Msza pożegnalna Mirosława Rowickiego w katedrze lwowskiej

-a A+

W katedrze lwowskiej odprawiona została Msza św. w intencji śp. Mirosława Rowickiego, założyciela i redaktora naczelnego Kuriera Galicyjskiego. Liturgii przewodniczył metropolita lwowski arcybiskup Mieczysław Mokrzycki. Pożegnać się z Mirosławem Rowickim przybyli: jego rodzina, koledzy redakcyjni, bliscy i przyjaciele z Polski i Ukrainy.

List do uczestników uroczystości skierował prezydent Andrzej Duda, który w jego imieniu odczytał ambasador RP na Ukrainie Bartosz Cichocki.

– Żegnamy dziś wspaniałego człowieka, żarliwego patriotę, zasłużonego działacza Solidarności, który z oddaniem walczył o wolną Polskę – napisał prezydent Polski.

Andrzej Duda podkreślił w liście, że Mirosław Rowicki był „wybitną postacią ukraińskiego życia publicznego, osobą pełną energii, pasji i dobrej woli, która uczyniła ogromnie wiele dla środowiska Polaków mieszkających na Ukrainie oraz dla budowania dialogu, partnerstwa i bliskości między naszymi narodami”.

Prezydent Polski poinformował o pośmiertnym nadaniu Mirosławowi Rowickiemu jednego z najwyższych odznaczeń państwowych – Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski w uznaniu jego zasług.

Ambasador Bartosz Cichocki zakomunikował również o nadaniu imienia Mirosława Rowickiego konkursowi reportażu historycznego skierowanego do młodzieży na Ukrainie.

– Wspólnie uznaliśmy z Marcinem Rowickim, synem zmarłego, że najwłaściwszym sposobem uhonorowania i uwiecznienia Mirosława Rowickiego będzie przybliżenie jego sylwetki młodzieży na całej Ukrainie. Stąd pomysł, żeby konkursowi historii mówionej, który ma gromadzić reportaże rodzinne, nadamy imię założyciela Kuriera Galicyjskiego – powiedział ambasador RP w Kijowie.

Swoimi wspomnieniami o śp. Mirosławie Rowickim podzielili się jego syn, przyjaciele i koledzy redakcyjni.

– To smutny dzień, ale chciałbym przypomnieć, że tata był bardzo pogodną osobą, był optymistą, który dawał bardzo dużo od siebie. To co dajemy – wraca do nas. Takim przykładem był mój ojciec. To jest też powodem sukcesu Kuriera Galicyjskiego, że to pismo było stworzone nie dla zysku, a przede wszystkim dla wartości – podkreślił Marcin Rowicki, syn śp. Mirosława Rowickiego.

– Mirek był człowiekiem, od którego bardzo dużo powinniśmy się uczyć – szacunku do innych, tego, że dużo więcej można osiągnąć spokojnie, nie na siłę. Kurier Galicyjski i Mirek to jest jedno, ale wspaniałego szefa i wspaniałego mądrego człowieka, który potrafił budować mosty, bardzo nam będzie brakowało – powiedziała Eliza Dzwonkiewicz, konsul generalny RP we Lwowie.

– Mirosław Rowicki, redaktor naczelny Kuriera Galicyjskiego, tak jak napisaliśmy na naszym portalu i w gazecie, był osobą o gołębim sercu, był osobą bardzo dobrą. Tak jak mówiłem w czasie mszy pożegnalnej, potrafił utrzymać statek na swoim kursie, nie schodził z obranej drogi. Ale potrafił to robić, będąc dobrym i wyrozumiałym człowiekiem, szanując autonomię swoich kolegów dziennikarzy. Jest to niepowetowana strata dla całej naszej redakcji – podsumował redaktor Kuriera Galicyjskiego Wojciech Jankowski.

Pogrzeb Mirosława Rowickiego odbędzie się 21 lipca o godz. 12:00 na cmentarzu Bródnowskim w Warszawie. Msza św. pogrzebowa zostanie odprawiona w kościele pw. św. Wincentego w Warszawie (drewniany).

Eugeniusz Sało
Fot. Leon Tyszczenko, Andrzej Borysewycz

Projekt finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach zadania publicznego dotyczącego pomocy Polonii i Polakom za granicą

 

Projekt „Polska Platforma Medialna Ukraina” realizowany przez Fundację Wolność i Demokracja

 

Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów

©2011-2020 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.