z ust Najdostojniejszego Zastępcy Miłościwego Protektora naszej Wystawy, wspaniałomyślnego Opiekuna naszej pracy, której ta Wystawa jest żywem świadectwem. Były to słowa uznania i zachęty, słowa, które tem głębiej wniknęły w nasze serca, iż ten, który je wygłosił, Najdostojniejszy Arcyksiążę Karol Ludwik, jak to sam najłaskawiej zaznaczyć raczył, połączony z krajem naszym wspomnieniami młodości, i że kraj ten w serdecznej i wdzięcznej pamięci tę zaszczytną tradycyę przechowuje.

Pod wielkiem i ukochanem Imieniem naszego najmiłościwszego Cesarza i Króla i takiemi słowami otwarta Wystawa, nie tylko jest przeto świadectwem tego, co już się dokonało w kraju, lecz zarazem daje pocieszającą rękojmie na przyszłość. Tą drogą – rzetelnego trudu i wytrwałych usiłowań, a pod taką wspaniałomyślną i potężną Opieką pójdziemy dalej, spoglądając z ufnością w przyszłość, świadomi celu, oceniając trzeźwo warunki naszego bytu i rozwoju. Rozejrzeć się w tym obrazie, jaki nam daje Wystawa, rozejrzeć się szczegółowo i dokładnie bez chełpliwości lecz i bez pesymistycznej goryczy, jest teraz naszego społeczeństwa obowiązkiem. Jesteśmy pewni, że obowiązek ten spełni ono z taką samą patryotyczną gorliwością, jakiej złożyli dowody inicyatorowie i wykonawcy naszej Wystawy, których imiona pozostaną na zawsze we wdzięcznej pamięci narodu. Uczyniono wszystko, aby dziełu temu zapewnić powodzenie. Samo powodzenie zależy dziś od ogółu, od całego społeczeństwa.

Z pieczołowitych rąk kierowników i wykonawców, przechodzi dziś Wystawa nasza pod sąd i w opiekę ogółu. Niechże i on teraz obowiązek swój spełni – niech działa sprawiedliwie, niech się raduje postępem, a szuka sposobów aby dostrzeżone braki usunąć skutecznie w życiu, którego Wystawa jest odbiciem. Niech miłością otoczy powszechną to dzieło patryotycznej pracy i patryotycznej myśli. W niezłomnem przeświadczeniu, że się tak stanie i że z sądu tego i rozejrzenia się w plonach zdobytych, wyniknie wielki na przyszłość pożytek, witamy Wystawę naszą starorzymskich życzeniem: Quod felix faustum fortunatum – que sit!

Znany poeta lwowski, Władysław Bełza, na tę okazję ułożył stosowny wiersz:

Na powitanie
(dnia 5 czerwca 1894 roku)

Witaj dniu piękny, co z promieniem w oku,
Po długiej nocy, powstałeś z pościeli!
W promieniach słońca w jasności potoku,
Budząc do życia tych, którzy posnęli.
Witaj dniu piękny! Oh, bo twoje rano,
Budzi w nas siłę i moc zapomniana.

Takeśmy długo błądzili wśród nocy,
Niepewni siebie, wątpiący w swe siły,
A dziś dopiero, pełni swej mocy,
Która krew zdrową zda się wlewać w żyły.
Dziś przebudzeni po tej nocy głuchej
Witamy ciebie – dniu pełen otuchy.

O! Niech twój promień odtąd trwale świeci,
Synom tej ziemi, ich pracy, ich glebie!
Niech w późne lata jeszcze nasze dzieci.
Z poczciwą dumą wspominają ciebie!
Niech dzień dzisiejszy, który powstał w zorzy
Dla nas i dla nich jasną przyszłość stworzy!

W kolejnych dniach dziennik zamieszczał relacje z wydarzeń, związanych z otwarciem Wystawy…

Otwarcie wystawy
W tej chwili prezes Wystawy J. E. ks. Adam Sapieha wśród powszedniej ciszy, głosem donośnym, w te do Jego Cesar. i Król. Wysokości odezwał się słowa:

Wasza Cesarsko-królewska Wysokość!

Podnieśliśmy obaj wysokie znaczenie dobroci i opieki Najjaśniejszego Pana.

Ciebie, Najdostojniejszy Panie, upraszam – racz je przyjąć do wiadomości, racz miłościwie nam panującemu Cesarzowi i Królowi naszemu, a tak łaskawie dzierżącemu protektorat nad naszą Wystawą, powiedzieć, że stali dziś przed Tobą poddani, przejęci najgłębszą miłością i przywiązaniem dla Osoby Jego, wierni Mu i oddani.

Racz Mu powiedzieć, jak umieliśmy zrozumieć zesłanie nam na dzisiejszą uroczystość Cebie Najdostojniejszy Panie, który – wiemy iż pamiętasz młodzieńcze lata, spędzone między nami, i jak łaskawie zawsze je wspominasz.

