Jaremcze 2019: Polsko-Ukraińskie Forum Partnerstwa

-a A+

Drugi dzień Polsko-Ukraińskich Spotkań w Jaremczu otworzyło posiedzenie Polsko-Ukraińskiego Forum Partnerstwa. Panel był zatytułowany „Nowa sytuacja w stosunkach polsko-ukraińskich?”. Proponujemy Państwu przegląd ciekawszych, przedstawionych wówczas, tez i opinii.

Dyskusja była poświęcona bilateralnym stosunkom polsko-ukraińskim po wyborach prezydenckich i parlamentarnych i niemalże w przededniu wyborów parlamentarnych w Polsce. Prowadzący panel, Jan Malicki i rektor Ihor Cependa zadali obecnym dwa pytania: „Jakie są szanse na nowe otwarcie w stosunkach polsko-ukraińskich?” i „Jakie są zagrożenia?”.

Zmienia się profil dialogu, a Polska ma co zaproponować
Ambasador Jacek Kluczkowski (pełnił funkcję ambasadora na Ukrainie w latach 2005-2010) powiedział, że przygląda się zapowiedziom programowym nowego rządu i stwierdził, że jest szansa na włączenie się Polski w proces reform i w proces zbliżania się do standardów europejskich. Poprzedni rząd Ukrainy deklarował chęć włączenia się w zachodnie struktury – ale stan zaawansowania realizacji umowy był niezadowalający. A Polska, zdaniem ambasadora, ma czym się dzielić, jeśli chodzi o pisanie projektów, wprowadzanie reform. Istotnym byłoby, żeby Ukraina potrafiła wykorzystać polski potencjał polityki regionalnej.

Przed stosunkami polsko-ukraińskimi wielka szansa
Stan naszych stosunków do niedawna był bardzo zły. Rafał Dzięciołowski, prezes Fundacji Solidarności Międzynarodowej, opisał wyprawę byłego prezydenta Petra Poroszenki jako „odwetową, w związku z wizytą prezydenta Dudy w Ołyce i późniejszej akcji wojewody lubelskiego Przemysława Czarnka i podania do sądu za interpretację historii wydarzeń sahryńskich”. Zdaniem prezesa sytuacja, gdy obydwaj prezydenci nie mogli się spotkać, a sąd miał decydować o interpretacji historii w tzw. Sprawie Kuprianowicza, „to była kompletna tragedia”. Tymczasem, zdaniem Dzięciołowskiego, nie zdajemy sobie sprawy, jak intensywna jest wykonywana praca pozytywistyczna polsko-ukraińska, jak bardzo obydwa państwa są zaangażowane w transformację ustroju administracyjnego i politycznego Ukrainy. Wiele wspólnych inicjatyw jest przeprowadzanych na różnych poziomach, od ministerstw do sołectw. Dobrym prognostykiem są również zmiany w ukraińskim IPN [informacja o dymisji Wołodymyra Wjatrowycza była podana tuż przed rozpoczęciem konferencji – red.].

Polityka historyczna będzie ciągle dzielić?
Prof. Ihor Iliuszyn zwrócił uwagę, że Ukraina podjęła decyzję o wstrzymaniu legalizacji polskich nielegalnych upamiętnień na terenie Ukrainy i niewydawaniu zgody na prace ekshumacyjne. Ukraińska strona zaproponowała legalizację wszystkich miejsc pochówków na zasadzie „wszystko za wszystko”. Ta propozycja nie satysfakcjonowała strony polskiej. Prezydent Zełenski w Warszawie i w Brukseli proponował uregulowanie tych spraw, oczekując gestów ze strony polskiej [panel odbył się przed wznowieniem pozwolenia na prowadzenie prac ekshumacyjnych terenie Ukrainy – red.]. De facto jest to powtórzeniem sytuacji, która już była za prezydenta Poroszenki, dlatego profesor Iliuszyn uznał, że nie należy się spodziewać gwałtownej zmiany w stosunkach polsko-ukraińskich.

