Na Cmentarzu Janowskim poświęcono nagrobek Kazimierza Lucjana Nałęcz-Rychłowskiego

-a A+

Na Cmentarzu Janowskim (pole nr 28a) ponownie poświęcono nagrobek polskiego dziennikarza, poety i tłumacza Kazimierza Lucjana Nałęcz-Rychłowskiego. W czasach radzieckich grobowiec zniszczono. Dzięki Towarzystwu Miłośników Dziedzictwa Kultury Polskiej ZABYTEK miejsce pochówku odnaleziono, a grobowiec odremontowano.

– Członek Zarządu Towarzystwa ZABYTEK Stanisław Maldziński znalazł w albumie "Cmentarz Janowski we Lwowie" postać literata i poety Kazimierza Rychłowskiego i zaproponował go odnaleźć. Pole nr 28 zostało przekopane pod koniec lat 60. Tutaj są nagrobki z 1941 roku, prawda w języku ukraińskim, ale właśnie o te nagrobki udało nam się zaczepić i ustalić miejsce pochówku wybitnego literata i poety – powiedział Zbigniew Pakosz z TMDK ZABYTEK.

Poświęcenia pomnika dokonał abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski. Wiązanki kwiatów złożyli przedstawiciele Konsulatu Generalnego RP we Lwowie na czele z konsulem generalnym Elizą Dzwonkiewicz.

W poświęceniu wzięli udział prawnukowie Kazimierza Rychłowskiego – prawnuk Ryszard Rychłowski z małżonką Magdaleną z Piły i prawnuczka Aleksandra Solarewicz z Wrocławia z siostrzenicą, praprawnuczką Hanną Madejek z Bolesławca.

- Napisałam artykuł o pradziadku, który opublikowano w kwartalniku „Cracovia Leopolis”. Pan Zbigniew Pakosz go przeczytał i postanowił poszukać grobu. Najpierw nie wierzyłam, bo babcia opowiadała mi, że z tego nic już nie pozostało. Ale Towarzystwo ZABYTEK nie odpuściło i po dwóch miesiącach w lutym miejsce odnaleziono. Babcia często wspominała męża i z bólem opowiadała, że sowieci zniszczyli jego grób. Przyjeżdżała tutaj w latach 70., ale grobu już nie było. Mi nie daje spokoju, jeżeli jakiś przodek nie ma grobu. I nie dawało mi to spokoju, aż udało się go odnaleźć – zaznaczyła prawnuczka Aleksandra Solarewicz.  

W Polsce, Danii i Francji, wciąż żyje liczne grono wnuczek i wnuków Kazimerza Lucjana Nałęcz-Rychłowskiego, którzy jednak z różnych przyczyn nie mogli przyjechać do Lwowa. – Sercem i umysłem na pewno są dzisiaj z nami. Bardzo mocno to przeżywają. Wspominają o tym z ogromnymi emocjami i wzruszeniem. Robimy tutaj jak najwięcej zdjęć i po powrocie pokażemy im – powiedzieli Magdalena i Ryszard Rychłowscy.

Na odnowionym nagrobku z szaro-białego piaskowca umieszczono zdjęcie Kazimierza Rychłowskiego i fragment z jego poematu „Mały Grześ”.

Kazimierz Rychłowski przyjechał do Lwowa w 1909 roku, gdzie pracował przez trzydzieści lat. W tym czasie intensywnie publikował w „Lamusie”, „ Lwowskiej Gazecie Porannej i Wieczornej”, w „Naszym Kraju”, „Kurierze Lwowskim” oraz był redaktorem dodatku „Kurier Literacko-Naukowy”. Miał odczyty i prowadził audycje w Polskim Radiu Lwów. Wiele jego dzieł poetyckich zostało wystawionych na scenie lwowskiego Teatru Wielkiego. Zmarł 10 stycznia 1941 roku.

Eugeniusz Sało

Fot. Eugeniusz Sało

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.