Genialni Gierymscy

-a A+

Aleksander Gierymski „Szarża artylerii” (Fot. pinaloteka-zascianek.pl)

W XIX wieku okrzyknięto ich twórcami nowoczesnej sztuki polskiej. Starszy z braci zmarł w młodym wieku 140 lat temu, młodszy przeżył go o dwadzieścia siedem lat. Muzea Narodowe w Warszawie i Krakowie przedstawiają dorobek braci Maksymiliana i Aleksandra Gierymskich w ramach projektu „Bracia Gierymscy”

„Matejko, Grottger, Kossak, Gierymscy, Chełmoński, Brandt, Rodakowski, Siemiradzki, Gerson – ile imion, tyle odrębnych światów lub światków, a chociaż pomiędzy niektórymi z nich zachodzi pewne pokrewieństwo, zwłaszcza w początkach zawodu, jednak nie do tyla, żeby zatrzeć silne porywy indywidualizmu” – pisał o pokoleniu barci Gierymskich Stanisław Witkiewicz. Wymienieni przez Witkiewicza twórcy stanowili potężną reprezentację, a bracia Gierymscy po latach zostali okrzyknięci zupełnie nowym zjawiskiem w sztuce polskiej. Wszak obydwaj – i starszy Maksymilan – i młodszy Aleksander byli genialni.

Wystawa w warszawskim Muzeum Narodowym „Aleksander Gierymski 1850-1901” jest pierwszą tak obszerną prezentacją dzieł malarza. Obok obrazów, grafik i rysunków przedstawiono też szkicownik artysty i drzeworyty. Łącznie do obejrzenia jest ponad 300 dzieł artysty. Kraków nieco inaczej pokaże dorobek Maksymiliana. Obok wyeksponowanych obrazów starszego Gierymskiego będą dzieła innych twórców z tzw. kręgu monachijskiego: Józefa Chełmońskiego, Adama Chmielowskiego, Józefa Brandta, Stanisława Witkiewicza. Wystawa będzie nosić tytuł „Maksymilian Gierymski. Dzieła, inspiracje, recepcja”. Ekspozycja ruszy w kwietniu 2014 roku, pokaże wszystko, co zachowało się po Maksymilianie

Bracia Gierymscy pochodzili z Warszawy, ich rodzice Józef Gierymski i Julia Kielichowska mimo skromnych warunków zapewnili synom najlepsze wykształcenie. Ojciec był urzędnikiem w administracji Szpitala Ujazdowskiego w Warszawie. Bracia uczyli się w Gimnazjum Realnym, gdzie pobierali naukę rysunku w Klasie Rysunku. Tylko tyle zostało po dawnym Oddziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu Warszawskiego. W 1831 roku po powstaniu władze rosyjskie skasowały Uniwersytet Warszawski. Po kilkunastu latach utworzono w 1844 Szkołę Sztuk Pięknych, przyłączoną do Gimnazjum Realnego. Kolejne powstanie wywołało nowe represje: za udział uczniów w manifestacjach patriotycznych i w powstaniu styczniowym, szkoła ponownie została zlikwidowana w 1864, działalność wznowiła po roku już tylko jako Klasa Rysunku.

Maksymilan Gierymski „Żydówka z pomarańczami” (Fot. Wikipedia)Starszego brata poza sztuką interesowała muzyka – był miłośnikiem Chopina i Wagnera – oraz nauki ścisłe. Jako siedemnastolatek wziął udział w powstaniu styczniowym. Doświadczenie powstańcze miało wpływ na późniejszą twórczość Maksymiliana Gierymskiego.

Pierwszy do Monachium wyjechał Maksymilian, był rok 1867. W ślad za nim podążył Aleksander. Ponoć przyjęto go bez egzaminu konkursowego na akademię dzięki niezwykle uzdolnionemu bratu. Maksymilian był już wówczas znany, a jego dzieła miały swoich nabywców, wśród których był sam cesarz Franciszek Józef. Aleksander uczył się, zdobywał dużą biegłość, ale wciąż pozostawał w cieniu brata. W nieustannej rywalizacji pomiędzy nimi badacze dopatrują się tłumionego konfliktu. Światowiec Maksymilian i neurotyczny oraz wiecznie niezadowolony ze swoich prac Aleksander bardzo się różnili. Rok 1873 przyniósł największy sukces Maksymilianowi – zostaje nagrodzony Złotym Medalem na Wystawie Światowej Wiedniu. W życiu braci nastąpiło sporo zmian, przeprowadzają się do Rzymu, gdzie rozpoczynają pracę.

We wrześniu 1874 zasłużony i niezwykle uzdolniony Maksymilian zostaje członkiem Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Berlinie. Po kilkunastu dniach umiera na niezdiagnozowane zapalenie opłucnej. Miał 28 lat. Mimo młodego wieku pozostawił dojrzałe dzieła, które zachwycały współczesnych. Uchodził za niezwykle zdolnego artystę. Ale i „ten gorszy” Aleksander, nie zawsze ceniony za życia, doczekał się podobnie jak starszy brat określenia „geniusz”.

Aleksander nieustannie się zmieniał. Jego poszukiwania doskonałości doskonale ilustruje wystawa w Muzeum Narodowym w Warszawie. Wiele obrazów powstawało w kilku wersjach, malował długo, zmieniał fakturę (można to prześledzić przeglądając ekspozycję multimedialną towarzyszącą wystawie prezentującą wyniki badań konserwatorskich), eksperymentował światłem. Interesowały go efekty: światło w różnych okolicznościach, warunkach atmosferycznych i geograficznych: wieczory w Monachium, słoneczne place Rzymu i Wenecji, oświetlone gmachy Paryża.

Miłośnicy twórczości braci Gierymskich mają okazję po raz pierwszy od wielu lat na obejrzenie większości dorobku malarzy rozproszonego w muzeach w całej Polsce oraz poza jej granicami. Wystawy w obydwu muzeach będą dostępne dla zwiedzających do końca sierpnia 2014 roku.

Pod wpływem Maksymiliana pozostawał Stanisław Witkiewicz. Za ucznia Aleksandra uważał się Włodzimierz Tetmajer, zarówno dzieła, jak i osobowość Gierymskiego wywarły na niego znaczny wpływ.

Na wystawach można obejrzeć dzieła, które po raz pierwszy pokazane są publiczności, udało się odtworzyć ich historię, a nawet przywrócić autorskie tytuły i skorygować błędne interpretacje. W Muzeum Narodowym w Warszawie eksponowane jest dzieło Aleksandra Gierymskiego „Piazza Colonna w Rzymie w nocy” ze zbiorów Lwowskiej Galerii Sztuki.

Beata Kost
Tekst ukazał się w nr 202 za 31 marca – 14 kwietnia 2014

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2020 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.