Biały Słoń kończy 80 lat

23–24 lutego w hotelu „Milenium” w Mikuliczynie po raz trzynasty spotkali się polscy i ukraińscy eksperci w sprawie odbudowy obserwatorium na górze Pop Iwan w Czarnohorze.

– Narady robocze odbywają się w lutym każdego roku – wyjaśnił dyrektor Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego prof. Jan Malicki. – Podobnie jak w latach poprzednich, oceniliśmy bardzo szczegółowo prace, które zostały wykonane w 2017 roku. Najważniejszym wydarzeniem w minionym roku było otwarcie 16 września Polsko-Ukraińskiej Stanicy Ratownictwa Górskiego. Jest to pierwsza część dawnego obserwatorium, które przywracamy do życia i które od kilku miesięcy jest siedzibą ratowników górskich.

{youtube}lt2eFqxUDpQ{/youtube}

Przez całą dobę są tam stale ludzie, którzy zajmują się bezpieczeństwem turystów i pilnują budynku. Ponadto, tak jak podczas każdej narady, zajęliśmy się bardzo szczegółowo tym, co będziemy robić w roku 2018: jakie prace planujemy, jakie mamy szanse na otrzymanie grantów. Wśród grantów mówiliśmy o wniosku, który w tym roku jeszcze nie będzie aktualny, ale od przyszłego roku może bardzo wspomóc odbudowę. Złożyliśmy wnioski do projektu transgranicznego Polska – Białoruś – Ukraina. Jeśli otrzymamy ten grant, będzie to wielki skok budżetowy, który umożliwi nam pełną, również pod względem jakości, odbudowę obserwatorium. Ale to są rzeczy techniczne. Ten rok jest wyjątkowy pod innym względem. Mianowicie, nasze spotkanie rozpoczęło się nie od rozmów na tematy budowlane, lecz było uroczystym otwarciem jubileuszu 80-lecia obserwatorium, które zostało, też uroczyście, powołane do istnienia 29 lipca 1938 roku. Postanowiliśmy więc obchodzić tę rocznicę bardzo uroczyście. Przywieźliśmy z Warszawy świeżo wydany piękny kalendarz z dwunastoma historycznymi zdjęciami obserwatorium, przypisanymi do każdego miesiąca.

Jan Malicki poinformował, że jubileusz będzie obchodzony w kilku etapach. 12 kwietnia specjalna sesja odbędzie się w Warszawie w Studium Europy Wschodniej, w Sali Balowej Pałacu Potockich. – Tam ogłosimy początek świętowania jubileuszu w Polsce. Kulminacyjne wydarzenie nastąpi 12 lipca, równo w 80. rocznicę, oczywiście, na górze Pop Iwan. Nie chcę zdradzać wszystkich pomysłów, ale chcemy, żeby to było prawdziwe wydarzenie. Zamknięcie jubileuszu będzie miało miejsce w listopadzie, a może w grudniu, w Warszawie.

– Z jednej strony, kontynuujemy sprawy historyczne i rozmawiamy o pogłębianiu projektów, bardzo ważnych obecnie dla obserwatorium – powiedział rektor Przykarpackiego Uniwersytetu Narodowego imienia Wasyla Stefanyka Ihor Cependa, – wzmacniamy posterunek ratowników i przymierzamy się do utworzenia w przyszłości polsko-ukraińskiej szkoły ratownictwa górskiego. Z drugiej zaś strony, mamy badania naukowe, które potrzebują kadry naukowej. To też są wspólne projekty grantowe uniwersytetów Polski i Ukrainy. Najpierw uniwersytetów Przykarpackiego i Warszawskiego. Sprawą najważniejszą dla nas jest połączenie wysiłków na polu realizacji projektów ekologicznych regionu. Wspólnie z ministerstwem ekologii i administracją rejonu werchowyńskiego pragniemy rozpocząć projekt budowy schronisk turystycznych, ponieważ ruch turystyczny w Czarnohorze się zwiększa. W ciągu roku obserwatorium odwiedziło wielu turystów z różnych krajów, zwłaszcza z Ukrainy i Polski. Jest to też wyzwanie z punktu widzenia ekologii, z którym musimy się liczyć. Są to, moim zdaniem, wyzwania, które łączą dziś Ukrainę i Polskę, zarówno na poziomie międzypaństwowym, jak i na poziomie międzyludzkim. Patrzymy na te projekty nie tylko z punktu widzenia badań i interesów naukowych, ale także z punktu widzenia polityki, i mamy nadzieję, że nasza współpraca nad tym projektem jeszcze bardziej nas połączy i stanie się w przyszłości wzorcem dla innych projektów – podkreślił Ihor Cependa.

