XVIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński w Hucie Pieniackiej

-a A+

Ponad 130 motocyklistów XVIII Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego dotarło 31 sierpnia do nieistniejącej polskiej wsi Huta Pieniacka w obwodzie lwowskim.

W lutym 1944 roku żołnierze 4. Pułku Policji Schutzstaffel (SS) złożonego z ukraińskich ochotników do 14. Dywizji Grenadierów SS (SS-Galizien) pod dowództwem niemieckim, przy udziale oddziału Ukraińskiej Powstańczej Armii i oddziału paramilitarnego ukraińskich nacjonalistów pod dowództwem Włodzimierza Czerniawskiego[ zamordowali ponad 1000 polskich mieszkańców tej wsi.

Uczestnicy rajdu sprzątali stary cmentarz w Hucie, wzięli udział w polowej mszy św. oraz złożyli kwiaty i zapalili znicze przy pomniku pomordowanych mieszkańców wsi Huta Pieniacka.



Polskich motocyklistów przywitali Małgorzata Gośniowska-Kola, prezes Stowarzyszenia Huta Pieniacka, jej brat Ryszrd Budasz, który przyjechał z Chicago, konsulowie Marian Orlikowski i Włodzimierz Sulgostowski oraz Polacy z Brodów i okolicznych miejscowości.

- Przyjechaliśmy tutaj aby upamiętnić fakt, że tutaj była kiedyś wioska zamieszkała przez Polaków. Po to aby ponownie ją zaludnić chociaż na jeden wieczór. Aby znowu chociaż na chwilę zatętniła życiem. Chcemy upamiętnić to miejsce, oddać hołd tym, którzy zginęli tylko dlatego, że byli Polakami – zaznaczył Mateusz Luberacki, komandor IX Zlotu Motocyklistów Huta Pieniacka.

Katarzyna Wróblewska, komandor XVIII Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego opowiedziała o miejscach, które odwiedzili rajdowcy.

- Wystartowaliśmy z Warszawy 11 sierpnia przez Litwę, Łotwę, Rosję, Gruzję i Ukrainę. Nasze miejsca, to miejsca z listy katyńskiej czyli przede wszystkim Katyń, Bykownia. Ale także inne miejsca pamięci związane z historią Polski, martyrologią naszego narodu – powiedziała Wróblewska.

Komandor Wróblewska dodała, że ważnym elementem są spotkania z Polakami ze Wschodu. „Niezwykle ważnym elementem naszego rajdu są ludzie spotykani po drodze. Polacy, którzy mimo, że od wielu wielu lat pozostali na obczyźnie, to ochronili język, kulturę, tożsamość. Z nimi się spotykamy, przytulamy serce do serca. To są bardzo emocjonujące spotkania, bardzo ważne dla nas, bo my na co dzień żyjąc w Polsce, czasami przestajemy dostrzegać jaki skarb mamy. Od nich czerpiemy siłę i na na nowo uczymy się patriotyzmu. Oni się cieszą na nasz widok i emocjonują naszym przyjazdem, bo to tak jakby Polska do nich przyjechała. A my się cieszymy, bo mamy okazję dać coś dobrego z siebie” – podsumowała.

Motocykliści wrócą do Polski 2 września, gdzie na Cytadeli Warszawskiej zakończą tegoroczny Rajd Katyński. Parada jest motocyklowym elementem obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Eugeniusz Sało

Fot. Eugeniusz Sało

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2020 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.