Artysta żyje w sercach uczniów

Artysta żyje w sercach uczniów

Niedawno w lwowskiej filharmonii odbył się koncert poświęcony twórczości ukraińskiego śpiewaka operowego i nauczyciela akademickiego Lwowskiej Akademii Muzycznej Ihora Kuszplera. W wykonaniu jego wychowanków zabrzmiały dzieła ukraińskiej poezji, do których muzykę opracował artysta.

Zmierzając w kierunku filharmonii myślałam o tym, jaka publiczność pojawi się na koncercie. Z pewnością grono pedagogiczne lwowskiej akademii muzycznej, uczniowie Ihora Kuszplera, jego rodzina i przyjaciele, słowem ci, kto miał okazję poznać i pokochać artystę jeszcze za życia. A jeśli chodzi o zwyczajnych gości, o osoby, które postanowiły poświęcić wieczór ukraińskiej muzyce?

Zastanawiałam się nad tym, czy zobaczę choć trochę młodych twarzy. W epoce globalizacji i ekspansji kultury masowej, trudno jest zachęcić młodzież do poznania tzw. klasyki. Chyba każdy młody człowiek na Ukrainie zagadnięty o Black Eyed Peas, Lady Gagę czy Taylor Swift, może podtrzymać rozmowę. Ale czy zna perły kultury rodzimej? Czy dużo wie powiedzmy o Wołodymyrze Iwasiuku, Tercji Pikardyjskiej czy PawleTabakowie? Czy chce poznawać współczesną ukraińską scenę muzyczną? Byłam bardzo mile zaskoczona, kiedy weszłam na wypełnioną po brzegi salę i zobaczyłam przeważnie osoby młode. Z unoszącej się nad sceną fotografii Ihor Kuszpler uśmiechał się do gości na powitanie, patrzył na swoich uczniów, którzy zachowali w sercach pamięć o nim i miłość do ukraińskiej pieśni oraz lwowskiej sceny, na którą ich wprowadził.

Rusłan Skorolitnij, baryton (Fot. Julia Łokietko)Koncert „Świętej pamięci artysty” został zorganizowany z inicjatywy autorów międzynarodowego projektu „Młodzi Kompozytorzy Świata”, doktorantów oraz studentów z klasy śpiewu solowego, którą prowadził Ihor Kuszpler. Odbył się pod patronatem rektora Lwowskiej Narodowej Akademii Muzycznej im. Mykoły Łysenki Ihora Pytatiuka, Narodowego Artysty Ukrainy oraz członka Akademii Sztuki Ukrainy. Tego wieczoru zabrzmiały opracowane przez Ihora Kuszplera pieśni ludowe i romanse, a wśród nich wiersze Tarasa Szewczenki, Ołeksandra Ołesia, Anny Wołyńskiej i Bohdana Stelmacha. W pierwszej części koncertu wystąpiła Lwowska Orkiestra Kameralna „Akademia”, pod batutą Jurija Berweckiego. Kierownikiem artystycznym i koncertmistrzem orkiestry jest Narodowy Artysta Ukrainy prof. Artur Mykytka. Wystąpili również: Chór Studentów Lwowskiej Narodowej Akademii Muzycznej im. Mykoły Łysenki pod batutą Chrystyny Flejczuk, Orkiestra Instrumentów Ludowych pod batutą Jarosława Oleksywa oraz zespoły bandurzystów pod batutą O. Nikolenko i O. Herasymenko. Opracowanie muzyczne przygotowali Anna Szkolnikowa i Wiktor Kamiński. Sylwetkę Ihora Kuszplera przybliżyła gościom koncertu zasłużona dla kultury Ukrainy i Polski prof. Luba Kijanowska.

Ihor Kuszpler był prawdziwym arystokratą ducha i obyczajów. Cechowało go idealne wychowanie, elegancja, skromność, szczerość, takt i szlachetność, która była podstawową cechą również jego wizerunku artystycznego. W ostatnich latach życia był kierownikiem katedry akademicznego śpiewu solowego Lwowskiej Narodowej Akademii Muzycznej im. Mykoły Łysenki. Był patriotą, ukraińską muzykę traktował w kontekście europejskim i przekazywał uczniom miłość do ukraińskiej kultury. Jego osobowość miała prawdziwie renesansowy wymiar. Ihor Kuszpler sprawdził się również jako kompozytor. Patrzył na świat jak na teatr, a interesowała go przede wszystkim psychologia osobowości. Być może w przyszłości powstanie spektakl poświęcony jego pieśniom. Kuszpler był nie tylko wspaniałym śpiewakiem operowym, ale też konceptualnym śpiewakiem kameralnym. Jego programy kameralne przenikało głębokie przesłanie wzbogacone o walory sztuki teatralnej. A poświęcone były przede wszystkim twórczości ukraińskich artystów, m.in. Wasyla Barwińskiego i Stanisława Ludkiewicza. Koncerty klasy śpiewu solowego, których był organizatorem, były jedną z form procesu edukacyjnego – wyjaśnia historyk sztuki Myrosława Żyszkowycz. Patrząc na scenę, wsłuchując się w piękną muzykę, harmonijnie współbrzmiącą z ukraińskim słowem poetyckim, przekonałam się po raz kolejny o słuszności metody pedagogicznej artysty.

Hanna Nosowa, sopran (Fot. Julia Łokietko)Klasa śpiewu solowego Lwowskiej Narodowej Akademii Muzycznej to duża rodzina. Wśród artystów, których cechuje przede wszystkim indywidualizm, zdarza się to bardzo rzadko. Ihor Kuszpler miał niezwykłą intuicję pedagogiczną, udzielał rad bardzo subtelnie, traktował uczniów jako artystów. Do każdego ze swych wychowanków potrafił znaleźć klucz zaufania, był dla nich raczej starszym przyjacielem niż wykładowcą. – Ihor Kuszpler był człowiekiem bardzo serdecznym, a uczniów traktował jak osoby najbliższe. Dla nas był jak ojciec, – opowiada Mikołaj Sołod, obecnie członek polskiej kapeli „Wesoły Lwów”. – Był też człowiekiem idei. Jeśli miał jakiś projekt na oku, zapalał się i nie zważając na pesymizm otoczenia, pracował do skutku. Uczestniczył w projektach organizowanych z Polską i Norwegią. Współpracował m.in. z muzykami na Śląsku. Był wspaniałym organizatorem. Pracując jako aktor oraz pedagog we Lwowie i Rzeszowie, jednocześnie mógł prowadzić nawet sześć różnych projektów. Nie wyobrażam sobie jak ze wszystkim nadążał – podsumowuje.

– Miał mnóstwo energii i pomysłów, – mówi Hanna Nosowa, jedna z ulubionych uczennic. – Po prostu chciało się nam za nim iść, zarażał wszystkich entuzjazmem. – Ihor Kuszpler był człowiekiem-słońcem – wspomina kompozytorka Anna Szkolnikowa. – Po tragicznej śmierci profesora w 2012 r., w akademii zrobiło się jakoś pusto.

W ubiegłym roku, staraniem uczniów Ihora Kuszplera na lwowską scenę powróciła komiczna opera „Telefon” G. C. Menottiego. Spektakl był poświęcony pamięci nauczyciela, bowiem to właśnie Kuszpler niegdyś zapoznał Lwów z jednoaktówką Menottiego i ostatnimi laty przygotowywał uczniów do jej ponownego wystawienia. Pomysłodawcą projektu był Mikołaj Sołod, wystąpili Hanna Nosowa (sopran) i Rusłan Skorolitnij (baryton).

 

Julia Łokietko

X