Na pytanie, jak zachowuje się miejscowa ludność, Ihor Cependa powiedział:

– Od samego początku powiedzieliśmy otwarcie o naszych planach. Zawarliśmy je w umowach, szczególnie z władzami rejonu werchowyńskiego. Zaczynając od współpracy na poziomie szkolnictwa, chcemy tworzyć warunki dla młodzieży, która wyrosła w górach i która potrzebuje głębszej wiedzy szczególnie w dziedzinie nauk o ziemi. Z drugiej strony, realizacja tego projektu jest naszym wkładem w rozwój regionu.

Oleg Lutyj, przewodniczący werchowyńskiej rejonowej administracji państwowej uczestniczył w konferencjach i spotkaniach dotyczących obserwatorium. Zdaniem Lutyja, projekt ma wielkie znaczenie dla całego rejonu werchowyńskiego. – Bardzo dobrze, że takie doroczne konferencje odbywają się na początku roku, gdyż można będzie wcześniej rozpocząć tegoroczne prace. Nie są one ograniczone tylko do renowacji obiektu na górze Pop Iwan. Chodzi nam przede wszystkim o bezpieczną turystykę w górach – powiedział.

Fot. Konstanty Czawaga i Leon Tyszczenko
{gallery}gallery/2018/pop_iwan_renowacja{/gallery}

Podczas obrad uważnie wysłuchano tych, dla których obserwatorium na wysokości 2028 metrów n.p.m. jest już miejscem pracy.

– W 2017 roku wykorzystaliśmy grant województwa podkarpackiego wspólnie z Grupą Bieszczadzką Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego dla szkolenia ratowników, którzy pracują na górze Pop Iwan – powiedział w naszej rozmowie pułkownik Wołodymyr Czernecki, szef państwowej służby ds. sytuacji nadzwyczajnych Ukrainy w obwodzie iwanofrankiwskim. – Otrzymaliśmy skuter śnieżny, sprzęt przeciwlawinowy, odzież dla ratowników górskich. W tym roku chcemy zdobyć grant, by otrzymać kwadrycykl. Ukraińscy ratownicy potrzebują też szkolenia medycznego i odpowiedniego sprzętu, tak zwanych plecaków medycznych.

Taras Brynda, naczelnik grupy reagowania na sytuacje nadzwyczajne, przybył na obrady konferencji w Mikuliczynie zaraz po dyżurze na szczycie Pop Iwan. – Po otwarciu Polsko-Ukraińskiej Stanicy ratownictwa górskiego zwiększyły się nasze możliwości pomocy turystom w Czarnohorze – powiedział. – Podczas dziesięciu operacji ratunkowych w górach uratowaliśmy 14 osób. Ponad stu osobom udzieliliśmy różnego rodzaju pomocy. Zorganizowaliśmy w murach obserwatorium przytulisko awaryjne.

Naczelnik grupy dodał, że wśród obcokrajowców najwięcej jest turystów z Polski.

Stałym uczestnikiem przedsięwzięć dotyczących odbudowy obserwatorium jest prezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Przedsiębiorców Polskich na Ukrainie Piotr Ciarkowski.

