Facebook nas uszczęśliwi

Facebook nas uszczęśliwi

Facebook stał się częścią życia wielu ludzi na całym świecie. Swoje profile mają ludzie, instytucje, firmy, wysokiej rangi urzędnicy państwowi. O tzw. „efekcie facebooka” z dziennikarzem, blogerem Otarem Dowżenką i tłumaczem Aleksandrem Stukałą rozmawiał Eugeniusz Sało.

Dlaczego tylu naszych znajomych zaczyna dzień od zalogowania się na facebooku?
Otar Dowżenko: W przeciągu całej historii ludzkości korzystaliśmy z wszelkich możliwych i dostępnych sposobów komunikowania się. Poprzez rozwój technologii cyfrowej zrobiliśmy milowy krok, ilość sposobów komunikacji jest nieograniczona. Ludzie chcą przyswoić jak najwięcej informacji. Ale nikt z nas nie jest w stanie przyswoić więcej niż 100%. Myślę, że taki stan spowoduje przeciążenie i sprzeciw. Ludzie sami zaczną się ograniczać przyswajanie informacji. Przecież w większości nie są to informacje sensowne. Ograniczamy się do aktualizacji ściany facebooka i obserwację, kto, co umieścił czy napisał.
Aleksander Stukało: Facebook jest potężnym instrumentem, funkcjonalną stroną, gdzie można przeczytać wiadomości, porozmawiać z ludźmi. Można tam spędzić cały dzień nie nudząc się, przeglądając wiadomości które spływają od bliższych i dalszych znajomych.

 

Fot. companion.uaJaki wpływ ma facebook na ludzi: pozytywny czy raczej negatywny?
Otar Dowżenko: Pozytywny, jeśli spojrzymy nań jako na sposób komunikacji, który dopasowuje się do potrzeb użytkowników: komunikacja staje się szybsza i prostsza. Dzięki temu mamy większą wymianę informacji, oszczędzamy więcej czasu. Problem polega na tym, że zaoszczędzony czas zużywamy na dalsze korzystanie z facebooka. Ale ja bym nie doszukiwał się wpływów negatywnych. W samym facebooku i w jego wpływie, nie ma niczego złego, pewne predyspozycje są w nas samych.
Aleksander Stukało: Mark Zuckerberg, twórca facebooka, twierdzi, że jego portal przyczynia się do tego, że człowiek staje się bardziej otwarty. Są i tacy, którzy twierdzą, że uzależnia człowieka od internetu.

Spora część amerykańskich specjalistów uważa, że facebook uzależnia i wywołuje poważne problemy psychiczne u młodzieży. Czy zgadzacie się z takim twierdzeniem?
Aleksander Stukało: W książce „Efekt facebooka” są opisane podobne przypadki. Każda dobra rzecz może mieć skutki uboczne i negatywny wpływ na ludzi. Nie ma rzeczy zupełnie czarnych ani całkiem białych. Są jeszcze szaroście. Podobnie jest z facebookiem.

Czy nie za dużo danych o sobie umieszczamy na facebooku?
Aleksander Stukało: Jedna z reguł facebooka głosi: „nie udostępniaj na facebooku prywatnych informacji”. Informacji o nas jest tyle, ile sami przekażemy facebookowi. Dla kogoś za dużo, dla kogoś za mało.

 

Jak zmieni się Facebook za kilkanaście lat? Czy nie znudzi się ludziom?
Aleksander Stukało: Ludzie, którzy słuchali muzyki na taśmach, nie wyobrażali sobie, że za dziesięć lat nikt nie będzie słuchać taśm. Kiedy oglądali filmy na kasetach wideo, nie myśleli, że odejdą one w zapomnienie. Świat szybko się zmienia i nikt nie może przewidzieć, co będzie na facebooku za rok.
Otar Dowżenko: Nie sądzę, że za dziesięć lat facebook będzie jeszcze istniał. Będziemy mieć całkowicie inne zasoby komunikacji, które będą funkcjonowały na innych zasadach – przenośne i dostosowane do naszych prywatnych potrzeb.

Czy w niedalekiej przyszłości Facebook może ustąpić pozycje Twitterowi albo innym portalom społecznościowym?
Aleksander Stukało: Twitter nie zamieni facebooka, bo jest niefunkcjonalny. Można tam pisać krótkie teksty i wrzucać linki. Twitter ma swoich użytkowników i zwolenników, dla których ważny jest szybki przepływ krótkiej informacji. Idziesz ulicą, widzisz, że kogoś potrącił samochód, zrobiłeś zdjęcie, wrzuciłeś na Twitter, napisałeś krótki komentarz i od razu wszyscy o tym wiedzą.

Na czym polega „efekt Facebooka”?
Otar Dowzenko: Efekt facebooka polega na odczuciu, że wszyscy jesteśmy powiązani jakimiś nićmi. Wcześniej nie mieliśmy możliwości jednoczesnego komunikowania się z tak dużą liczbą ludzi. Dzięki portalom społecznościowym ludzie po raz pierwszy poczuli, że tak naprawdę nie są samotni.

 

Czytaj także:

„Efekt Facebooka” prezentowany we Lwowie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

X