Piąty Polski Orszak Trzech Króli w Mościskach

-a A+

W uroczystość Objawienia Pańskiego ulicami Mościsk po raz piąty przeszedł Orszak Trzech Króli. Dzień wcześniej podobny orszak przeszedł w Kamieńcu Podolskim, a 12 stycznia odbędzie się w Żytomierzu.

W Mościskach po Mszy św. w kościele parafialnym pw. św. Jana Chrzciciela procesja z gwiazdą betlejemską i z przebranymi za Trzech Króli parafianami z dzielnic miasteczka: Zakościela, Rzadkowic, Rudnik, Sułkowszczyzny i Zawady oraz ze wsi Twierdza, wyruszyła spod figury św. Jana Pawła II do szopki na placu w centrum Mościsk. Tam wspólnie kolędowano i zaprezentowano jasełka bożonarodzeniowe.

– To jest już nasz piąty orszak i cieszymy się z tego powodu, że to się rozwija też na Ukrainie. W tym roku pochód w Mościskach powiększył się o grupę z Twierdzy – powiedział dla Kuriera Galicyjskiego ks. Władysław Derunow, proboszcz, który zainicjował w archidiecezji lwowskiej tradycję Orszaku Trzech Króli.

Marian Pietraga, mieszkaniec Twierdzy, powiedział, że w jego wsi żyje już tylko garstka Polaków. – W czasach komunistycznych, gdy większość świątyń była zamknięta, gromadziliśmy się w kościele w Mościskach, a po pasterce, o północy, wszyscy rozchodzili się po okolicznych wioskach z kolędą. Teraz już nam nikt nie przeszkadza. Cieszymy się, że tyle młodzieży i dzieci przeszło dzisiaj razem z nami w orszaku – powiedział Marian Pietraga.

Z kolei 74-letni Marian Kwarciany z Mościsk dodał, że już po raz piąty bierze udział w Orszaku Trzech Króli. – Pierwszy orszak był poświęcony 1050-leciu Chrztu Polski i wtedy wystąpiłem w roli króla Mieszka I, za którego panowania Polska przyjęła chrzest. Podczas trzeciego orszaku byłem królem Janem Sobieskim, który rozgromił Turków pod Wiedniem, a dzisiaj byłem królem bez imienia. Nasz orszak pokazuje miłość do bliźniego, umacnia naszą wiarę i więź z Kościołem –podkreślił Marian Kwarciany.

Inny mieszkaniec Mościsk Andrzej Kuper zwrócił uwagę, że każdego roku Orszak Trzech Króli w Mościskach wzbogacany jest o nowy element. – Choć nie mam wykształcenia muzycznego, zaangażowałem się do grania z małą kapelą muzyczną, aby upiększyć nasze święto kolędami. Wychwalamy Pana Boga w dwóch językach, w ojczystym polskim i po ukraińsku. Jest to dla nas wielkie przeżycie. Orszak służy przede wszystkim szerzeniu wiary i bardzo jesteśmy z tego dumni. Jestem Polakiem z krwi i kości. Mam siedmioro dzieci. Pielęgnujemy naszą wiarę i kulturę, w czym dzisiaj już nikt nam nie przeszkadza. Trzeba tylko chcieć i zaangażować się – powiedział Andrzej Kuper.

Po przybyciu do szopki w centrum Mościsk ks. Władysław Derunow złożył życzenia wszystkim mieszkańcom miasteczka i okolic, którzy obchodzą święta Bożego Narodzenia według kalendarza juliańskiego. Zaznaczył, że część duchowieństwa i wiernych obchodziła już święta Narodzenia Pańskiego według kalendarza gregoriańskiego. Ks. Derunow życzył też, aby kiedyś móc się zjednoczyć w obchodach świąt Bożego Narodzenia.

Konstanty Czawaga
Fot. Konstanty Czawaga

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2020 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.