– Kilka lat temu, jako jeden z przedsiębiorców kijowskich byłem zaproszony na spotkanie, na którym prof. Malicki prezentował, jeszcze w stadium zupełnie początkowym, ten projekt – powiedział. – Wiedzieliśmy, że na górze są ruiny i że trzeba coś z nimi zrobić. I tak się zaczęło. Wspaniały projekt, niezwykle potrzebny. To nie jest tylko obiekt historyczny. Nie tylko my, jako przedsiębiorcy, mamy sentymentalny stosunek do tego projektu, bo jest związany z polską historią. Jest to też obiekt bardzo praktyczny. To, co udało się tam zrobić w ubiegłym roku, czyli zorganizować ze środków MSZ Stanicę Ratownictwa Górskiego, ma wymiar bardzo praktyczny dla ludzi, dla społeczeństwa, dla ratowania, gdy zajdzie taka potrzeba, zarówno turystów polskich, jak i ukraińskich, również turystów z całego świata, którzy tu przybywają. Jest to też przykład dobrej współpracy polsko-ukraińskiej, tego, że możemy wspólnie robić bardzo dobre rzeczy. Myślę, że jest to obecnie niezwykle aktualne. Staramy się znajdować środki, staramy się wspierać ten projekt we własnym zakresie, ale również jako stowarzyszenie, reklamujemy ten projekt, by pozyskiwać nowych inwestorów, angażując ich i zarażając tym pomysłem innych ludzi.

Czy obserwatorium będzie wyglądać tak pięknie, jak na przedwojennych zdjęciach w prezentowanym kalendarzu?

– Jeśli chodzi o podejście konserwatorskie, to chcemy zachować pierwotny wygląd zewnętrzny i technologię charakterystyczną dla tego typu budowli z okresu lat 30. XX wieku, czyli naturalny kamień – powiedział Bartłomiej Woźniakowski, architekt z pracowni rewaloryzacji architektury „Nowy Zamek”. – Budowla będzie taka sama jak była, jest wspaniale wpisana w krajobraz Czarnohory.

Wybitny polski specjalista od konserwacji kamienia prof. Janusz Smaza z Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie precyzyjnie określa stan ścian „Białego Słonia” (tak nazywali gmach obserwatorium miejscowi mieszkańcy):

– Musimy zdać sobie sprawę z jednej rzeczy oczywistej i najtrudniejszej do zidentyfikowania: budynek funkcjonował po oddaniu go do użytku zaledwie rok i parę tygodni. Później wybuchła wojna i stało się to, co się stało i było to najgorsze dla budynku. Zniknął dach, który chronił przed wodami opadowymi. Przez ponad 70 lat budynek namakał cały czas przez wody opadowe. Teraz na szczęście już mamy dach i powolutku budynek zaczyna wysychać, mury „wracają” do pierwotnej formy. Niezupełnie wprawdzie, bo mają w sobie przede wszystkim ogromne ilości wody. Wody, która zamarza, i sole, które się tam krystalizują, tak że ściany w tej chwili są trochę zniszczone. Tak będzie jeszcze przez najbliższy czas. Mury stopniowo wysychają i kamienie tworzące elewację, źle zespolone z wątkiem głównym, zaczynają wypadać. Dlatego wszystko to trzeba dokładnie zadokumentować, każdy kamień musi dostać swój numer, później będziemy systematycznie kamienie badać.

Tak właśnie będą ratowane mury. Zdaniem prof. Smazy może to potrwać kilka lat, jeśli będzie to robić mały zespół, ponieważ sezon budowlany jest tam bardzo krótki i trwa zaledwie trzy miesiące.

– Z natury rzeczy jestem optymistą, ale trzeba, by mój optymizm był podparty faktami – powiedział architekt Bartłomiej Woźniakowski. – Ze strony architektonicznej powstał projekt koncepcyjny, natomiast aby móc budowę zrealizować, aby móc działać zgodnie ze sztuką budowlaną, a nie tylko konserwacji, potrzebny jest projekt budowlany. Taki projekt jest w trakcie przygotowania, ale oczywiście potrzebne są środki, potrzebne są decyzje finansowe. Jeżeli będą środki finansowe, to będą i owoce.

W pracach konferencji wziął też udział konsul Włodzimierz Sulgostowski z Wydziału Spraw Prawnych i Pomocy Konsularnej Konsulatu Generalnego RP we Lwowie.

Wypada też dodać, że Kurier Galicyjski będzie sprawować patronat informacyjny jubileuszu 80-lecia obserwatorium na górze Pop Iwan.

Konstanty Czawaga
Tekst ukazał się w nr 4 (296) 28 lutego – 12 marca 2018

Fot. Leon Tyszczenko
{gallery}gallery/2018/rozmowy_pop_iwan_mikuliczyn_tyszczenko{/gallery}

X