W obwodzie rówieńskim uczczono pamięć Anny Walentynowicz

-a A+

Tablicę pamiątkową, poświęconą jednej z założycielek i aktywnej działaczce polskiej „Solidarności”, Annie Walentynowicz, mającej ukraińskie korzenie, otwarto na budynku szkoły w miejscowości Sadowe w obw. rówieńskim.

Tablica została otwarta 8 kwietnia br. z inicjatywy polsko-ukraińskiego kulturalno-oświatowego centrum im. Tomasza Oskara Sosnowskiego, władz wioski Sadowe i Konsulatu Generalnego RP w Łucku.

Jak podkreśliła, zwracając się do zebranych wicekonsul Teresa Chruszcz, wydarzenie to zbiegło się z dziewiątą rocznicą tragicznej katastrofy pod Smoleńskiem polskiego samolotu, na którego pokładzie wspólnie z rządową delegacją przebywała również Anna Walentynowicz, oraz z uczczeniem w Polsce kilku ważnych dat.

Przede wszystkim – to 90. rocznica urodzin Anny Lubczyk-Walentynowicz, która „budowała i tworzyła fundamenty wolnej i demokratycznej Polski, była człowiekiem sprzyjającym powrotowi Polski na drogę wolnego wyboru w kierunku Europy”. Obchodzono również 15 rocznicę przyjęcia Polski do Unii Europejskiej i 20-lecie wstąpienia do NATO – organizacji międzynarodowych, deklarujących wartości, o które walczyła Anna Walentynowicz.

8 kwietnia na dziedzińcu szkoły w miejscowości Sadowe zebrała się liczna rodzina Walentynowiczów, mieszkańcy wsi, działacze społeczni, artyści. Wspólnie z wnukiem, Piotrem Walentynowiczem, do wioski już po raz trzeci przybyła grupa telewizji z reżyserem Jerzym Zalewskim na czele. Jak podkreślił reżyser, praca nad pełnometrażowym filmem o ukraińsko-polskim losie Anny Walentynowicz powinna zostać zakończona do dnia jej urodzin – 15 sierpnia.

Uczestnicy uroczystości wspominali nielekką drogę życiową robotnicy i działaczki związków zawodowych Stoczni Gdańskiej, której zwolnienie w sierpniu 1980 roku przyczyniło się do wybuchu największego strajku i protestu przeciwko reżymowi komunistycznemu w całym kraju. Jak podkreślił proboszcz parafii katolickiej w Ostrogu ks. Witold Kowalów, Polacy początkowo nie wierzyli, że Walentynowicz miała korzenie ukraińskie.

- Babcia jest bohaterką Polski, ale jest też bohaterką Ukrainy. Myślę, że pamięć o takich bohaterach, jak moja babcia, powinna budować naszą przyszłość – bo jedynie wówczas będziemy w stanie stawić opór każdemu wrogowi i każdemu złu – podkreślił Piotr Walentynowicz, zwracając się do zebranych.

tekst w wersji ukraińskiej ukazał się po na stronie radiosvoboda.org

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.