Pozwól też, aby tu zgromadzeni przedstawili Ci uniżoną prośbę, abyś raczył ogłosić Wystawę za otwartą w imieniu Najdostojniejszego Protektora, Najjaśniejszego Cesarza i Króla Franciszka Józefa I, który niech nam żyje!!!

Po tych słowach zgromadzeni z setek piersi wznieśli pełny zapału trzykrotny okrzyk: Niech żyje!

Na te słowa Jego Cesar. i Król. Wysokość Najd. Arcyksiążę Karol Ludwik przemówił następująco:

Ze szczerą radością staję pośród Was, Panowie, aby w wykonaniu Najwyższego polecenia, przy tej pięknej uroczystości zastępować Najjaśniejszego Monarchę, naszego Najmiłościwszego Cesarza i Króla, a będzie moim miłym obowiązkiem te lojalne oświadczenia, które w tej chwili usłyszałem, podać Najjaśniejszemu Panu do wiadomości.

Dziękuję Waszej Książęcej Mości za gorące słowa powitania i proszę Go, jak również wszystkich, którzy tu niemal wszystkie stany i wszystkie okolice kraju zastępujecie, abyście przyjęli zapewnienie, iż czuję się szczęśliwym, mogąc z tak radosnego i pełnego znaczenia powodu, ponownie odwiedzić kraj, który już w czasach młodości mej tak ukochałem. (Entuzyastyczne brawa)

Uroczystość, którą dziś święcicie, jest zaiste piękną pokojową uroczystością, świętem wytrwałej pracy i postępu. To wszystko, co w tym kraju działa i wytwarza, stanęło tu do szlachetnych zapasów, aby złożyć wymowne świadectwo dążeń kraju, jego gorliwości i usiłowań w pielęgnowaniu i zwiększaniu materyalnych i duchowych zdobyczy.

I zaprawdę będzie to w całej pełni zaszczytne świadectwo, świadectwo, które, jak o tem mocno przekonany jestem, będzie wyrazem wielkich rezultatów na polu cywilizacyjnej twórczości.

Niechże wzrok kraju tego z rzetelnem zadowoleniem spocznie na tem, co już jego praca i jego twórcze dążenia dokonały i zdobyły; oby wzrok ten pełen otuchy i nadziei podążył ku tym celom, które jeszcze osiągniętymi być mają, i oby cele te z Boską pomocą w całej pełni zdobytymi być mogły! (Zgromadzeni ponownie wznoszą gorące okrzyki).

Po polsku Najd. Arcyksiążę Karol Ludwik dodał:

Rad z serca winszuję krajowi tej zdobyczy, rad winszuję mu bogatego plonu pracy, a Wam, Panowie, owoców Waszego trudu. (Burzliwe entuzyastyczne brawa).

Z polecenia i w imieniu Jego Cesarskiej i Królewskiej Apostolskiej Mości, naszego Najmiłościwszego Cesarza i Króla, ogłaszam Wystawę jako otwartą.

(Ponowne brawa i przeciągłe okrzyki: Niech żyje !)

W Gazecie można także przeczytać o wydarzeniach towarzyszących…

Uczta
W Kole literackiem odbyła się pożegnalna uczta, urządzona dla p. Bollera, artysty monachijskiego, który pracował wspólnie z naszymi artystami nad wykonaniem Panoramy bitwy racławickiej. Po przemowie wiceprezesa Koła p. Skotnickiego, wręczono p. Bollerowi pierścień pamiątkowy.

Na uczcie byli między innymi: pp. Styka, Kossak, Popiel, Rozwadowski, Harasymowicz i in. Powszechny zapał obudził toast p. Platona Kosteckiego na cześć wszystkich twórców Panoramy i autorzy publikowanych w Gazecie ilustracji…

Nasze illustracye
Dzięki uprzejmości pełnego talentu artysty Stanisława Dębickiego, możemy podać w dzisiejszym numerze naszym oprócz, winiety otaczającej portret Najd. Arcyksięcia Karola Ludwika szereg widoków wystawowy. Mamy tu więc: avenue główny, olbrzymi gmach przemysłu, pawilon szkolny P. Namiestnika Kazimierza hr. Badeniego, pałac Sztuki, cacko-architekturę, pawilon Najd. Arcyksięcia Albrechta i halę rolnictwa, budowle stanowiące prawdziwą ozdobę placu. Odbitka litograficzna szkiców p. Dębickiego wyszła z zakładu p. Antoniego Przyszlaka.

Została zachowana oryginalna pisownia

Opracował Krzysztof Szymański
Tekst ukazał się w nr 10 (326) 31 maja – 17 czerwca 2019

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.