Pierwszy mecz, pierwszy gol. Część 1

-a A+

O Edmundzie Cenarze, osobie, która zapoczątkowała we Lwowie piłkę nożna, faktycznie stając się jego „ojcem chrzestnym”, pisałem już w Kurierze Galicyjskim w 2015 roku (nr 16 (236), 28.08–14.09).

Wówczas odbyła się prezentacja książki „Kronika lwowskiej piłki nożnej” mojego wspólnego autorstwa z Janem Jaremką i Jarosławem Hrysiem. Tam po raz pierwszy opisaliśmy dokładnie pierwsze kroki lwowskiej piłki nożnej aż do 1965 roku.

Z okazji 125. rocznicy pierwszego meczu pomiędzy drużynami Lwowa i Krakowa, który odbył się wówczas w Parku Stryjskim 14 lipca 1894 roku, warto przypomnieć wydarzenia, które go poprzedziły. Tym bardziej – nie chwaląc się – udało mi się najbardziej dokładnie przeanalizować publikacje z tego okresu, uzupełnić braki wiadomości, które błędnie przez lata były powielane w różnych wydaniach. Dziękuję Opatrzności, że udało mi się zgłębić taki olbrzymi szmat materiału i odszukać praktycznie wszystko, co było możliwe.

Naszą opowieść rozpoczniemy w roku 1889
Edmund Cenar tego lata przebywał w Anglii, gdzie zapoznawał się z różnymi grami i zabawami na świeżym powietrzu. Wówczas po raz pierwszy zobaczył grę w piłkę nożną i zainteresował się tą grą. Po powrocie do Lwowa ten popularyzator sportu, profesor gimnastyki w lwowskich szkołach i jeden z założycieli „Sokoła”, postanowił wprowadzić tę grę wśród lwowskiej młodzieży.02 – Okładka książki Edmunda Cenara „Gry gimnastyczne młodzieży szkolnej: gry, walki, mocowania, zapasy, zawody, igrzyska i korowody”

Pierwszy w Galicji podręcznik, w którym opublikowano aktualne na ten czas zasady gry, wydano w 1891 roku. Była to książka Edmunda Cenara „Gry gimnastyczne młodzieży szkolnej: gry, walki, mocowania, zapasy, zawody, igrzyska i korowody”. Były to pierwsze, dość uproszczone, zasady piłki nożnej, według których zaczęto uprawiać ten sport w Galicji.

Lata 1890–1891. GSKN – towarzystwo, które zrodziło piłkę nożną we Lwowie
W drugiej połowie 1890 roku z inicjatywy Edmunda Cenara, znanego i cenionego już na te czasy nauczyciela, powstaje we Lwowie „Gimnastyczno-śpiewackie Koło nauczycieli szkół ludowych miasta Lwowa” (GSKN). Działało ono podobnie do „Sokoła”, ale podkreślało swoją odrębność, działało samodzielnie, ale nie odmawiało współpracy.

GSKN rozpoczęło swą działalność od zjednoczenia miłośników i chętnych dołączenia się do procesu nauczania zasad wychowania fizycznego, praktycznego zastosowania przez nauczycieli ćwiczeń gimnastycznych, propagandy sportu i wspólnego spędzania czasu. Podano statut Koła do rejestracji i 15 lipca 1891 roku zwołano walne zebranie GSKN, podczas którego na przewodniczącego został wybrany Mieczysław Baranowski. Baranowski był popularyzatorem przyrody, pedagogiem, działaczem społecznym oraz współzałożycielem i wiceprezesem „Towarzystwa rodzicielskiego” we Lwowie. Jego dorobkiem naukowym był szereg publikacji o metodach i zasadach wykładania nauk przyrodniczych w szkołach.

Kierownikami dwóch pododdziałów – Koła gimnastyki i Śpiewacko-muzycznego – zostali odpowiednio: Edmund Cenar i jego przyjaciel Kornel Jaworski (1866-1910) oraz Franciszek Domiszewski. Od razu w lipcu podczas zjazdu pedagogów w Drohobyczu GSKN demonstruje pokazy gimnastyczne, a 17 lipca – takież pokazy w Brodach. Koło włączyło się aktywnie w działalność Korpusów Kanikularnych, organizuje kurs „Zabawy gimnastyczne” dla nauczycieli, które prowadzi Edmund Cenar. Do zajęć praktycznych uczniów i swoich członków Koło wynajmuje salę gimnastyczną w szkole im. Mickiewicza. Tam też na bezpłatne zajęcia mogą uczęszczać uczniowie, których nie stać na opłaty. Pod koniec 1891 roku w zajęciach GSKN uczestniczy ponad 80 osób.

