Inauguracja budowy Parku Pamięci w Samborze bez katolików obrządku łacińskiego i Polaków

-a A+

Z udziałem władz ukraińskich oraz zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego arcybiskupa większego kijowsko-halickiego Światosława Szewczuka, metropolity Prawosławnego Kościoła Ukrainy Epifaniusza i naczelnego rabina Ukrainy Jakuba Dow Blajcha 21 sierpnia na starym żydowskim cmentarzu w Samborze dokonano inauguracji budowy Parku Pamięci. Powstanie on ku czci ofiar II wojny światowej: Żydów, Romów, Ukraińców oraz przedstawicieli innych narodowości, którzy zostali zamordowani z rąk nazistów i spoczywają na tym cmentarzu.

Budowa Parku Pamięci jest inicjatywą dr. Marka Freimana z Kanady, potomka uratowanych w czasie II wojny światowej samborskich Żydów, wspierana finansowo przez organizację pozarządową „Spotkanie ukraińsko-żydowskie” wraz z żydowską wspólnotą Kijowa. Aleksander Nazar, prezes Lwowskiego Towarzystwa Kultury Żydowskiej im. Szolema Alejchema powiedział, że rozmowy z władzami Sambora na temat budowy trwały ponad 10 lat. Na początku lat 90. XX w. na dawnym cmentarzu żydowskim usypano symboliczne mogiły i wzniesiono krzyż ku czci zamordowanych tam Ukraińców.

Na początku uroczystości arcybiskup Światosław Szewczuk, greckokatolicki biskup samborsko-drohobycki Jarosław Pryriz i prawosławny arcybiskup drohobycko-samborski Jakub Makarczuk poświęcili nowy „pomnik krzyż” ku czci 17 członków OUN-UPA, których hitlerowcy rozstrzelali w tym miejscu. Potem uczestnicy uroczystości przeszli do muru cmentarza żydowskiego, gdzie Jakub Dow Blajch przewodniczył modlitwie ku czci ofiar ludności żydowskiej. Tylko w kwietniu 1943 poniosło tam śmierć 1200 dzieci, kobiet i starców.

Arcybiskup Szewczuk określił uroczystość jako przykład „zgody samborskiej”, ponieważ po raz pierwszy na Ukrainie doszło do takiej wspólnej modlitwy.

– Nie byłoby tego święta, gdyby nie było między nami braci żydowskich. Dzisiaj chcemy pokazać tutaj, w Samborze, na dawnym cmentarzu żydowskim, że Żydzi są w stanie czcić chrześcijan i modlić się za swoich bohaterów, a ukraińscy chrześcijanie mogą modlić się za zmarłych Żydów – powiedział arcybiskup.

Markijan Malski, przewodniczący lwowskiej państwowej administracji obwodowej, przypomniał, że żadna religia nie wzywa do agresji czy nienawiści, a Bóg daje nam miłość. – Ten memoriał jest świadectwem tego, że nam wszystkim nie zabraknie mądrości, aby znaleźć punkt dotknięcia i porozumienia – zaznaczył.

Poprosił też o słowo 96-letni Boruch Dorfman ze Lwowa. Zaśpiewał również pieśń w języku jidysz. – Chciałem, żeby zabrzmiał także ten język, którego używali niewinnie zgładzeni w tym miejscu Żydzi – wyjaśnił.

Podczas ceremonii na cmentarzu żydowskim zabrakło, niestety, katolickiego duchowieństwa obrządku łacińskiego. Ojciec Andrzej Kurek CR, dziekan samborski, w rozmowie z Kurierem Galicyjskim wyjaśnił, że organizatorzy tego wydarzenia nie zaprosili nikogo z katolickich księży czy sióstr zakonnych.

– Przecież na fasadzie dawnego klasztoru sióstr franciszkanek rodziny Maryi w Samborze znajduje się tablica pamiątkowa s. Celiny Kędzierskiej, przełożonej wspólnoty, która ukrywała dzieci żydowskie i romskie – zaznaczył o. Kurek. Według wspomnień uratowanych, rzymskokatoliccy kapłani wydawali Żydom fikcyjne metryki chrztu, które pomagały im przetrwać okupację. Ratowali Żydów-sąsiadów też zwykli Polacy i Ukraińcy.

Na inaugurację budowy Parku Pamięci nie zaproszono też przedstawicieli Domu Polskiego w Samborze oraz innych organizacji polskich w tym mieście. W ratuszu samborskim dziennikarzowi Kuriera Galicyjskiego potwierdzono ten fakt bez wyjaśnienia szczegółów.

Mark Freiman w swoim przemówieniu na cmentarzu żydowskim zapewnił, że w Parku Pamięci znajdzie się miejsce dla upamiętnienia ofiar wszystkich narodowości oraz tych, którzy ratowali Żydów.

Konstanty Czawaga
Fot. Konstanty Czawaga

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.