Eros w legionach

Eros w legionach

Fot. www.flickr.com

Na totalnym „bezbabiu” można było jedynie oddać się wspomnieniom minionych uciech. Z tego też względu jednym z głównych tematów żołnierskich rozmów stały się sprawy kobiece. „Upadek moralności” szczególnie ciężko przeżywali księża kapelani, którzy musieli wysłuchiwać żołnierskich opowieści.

 

Ojciec Kosma Lenczowski wspominał iż legioniści I Brygady „mówili tylko o świństwach, a o Bogu tylko bluźniąc”, a ks. Konopka z II Brygady narzekał, iż żołnierze„ mieli przyjemność gdym się oblewał rumieńcem wstydu na ich ordynarne wyrażenia”.

Oprócz typowych opowieści, sprawy erotyczne trafiły także do legionowej pieśni. Żołnierze lubowali się w śpiewaniu „porno” tekstów, których nawet za bardzo nie wypadało zapisywać.

 

Jednym z niewielu ocalałych tego typu utworów jest „Piosenka Urlopniaka” autorstwa Wieniawy – adiutanta Piłsudskiego. Jak wspominał sam autor, nad Nidą ułani przynieśli mu spis przekleństw i innych niecenzuralnych słów, które ma umieścić w tekście:

 

Szedł ułan raz na odpoczynek
A w ręku miał broń na tuj
Potężny ch…! Potężny ch…!
Bo tęsknił bardzo do dziewczynek
I czuł ich całą drogę brak
Niech trafi szlag! Niech trafi szlag!
I dopadł dziewkę w stogu siana
I stal swej pyty na niej zmiął
Do d… z nią
I powstał we wsi wielki lament
Rodzice w skargach wiodą prym
To sku…
I nie dziękując za traktament
Opuścił on rodzinną wieś
Ja mam ją gdzieś
Miast ch… w rękę wziął karabin
Poszedł i gdzieś na wojnie sczezł
J… go pies!

Tym oto miłym akcentem zakończyłbym niniejszy artykulik, jednakże pozwolę sobie wrzucić jeszcze jedną, niestety niezbyt wesołą refleksję. W czasach Legionów widok kobiecej łydki, nie mówiąc już o kolanie, dostarczał niesamowicie silnych wrażeń. Dziś, gdy widok super krótkiej mini nie rusza już prawie nikogo, warto sobie postawić pytanie o to czy przypadkiem nie straciliśmy czegoś, co jeszcze posiadali nasi dziadkowie – satysfakcji z „dobierania się do niedostępnego”. Co w takim razie nam zostanie, jeżeli już dziś mamy niemalże wszystko odkryte i podane na tacy? Stringi, toples… – może przyszłe pokolenia znajdą coś jeszcze do odsłonięcia.

Adam Kaczyński

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

X