Rok 1892. Pierwszy pokazowy mecz footballowy we Lwowie
Z nadejściem 1892 roku TG „Sokół” postanawia uroczyście uczcić swoje 25-lecie. W programie obchodów, oprócz pokazów ćwiczeń gimnastycznych, planowano pokazać różne gry i zabawy sportowe dzieci i młodzieży. W tym celu dyrekcja „Sokoła” zwróciła się do Edmunda Cenara, aby członkowie GSKN wzięli udział w tych pokazach. Miało to odbyć się w parku Kilińskiego (ob. Stryjski) na pierwszym miejskim drewnianym stadionie, specjalnie zbudowanym z okazji tego święta. W tym miejscu wcześniej były boiska Korpusów Kanikularnych. Stadion miał 3000 miejsc siedzących i 1000 stojących. Wprawdzie jego wymiary w porównaniu do dzisiejszych stadionów były raczej skromne – boisko było prawie kwadratowe, 50 x 63 m, ale wówczas nie było potrzeby większych boisk do gimnastyki.

13 marca na zebraniu członków GSKN podjęto decyzję o udziale w tych uroczystościach we wszystkich punktach zaproponowanego programu. Przy czym, po pokazach wolnych ćwiczeń gimnastycznych miały odbyć się pokazy różnych gier sportowych. W protokole tego zebrania wpisano grę, która już wówczas była najpopularniejszą wśród członków Koła – football. Zapisano angielską wersję tej nazwy, bo polskiego odpowiednika jeszcze wówczas nie utworzono.

Przerwijmy na chwilę nasza opowieść. W różnych wydaniach, poświęconych początkom piłki nożnej we Lwowie, ktoś zapisał legendę o tym, że pierwszą piłkę przywiózł z Anglii właśnie Edmund Cenar i że pierwsze mecze na zlotach „Sokoła” grano właśnie tą piłką. Jest zupełnie możliwe, że Cenar przywiózł z Anglii piłkę do footballu, ale czy warto było sprowadzać to wyposażenie z tak daleka, gdy w tym czasie w Austro-Węgrzech piłka nożna rozwijała się całkiem dobrze w Czechach, Austrii i na Węgrzech? Tę grę popularyzowano już w latach 80. XIX wieku, powstawały drużyny i tam też produkowano różnorodny sprzęt do tej gry. A w anonsie GSKN o przygotowaniach do udziału w pierwszym zlocie „Sokoła”, opublikowanym w „Przewodniku gimnastycznym” (nr 6 za maj 1892 roku) możemy przeczytać: „...donosimy zarazem, że otrzymaliśmy subwencyę wynoszącą 100 zł. z Rady miejskiej, na utworzenie kursu gier i zabaw… Z kwoty tej zakupiliśmy „footbale” (oryg. zapis – aut.), piłki i inne przybory do gier…”. Jak z tego widać, piłki do gry były już w wolnej sprzedaży i nie było żadnych kłopotów z ich nabyciem.

Jest jeszcze jedna legenda, wymagająca wyjaśnienia. Uważa się, że obok Cenara we Lwowie piłkę nożną propagował jakiś inżynier Niedziejewski, który wrócił z Odessy i tam zapoznał się z zasadami tej gry, podbijającej wówczas Europę. Zaczął uczyć młodzież lwowską, która do tej pory grała jak jej się chciało, według własnych zasad. Otóż, taki człowiek we Lwowie chyba nie istniał. Przeglądając listy członków TG „Sokół” z tych lat, nie odnalazłem takiego nazwiska.

Wróćmy do lata 1892 roku na pierwszy zlot „Sokoła”. Uroczystości na stadionie odbyły się 6 czerwca, na drugi dzień po Zielonych Świętach po godz. 5 po południu, gdy już spadł letni skwar. 30 członków GSKN przedefilowało w marszu Sokołów pod własnym sztandarem. Około 5 tys. widzów zasiadło na trybunach i jeszcze prawie tyleż – a może i więcej – na terenie przyległym do stadionu. Kto nie miał biletu, a był sprytniejszy, siadał pomiędzy trybunami a boiskiem. Redaktor „Przewodnika gimnastycznego” Ksawery Fiszer, który w latach 1899-1918 stał na czele „Związku polskich towarzystw sokolskich”, tak opisał te występy:

– Znów dla ożywienia boiska zajęli środek jego członkowie „Koła” i przedstawili obraz gier i zabaw gimnastycznych, składając dowody rzutkości, wprawy i przytomności umysłu i wywołując u widzów obok podziwu wybuchy wesela…

Odbył się pokaz gry w football. Pokaz był krótki, a wynik, niestety, pozostaje nieznany. Nie znamy też nazwisk uczestników tego pokazu. Ale dla historii lwowskiej piłki nożnej jest to znamienne wydarzenie – piłka nożna po raz pierwszy została oficjalnie zademonstrowana publiczności! Grę zobaczyła liczna publiczność i gra ta przestała być interesującą jedynie dla samych jej uczestników.

Rok 1893. Dalszy rozwój GSKN
„Gimnastyczno-śpiewackie Koło nauczycieli szkół ludowych miasta Lwowa” kontynuowało swój rozwój, o czym dowiadujemy się ze sprawozdania za ten rok. Prowadzono kursy gier i zabaw ruchowych dla nauczycieli, kierowników Korpusów Kanikularnych, i co jest najważniejsze – dla uczniów, a szczególnie dla chorowitych. Na takich kursach było około 100 słuchaczy ze szkół miasta. GSKN postanowiło również wziąć udział w kolejnej Wystawie Krajowej: założyć swoją sekcję w pawilonie „Sokoła”, gdzie mogliby zaprezentować makiety projektów boisk i placów do gier i zabaw sportowych i przedstawić różnorodne urządzenia sportowe. Zdecydowano się również wystąpić podczas pokazów sportowego święta – na II Zlocie TG „Sokół”, który sokolnictwo wiązało z przebiegiem Wystawy Krajowej i stuleciem urodzin Tadeusza Kościuszki. Postanowiono obowiązkowo rozegrać mecz footballu, ponieważ „krakusy”, uważając się za lepszych piłkarzy od lwowskich, rzucili wyzwanie, by rozegrać mecz międzymiastowy.

Rok 1894. II Wystawa Krajowa
Imperium Austro-Węgierskie pod koniec XIX wieku było potęgą światową. Swoje osiągnięcia w różnych dziedzinach społeczeństwo starało się demonstrować w różnych prowincjach Imperium na tzw. Wystawach Krajowych. Osiągnięcia nauki, techniki, medycyny, oświaty i kultury demonstrowane były szerokiej społeczności. Równolegle odbywały się rozmaite prelekcje, zjazdy i zloty – techników, literatów, dziennikarzy, lekarzy, nauczycieli, rolników, przemysłowców itd.

Ogólny widok Wystawy Krajowej

O organizacji tego rodzaju wystawy zdecydowano podczas zebrania „Krajowego Towarzystwa chrześcijańskich kupców i przemysłowców” 29 czerwca 1892 roku, które odbyło się w magistracie Lwowa. Przed siedmiu laty tego rodzaju impreza – I Wystawa Krajowa – odbyła się już w Krakowie, a w 1891 analogiczna przebiegała w Pradze.

Jednak głównym obiektem dla tych, którzy interesowali się sportem, był nowy stadion, specjalnie wybudowany na II Zlot TG „Sokoła”. Jego rozmiary były imponujące – po obu bokach były dwunastorzędowe trybuny, rozdzielone po środku, ciągnące się na 140 m. Na stronie przeciwległej od głównego wejścia były główne trybuny i loże dla gości honorowych i kierowników ośrodków sokolskich. Wejście na stadion ograniczały dwa pawilony z wysokimi wieżami, zwieńczonymi flagami państwowymi i Królestwa Galicji i Lodomerii. Główna wieża, która była w centrum, udekorowana była portretem Tadeusza Kościuszki, uplecionym z kwiatów. W bocznych pawilonach umieszczone zostały eksponaty o tematyce sokolskiej i przeciwpożarowej. Wewnątrz trybun było boisko, przeznaczone do pokazów sportowo-gimnastycznych. Jego wymiary też były olbrzymie – 92 x 56 m. Odpowiadało to całkowicie tym wymaganiom, które wysuwano do pełnowymiarowych boisk piłki nożnej. Wzdłuż trybun biegła elipsa 400-metrowego toru rowerowego wychodząca daleko poza główną trybunę aż pod samą Drogę Stryjską, również skonstruowana według ostatnich wymagań tego czasu.

