Warszawa – uroczystości ku czci ofiar rzezi wołyńskiej

-a A+

W Warszawie uczczone zostaną ofiary rzezi wołyńskiej. W Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa, dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej, prezydent Andrzej Duda złożył wieńce przed pomnikiem Rzezi Wołyńskiej w Warszawie.

– Jeżeli dzisiaj mówimy o budowaniu relacji pomiędzy naszymi narodami, pomiędzy narodem polskim a ukraińskim (…) to jedna rzecz jest pewna: potrzebujemy pamięci po to, żeby coś takiego, co wtedy się wydarzyło, nigdy więcej nie powtórzyło się pomiędzy naszymi państwami – mówił Prezydent Andrzej Duda po tym, jak upamiętnił ofiary ludobójstwa na Wołyniu. Prezydent przypomniał również, że rok temu, w 75. rocznicę tej tragedii, oddał hołd ofiarom Rzezi Wołyńskiej w symbolicznym miejscu nieistniejącej dziś polskiej wsi na Ukrainie.

Następnie, o godzinie 10.30, w Katedrze Polowej Wojska Polskiego rozpoczęła się msza w intencji zamordowanych, zaś w południe będą złożone wieńce przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Główna uroczystość rozpocznie się o godzinie 14.00 przed pomnikiem Rzezi Wołyńskiej i pomnikiem 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK na Skwerze Wołyńskim.

Minister w Kancelarii Prezydenta Wojciech Kolarski powiedział, że prezydent chce upamiętnić tragicznie zamordowanych Polaków na Kresach w czasie II wojny światowej.

– W tym geście złożenia kwiatów przez prezydenta wyraża się hołd kilkudziesięciu tysiącom ofiar zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów, wśród których byli Polacy, Żydzi, Ormianie i Czesi. Jest to też gest hołdu dla formacji zbrojnych, które wtedy próbowały chronić ludność Kresów – mówił prezydencki minister.

Wojciech Kolarski dodał, że prezydent odda też hołd Ukraińcom, którzy pomagali przetrwać Polakom. – To jest moment, w którym pamiętamy o „sprawiedliwych Ukraińcach”, czyli tych ludziach, którzy okazali człowieczeństwo w dramatycznych chwilach, kiedy wokół szalała śmierć i terror, kiedy im samym groziła śmierć, a jednak swoim braciom Polakom nieśli pomoc – mówił.

Wojciech Kolarski przyznał, że wciąż nierozwiązanym problemem jest kwestia odnalezienia i godnego pochówku zabitych Polaków, którzy spoczywają w bezimiennych mogiłach.

Jak powiedział minister, prezydent Andrzej Duda wierzy, że prawda historyczna jest fundamentem, na którym uda się zbudować porozumienie w sprawie ekshumacji i upamiętnienia Polaków.

– Wszystko po to, by to, co wydaje się, że nas dzieli, zaczęło w przyszłości nas łączyć, pamięć o ofiarach, ale też pamięć o tych, którzy nieśli pomoc i przekonanie o tym, że upamiętniamy przeszłość po to, by taka tragedia więcej nie miała miejsca – podkreślał prezydencki minister.

Szef Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk wyjaśnia, że będzie to okazja do oddania hołdu zamordowanym, ale też przypomnienia o tym, co się w czasie II wojny na Kresach wydarzyło.

– Konieczność stanięcia w prawdzie jest warunkiem koniecznym, by rodziny ofiar mogły wybaczyć. Musimy budować dobre relacje z Ukrainą, ale nie możemy na szali dobrych relacji kłaść prawdy historycznej – podkreśla Jan Józef Kasprzyk. A prawda jest bardzo bolesna – dodaje: „ponad 100 tysięcy ofiar zamordowanych przez nacjonalistów ukraińskich w nieludzki sposób, tylko dlatego, że byli Polakami, że tam mieszkali i przyznawali się do polskości”.

Jan Kasprzyk dodaje, że uroczystości mają być również apelem do Ukraińców o umożliwienie odnalezienia i godnego pochowania ofiar rzezi wołyńskiej, których szczątki spoczywają na zachodniej Ukrainie w bezimiennych mogiłach. – Te ofiary czekają na godny pochówek już wiele lat – mówi Jan Józef Kasprzyk.

Historyk, profesor Leon Popek, potomek zamordowanych na Wołyniu w Woli Ostrowieckiej i Ostrówkach, podkreśla, że bardzo trudno jest pogodzić się z tragedią, właśnie przez to, że zarówno jego przodkowie, jak i dziesiątki tysięcy zgładzonych, nie mogą być godnie pogrzebani.

Historyk przypomina, że na samym Wołyniu, zamordowanych zostało około 60 tys. Polaków z około 2 tys. miejscowości. Półtora tysiąca z nich zniknęło z mapy współczesnej Ukrainy, a zaledwie 5 proc. zabitych zostało godnie pochowanych. – To oznacza, że 95 proc. zamordowanych Polaków spoczywa w bezimiennych „dołach śmierci” – podkreśla naukowiec.

Ambasador Ukrainy Andrij Deszczycia w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową powiedział, że ofiarom zbrodni trzeba złożyć hołd i pamiętać o nich, ale też trzeba osądzić tych, którzy w bestialski sposób zamordowali cywilów. – Jesteśmy absolutnie przeciwko temu, żeby była jakakolwiek agresja przeciwko ludności cywilnej – podkreślał ambasador Deszczycia.

Władze Ukrainy dwa lata temu zakazały prowadzenia prac poszukiwawczych ofiar rzezi wołyńskiej, z tego powodu nie można też ekshumować pomordowanych i godnie ich szczątki pochować. Andrij Deszczycia uważa, że ta trudna sprawa ma szansę być rozwiązana, „ponieważ Ukraińcy i Polacy mają chrześcijańskie wartości, i każdej osobie, która zginęła, trzeba oddać hołd i w sposób chrześcijański pochować”.

Ambasador dodał, że jest to naszym wspólnym obowiązkiem. Powiedział, że wierzy, iż rozmowy pomiędzy nowymi władzami Ukrainy a władzami Polski będą prowadzone i „doprowadzimy do tego, że znajdziemy sposób na odblokowanie ekshumacji”.

Źródło: polskieradio.pl

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.