Spadł kamień z serca…

-a A+

W miejscowości Tłumacz i wiosce Niżniów na Ziemi Stanisławowskiej nieobojętni miejscowi aktywiści uporządkowali dawne cmentarze rzymskokatolickie.

– Niedawno po Mszy w tłumackim kościele rozmawiałam z parafianami – opowiada Switłana Bycenko, inicjatorka akcji. – Mówiliśmy o historii, o pamięci, o naszych przodkach i ich mogiłach na naszym starym cmentarzu. Postanowiliśmy uporządkować miejsce ich ostatniego spoczynku.

Kilku wolontariuszy pracowało ponad tydzień. Parafia przeznaczyła 700 hrywien na zakup środków chwastobójczych. Oczyszczono pochówki z krzewów, wywieziono śmieci. Wolontariuszy zainteresowały napisy na nagrobkach. W drugim dniu prac odnaleziono prawie zupełnie zniszczony grobowiec Piotra Szydłowskiego. Kim był, czy żyją jeszcze jego krewni – na razie nie wiadomo. Grobowiec był w bardzo złym stanie – sklepienie mogło runąć w każdej chwili.

– Za pośrednictwem waszej gazety chcemy zwrócić się do Czytelników. Może odezwie się ktoś z rodziny, a może jacyś sponsorzy, którzy pomogliby w odnowieniu zniszczonego grobowca – kontynuuje pani Switłana.

Wolontariusze oczyścili 37 pochówków. Jak twierdzi pani Bucenko, wszyscy byli zmęczeni, ale kamień spadł im z serca, a w duszy zapanowała radość ze spełnionego czynu. Kobieta twierdzi, że wstyd jej z powodu postawy współczesnych mieszkańców miasta, bowiem około 100 pochówków – to mogiły nowe, uporządkowane, z marmurowymi nagrobkami, o wartości dziesiątków tysięcy hrywien.

– Prawdopodobnie rodziny tych zmarłych nie są biedne – kontynuuje kobieta. – Czyż nie mogą oni uporządkować też starych pochówków? Pewnie, że mogą… ale nie chcą. A nawet więcej – ludzie wyrzucają na stare groby spłowiale plastikowe wieńce, skoszoną trawę, wypalone znicze, świece. Ohyda i wstyd!

Jednak wolontariusze nie wpadają w rozpacz. Planują za kilka tygodni kontynuować sprzątanie polskich grobów.

W Niżniowie za porządkowanie cmentarza katolickiego wzięli się członkowie organizacji społecznej „Kamieniarz”.

– Przed pięciu laty wstąpiłem razem z Romanem Gonczarem, nauczycielem miejscowego liceum, na stary cmentarz – mówi Dmytro Romanyszyn, który zapoczątkował sprzątanie starego cmentarza. – Oprócz zarośli, śmieci i ledwo widniejących krzyży nic więcej nie zobaczyliśmy. Wtedy zaczęliśmy porządkowanie cmentarza. Stało się to dobrą coroczną akcją.

Z czasem do pomocy dołączyli miejscowi uczniowie i studenci oraz potomkowie mieszkańców Niżniowa z Wrocławia, dokąd po wojnie wyjechały ich rodziny. Wspomogli nas również mieszkańcy wsi i wolontariusze z Centrum Kultury Polskiej i Dialogu Europejskiego z Iwano-Frankiwska i jego dyrektor Maria Osidacz.

Akcję wsparły również lokalne władze. Na sesji rady wsi przyjęto decyzję o wyznaczeniu granic cmentarza i zakazie wypasania tam zwierząt domowych.

– Odnaleźliśmy na starym cmentarzu wspólny pochówek polskich i ukraińskich żołnierzy, którzy zginęli w 1920 roku podczas walk z bolszewikami – mówi pan Romanyszyn. Historycy podkreślają, że wówczas Niżniów był ważnym strategicznym węzłem transportowym, gdyż przez wieś przebiegała kolej. Dlatego walki 6 Brygady WP i 3 Brygady Armii URL z bolszewikami były zacięte. Podczas walk zginęło wielu polskich żołnierzy i śmiertelnie ranny został chorąży Armii URL Tychon Chyluk. Zmarł on w następnym po stoczonym boju dniu, 29 sierpnia 1920 roku. Prawdopodobnie kilka dni po tych walkach powstał wspólny wojskowy pochówek. W 1939 roku mogiła została splądrowana przez żołnierzy sowieckich.

Obecnie z okazji 100 rocznicy tych walk kapłani – rzymskokatolicki Artur Zaucha oraz greckokatoliccy Andrij Semianczuk i Wasyl Paluga, odprawili wspólne nabożeństwo za zmarłych bohaterów.

Jak twierdzi Dmytro Romanyszyn, zaplanowane jest dalsze porządkowanie cmentarza w następnym roku, zwłaszcza jego górnej części. Do prac włączeni zostaną restauratorzy i budowlańcy, by odnowić i wzmocnić mogiły, które niszczeją.

Sabina Różycka
Tekst ukazał się w nr 18 (358), 29 września – 15 października 2020
Fot. z archiwum Switłany Bucenko, Dmytro Romanyszyna

Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach zadania publicznego dotyczącego pomocy Polonii i Polakom za granicą

 

Projekt „Polska Platforma Medialna Ukraina” realizowany przez Fundację Wolność i Demokracja

 

Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów

©2011-2020 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.