Stadion mógł pomieścić 10 tys. widzów (w sprawozdaniu Wydziału związku polskich gimnastycznych Towarzystw sokolich za rok 1893/94 podano jeszcze większą ilość miejsc na trybunach – 12 tys. – na ten czas ogromna liczba!), o czym pisał „Kurier Lwowski” 14 lipca 1894 roku: „...Przede wszystkim ten, kto widział boisko jeszcze w owym stanie, w jakim było po dniach Medardowych (po ulewie i burzy – aut.) wszedłszy tam dzisiaj doznaje przyjemnego uczucia, widząc ową ogromną równinę jak stół, piaskiem wysypaną arenę ujętą w wypastkę zielonej darni i w szeroką owalną ramę szarej barwy, pochyloną lekko wewnętrzną krawędzią ku osi boiska, to tor bliskiego już wyścigu Sokołów-kolarzy…”.

Do końca nie wiadomo było, czy football zostanie przedstawiony w programie pokazów gimnastycznych. Jeszcze w maju, w programie ułożonym przez organizatorów mecz nie był przewidziany. Dopiero po interwencji GSKN, w ostatniej chwili wniesiono ważne dla miłośników piłki nożnej zmiany. „Przewodnik gimnastyczny” w nr 7 z 15 czerwca pisał: „Porządek ІІ zlotu Polskiego sokolstwa... Niedziela, 1 lipca (zlot planowany był na początek lipca, ale niesamowita burza i ulewa, które przeszły nad Lwowem w nocy z 24 na 25 czerwca, zadały stadionowi znacznych szkód, stąd zlot przełożono na termin późniejszy – aut). Program: …5.Gry, foot-ball…”. Stąd nasuwa się wniosek, że mecz miał zakończyć to sportowe święto. W tym samym numerze „Przewodnika gimnastycznego” mamy jeszcze jedna ciekawostkę: w zasadach ćwiczeń i w programie uroczystości podany jest krótki opis gry: „…Gra w piłkę nożną (foot-ball). Cel: przebić piłkę nogą przez bramę partii przeciwnej”. Podane to było jako wyjaśnienie zasad gry dla ludzi nie obeznanych z tym sportem. A już w następnym numerze „Przewodnika gimnastycznego” (nr 8) widzimy, że w programie uroczystości mecz został przeniesiony na druga pozycję – po ćwiczeniach z laskami i przed innymi pokazami lekkoatletycznymi i ćwiczeniami z ciężkiej atletyki. Zakończyć pokazy, według organizatorów, miały jednak wyścigi torowe cyklistów, jako najbardziej widowiskowy, prosty i dobrze zrozumiały rodzaj sportu.

Organizatorzy Zlotu zawczasu wysunęli dokładne wymagania, dotyczące strojów lwowskiego „Sokoła”, a odnosiły się do odzieży treningowej uczestników pokazów. Zatwierdzono je jeszcze na wiosnę na posiedzeniu nauczycielskiej sekcji towarzystwa: „…koszulka biała z rękawkami długości 10 cmtr., z wąskiem obszyciem amarantowem koło szyi i rękawków..., spodnie szare, trykotowe, opięte, pasek amarantowy, buciki czarne...”. W taki sposób ubranie pierwszych lwowskich atletów, gimnastów i dlatego też piłkarzy GSKN w czasie pokazów było całkowicie sportowe i odpowiadało wymaganiom czasu.

„Kurier Lwowski” z dnia 12.lipca 1894 roku w anonsie zlotu zawiadamiał: „...Pan Edmund Cenar, naczelnik Lwowsk. Koła gimnast.-śpiew., również kierować będzie grą w foot ball. Do tej gry staną w zawody Sokoły krakowscy i lwowscy podzieleni na dwie partje, odznaczone różnicą w stroju…”. Dalej redaktor wskazywał na główny cel gry: „…Cel gry zależy na tem, ażeby przebić piłkę nogą przez 3 metrową bramę partji przeciwnej…”. Tę samą wiadomość podała „Gazeta Polska” z Czerniowiec 19 lipca. Bowiem ten sam lwowski dziennikarz pracował też dla gazety w Czerniowcach.

Wybiegając w przód warto podkreślić, że za aktywny udział w II Zlocie sokolstwa lwowski zarząd „Sokoła” i komitet organizacyjny Wystawy zostali nagrodzeni honorowym srebrnym medalem.

Bogdan Lupa
Tekst ukazał się w nr 14 (330) 30 lipca – 15 sierpnia 2019

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.