Uchwalony przez Sejm projekt partii Kukiz`15 o zakazie „banderowskiej propagandy” wpłynął z kolei na usztywnienie stanowiska ukraińskiego. To prawo wpłynęło na urwanie się prac Polsko-Ukraińskiego Forum Historyków. Wołodymyr Wjatrowycz podjął – zdaniem Iliuszyna – zbyt emocjonalną decyzję o zerwaniu dialogu. Kilku historyków odradzało mu tak radykalne posunięcie, ale nie usłuchał.

Rafał Dzięciołowski przyznał, że antyukraińska narracja kresowa jest w Polsce na tyle istotna, że nie można jej lekceważyć. Ten model inspirowany jest przez Rosję po obydwu stronach granicy. Prezes Dzięciołowski wyraził zadowolenie, że nie znajduje on tak wielu hołdowników i nie wpływa na wybory polityczne, ale należy pamiętać, że ten potencjał istnieje.

Pozytywne aspekty polskiej polityki
Polska popiera integralność terytorialną Ukrainy, jest za utrzymaniem sankcji przeciw Rosji, współpracy woskowej – te elementy polskiej polityki zagranicznej Rzeczypospolitej pozostawały niezmienne również zdaniem Adama Eberhardta, dyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich. Będzie temu sprzyjała rosnąca presja Francji i Niemiec na normalizację stosunków z Federacją Rosyjską. Polski analityk zwrócił też uwagę na znaczenie polsko-amerykańsko-ukraińskiego porozumienia gazowego, perspektywy wybudowania stukilometrowego łącznika między systemami polskim i ukraińskim i wspólnemu sprzeciwowi przeciw Nord Stream 2. Z kolei rektor Ihor Cependa zauważył, że pozycja Ukrainy i postanowienia byłyby korzystniejsze, gdyby Polska wchodziła w skład normandzkiego formatu.

Zróbmy film o Chocimiu!
Robert Czyżewski, prezes Fundacji Wolność i Demokracja, powiedział, że jest już za późno, by coś zrobić dla rocznicy 1920 roku, ale rok później będziemy obchodzić 400-lecie bitwy chocimskiej. Wyobrażenia historyczne odwołują się na przykład do „Tarasa Bulby” czy filmu rosyjskiego „Rok 1612”. Tymczasem nędzny artystycznie serial ukraiński „Zniewolona” robi furorę w Polsce i robi bardzo wiele dla pozytywnych wyobrażeń o Ukraińcach. Czyżewski postuluje, by sięgnąć do czasów kozackich, kiedy jeszcze nasze relacje były w miarę dobre.

Co do samego roku 1920, prezes WiD zauważył, że na defiladach odbywających się w rocznicę Bitwy Warszawskiej bardzo brakuje wojsk ukraińskich, sojusznika Polski w śmiertelnym starciu z bolszewikami.

Obraz Polski oderwany od rzeczywistości
Strona ukraińska powinna powołać instytucjonalną strukturę przekazywania wiedzy ekspertów do czynników władz ukraińskich. W przeciwieństwie do Polski, gdzie są takie instytucje, ośrodki analityczne, gdzie pracownicy przez 8 godzin każdego dnia zajmują się wschodnim sąsiadem, na Ukrainie nie ma ich w ogóle. Taką tezę postawił prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski. Nowy rząd i prezydent, będąc popularni w tej chwili, muszą się liczyć z tym, że w naturalny sposób będą tę popularność tracić. Dla dobrego wizerunku pożądane byłyby dobre relacje Ukrainy z Polską. Fantastyczną była propozycja min. Czaputowicza wspólnej strefy roamingu w ramach Unii Europejskiej.

Wojciech Jankowski
Tekst ukazał się w nr 19 (335), 16–28 października 2019

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.