Łączy nas przede wszystkim przyszłość

Łączy nas przede wszystkim przyszłość

Z Mariuszem Handzlikiem – podsekretarzem stanu w Kancelarii Prezydenta RP rozmawiał Marcin Romer (fragmenty)


Jak Pan ocenia dzisiejszy stan stosunków polsko-ukraińskich, a jak chciałby je Pan widzieć w przyszłości?

Chciałbym je nazwać przyjacielskimi, lecz co ważniejsze, mają one charakter strategiczny w wymiarze politycznym i gospodarczym. Ale robimy krok dalej. Te stosunki opierają się na solidarności i wzajemnym wsparciu. Mówię o wzajemnym wspieraniu się dlatego, że tak bardzo, jak Ukraina potrzebuje Polski, tak Polska potrzebuje Ukrainy. To zostało wielokrotnie wyartykułowane i wspieramy wszystkie polityczne dążenia Ukrainy do zacieśnienia więzi z Unią Europejską. Wczoraj rozmawialiśmy o planowanym podpisaniu umowy o wolnym handlu, o umowie stowarzyszeniowej z UE, o Europie, która odpowie na prośbę Ukrainy, o ruchu bezwizowym i o tym co się ostatnio udało, czyli o małym ruchu granicznym. Zbliżają się Mistrzostwa Europy w piłce nożnej „Euro – 2012”. Cieszyliśmy się wspólnie z tej decyzji w Cardiff w Walii. Kiedy została ogłoszona, byli tam nasi prezydenci – Kaczyński i Juszczenko.

Cieszyliśmy się z decyzji, która zapadła teraz na Maderze, że to właśnie cztery miasta ukraińskie i cztery miasta polskie będą współorganizatorami, że te wszystkie plany zostaną zrealizowane, mimo tego, że czasami nie jest łatwo, że pewne prace się przeciągają, że padało może wiele krytycznych słów, ale po tych decyzjach jesteśmy pewni, że właśnie to nas jeszcze bardziej zbliży.

Chciałem przede wszystkim wskazać na powstawanie infrastruktury logistycznej, która pomoże Ukrainie i Polsce jeszcze bardziej zacieśnić współpracę. Mówimy o autostradach, o kolejach, o portach lotniczych, o tym, że biznes polski i ukraiński będą ze sobą współpracowały. Tu jest miejsce na podjęcie ważnych kroków gospodarczych i myślę, że te lata będą procentowały.

I to również dlatego te stosunki są i będą strategiczne i przyjacielskie mimo, że są czasami trudne i złożone, ponieważ mają swoją historię. Ta historia ma dobre i czasami smutne karty, ale ich ocena musi się opierać na mówieniu prawdy. Jest bardzo ważnym, że w środowiskach ukraińskich i polskich odważnie mówimy też o przeszłości. To co nas przede wszystkimi łączy, to jest jednak przyszłość.

W niektórych środowiskach w Polsce, ale też czasem na Ukrainie, trwa dyskusja o przyszłości obszaru będącego kiedyś terytorium dawnej I Rzeczypospolitej. Czasem mówi się, że ówczesna Rzeczpospolita była prekursorką dzisiejszej Unii Europejskiej. Jaką wizję współpracy może zaproponować Polska, jako członek UE, narodom kiedyś współtworzącym z nią jeden organizm państwowy?
To, że mówiąc o dniu dzisiejszym i o przyszłości odnosimy się często do przeszłości, nawiązując do pewnych idei i dając im pewną perspektywę, to jest coś naturalnego. To pokazuje też wymiar europejski tej sprawy, ponieważ wskazuje na to, co już się dzieje w Europie i w czym Polska uczestniczy. To dobrze, że mówimy w takich kategoriach. Te wizje mieszczą się w ramach zjednoczonej Europy, bo o takiej Europie myślimy.

Uważamy, że Ukraina należy do Europy i Polska będzie wspierała wszystkie jej aspiracje idące w tym kierunku. Mamy więzi krwi, mamy więzi międzyludzkie, wiele na tych terenach przebywamy, mamy wspaniałe skarby, które mówią o związkach polsko-ukraińskich, o naszej obecności tutaj i dlatego też odnoszę to do dyskusji, która się toczy, ale która nie może się nie toczyć w stosunkach polsko-ukraińskich, bo to jest coś charakterystycznego dla całej Europy.

Tam się spotykają różne przedsięwzięcia, różne kultury i dlatego też, Prezydent Kaczyński często mówi o eksperymencie europejskim. To jest niezwykły eksperyment dlatego, że tam na wszystko jest miejsce. Kiedy mówimy o czterech podstawowych wolnościach, które niesie UE, to najpiękniejsze są: szacunek, tolerancja, odkrywanie swoich korzeni i bycie dumnym z tych korzeni. Także te idee, o których tutaj mówimy, wpisują się w ten charakter europejski.

To jest bardzo piękne i powinniśmy być z tego dumni, ponieważ jest jeszcze wiele do odkrycia. Niezwykle ważne jest też to, aby o tym pamiętały pokolenia, które już są i które nadejdą. Szczególnie mówimy o młodych ludziach. Dlatego obserwatorium na górze Pop Iwan, dom spotkań polskiej i ukraińskiej młodzieży akademickiej – to są instrumenty, instytucje, które nam pozwolą, aby ludzie lepiej się poznawali, żeby częściej przebywali razem.

To co się w tej chwili dzieje, daje nam ogromną szansę, żeby Polska i Ukraina jeszcze lepiej ze sobą współpracowały. Jest fascynacja Ukrainą, jest fascynacja polską i ukraińską kulturą. Myślę, że Polacy odnajdują tutaj siebie i stają się bogatsi przez to, że poznają coś, co być może istnieje tylko czasami jako wiedza książkowa. Podejmowanie takich tematów świadczy o tym, że jest potrzeba odkrycia, jest potrzeba poznania i to pozwala nam w stawaniu się lepszymi ludźmi. Tego życzę i Polakom i Ukraińcom i wszystkim narodom, które zamieszkują tę część Europy.

PS. Rozmowa odbyła się w końcu 2009 roku w Jaremczu na Huculszczyźnie. Ostatni raz z Mariuszem Handzlikiem widzieliśmy się 19 marca br. na konferencji „Za Naszą i Waszą Wolność” poświęconej Sojuszowi Piłsudski – Petlura w 1920 roku.

Tekst ukazał się w nr 23-24 (99-100), 18 grudnia 2009 – 15 stycznia 2010

X