Festyn Fotograficzny we Lwowie

-a A+

Z okazji 180-lecia narodzin fotografii 18 sierpnia we Lwowie zorganizowano pierwszy w tym mieście Festyn Fotograficzny.

W niedzielne popołudnie na podwórko położonej na malowniczej Zofiówce willi pierwszego prezydenta Ukraińskiej Republiki Ludowej Mychajły Hruszewskiego wjechał powoli autentyczny FORD z początku XX wieku. Brzmiały przedwojenne piosenki lwowskie.

Na trawniku pod jabłoniami wesołe damy w strojach retro rozkładały koce i urządzały piknik. Trzeba było przyjść obowiązkowo w kapeluszu. Niektóre panie już trzymały czerwone wino w kryształowych kielichach i domowe przysmaki. Tatarzy krymscy przygotowywali kawę na gorącym piasku i proponowali skosztować rozpływającej się w ustach pachławy. Śmiech dzieci, komplementy od przyjaciół, a dokoła – pstrykanie aparatów fotograficznych i telefonów komórkowych. Bo gdzie jeszcze można było znaleźć tyle unikatowych ujęć i do tego bezpłatnie – na rowerkach pradziadków, w pięknej ramie, czy przy starym gramofonie. Wszelkich zaś mechanicznych aparatów fotograficznych z ubiegłego wieku było bez liku. Eksponowano stare zdjęcia przedwojennego Lwowa, również zdjęcia współczesnych autorów. W cieniu ogrodu można było poczytać też „Kurier Galicyjski”.

Tymczasem w trzech lokalizacjach na terenie Państwowego Muzeum Mychajły Hruszewskiego trwały prezentacje i warsztaty. Jeden w wykładów poprowadził Antoni Florczak, dyrektor Muzeum Fotografii w Janowie Lubelskim.

– Jest to pierwsze prywatne Muzeum Fotograficzne w Polsce – powiedział dla Kuriera Galicyjskiego Antoni Florczak. – Zostałem zaproszony na ten festyn przez organizatora Romana Metelskiego, tworzącego obecnie Muzeum Fotografii we Lwowie. Pomysł takiej imprezy we Lwowie z racji 180-lecia powstania fotografii jest fantastyczny. Oglądamy tutaj nie tylko rozwój fotografii nowoczesnej, cyfrowej, ale przede wszystkim fotografię tradycyjną. Fantastyczne są zdjęcia i fantastyczne studia, które są tu prezentowane. Fantastyczny klimat w tym miejscu i jeszcze Bóg dał nam piękną pogodę!

Zdaniem Antoniego Florczaka, fotografia była, jest i będzie. – Na pewno będzie ona ewoluować w fotografię bardziej dostępną, czyli to co mamy ostatnio w postaci smartfonów, telefonów komórkowych itd. – zaznaczył. – Jednak myślę, że zostanie malutki procent fotografów, którzy będą walczyć o fotografię tradycyjną, mocną fotografię artystyczną. Mam u siebie w muzeum również galerię, gdzie są wystawy mistrzów fotografii z różnych krajów. I widzę ilu ludzi, nawet w moim małym miasteczku, odwiedza galerię. Myślę więc, że to, co tutaj we Lwowie się zdarzyło, na pewno jest dobrym początkiem.

Roman Metelśky, który był pomysłodawcą i głównym organizatorem pierwszego we Lwowie Festynu Fotograficznego, prowadzi również stronę internetową „Fotografie starego Lwowa”.

Konstanty Czawaga
Fot. Konstanty Czawaga

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.