„Dwaj panowie B” odwiedzili Przemyśl

-a A+

16 września br. Polski Teatr Ludowy ze Lwowa przedstawił tę komedię Mariana Hemara w Centrum Kultury w Przemyślu.

Przedstawienie odbyło się w ramach IV Festiwalu Kultury Rzeczpospolitej. Ideą festiwalu jest prezentacja dziedzictwa dawnej Rzeczpospolitej połączona ze współczesną refleksją międzynarodowego grona naukowców i publicystów skupionych wokół tej cennej inicjatywy.

Przemyśl – miasto przygraniczne, przez które prowadzi główna trasa wyjazdów Polskiego Teatru Ludowego ze Lwowa na występy w Polsce i za granicą. Niestety nie zawsze udaje się zatrzymać w tym mieście, aby spotkać się z wymagającą przemyską publicznością. Tym razem taka okazja się nadarzyła. Teatr otrzymał zaproszenie do udziału w IV Festiwalu Kultury Rzeczpospolitej, organizowanym przez Centrum Kultury w tym mieście. Zgodnie z treścią imprezy miał zaprezentować bogate dziedzictwo teatralne międzywojennego Lwowa. Reżyser PTL Zbigniew Chrzanowski uznał, że najlepszym przykładem będzie sztuka Mariana Hemara „Dwaj panowie B”.

Centrum Kultury w Przemyślu i Polski Teatr ze Lwowa od dawna łączą trwałe więzi. Lwowscy artyści znani są przemyskiej publiczności ze swych licznych występów w sali Zamku przemyskiego i na scenie Centrum. Każda premiera, którą przygotowuje się we Lwowie, po jakimś czasie przedstawiona zostaje przemyskiej publiczności.

Sztuka „Dwaj Panowie B” jest obecna w repertuarze PTL od 13 lat. Zmienia się obsada, dochodzą nowi aktorzy, a sztuka zawsze jest z entuzjazmem przyjmowana przez publiczność. W to sobotnie popołudnie sala Centrum Kultury wypełniła się po brzegi. Była to najlepsza okazja do miłego spędzenia czasu i przeniesienia się w świat teatru, życie twórców „rodzimej komedii” i czysto ludzkich perypetii. Jak to w twórczości Hemara – wszystko przedstawione z humorem, w błyskotliwej akcji i poprzez żartobliwe dialogi.

Publiczność „złapała” kontakt ze sztuką natychmiast. Raz po raz na sali wybuchały salwy śmiechu i brawa. W takiej atmosferze aktorom udawało się jeszcze lepiej i bardziej żywiołowo odegrać swoje role. Nie sposób wyróżnić tu jakąś postać, bowiem najmniejsza nawet rola inspicjenta czy bileterki wnosiła określoną treść i podkreślała całą zawartość sztuki. Dwie godziny minęły błyskawicznie dla widzów, którzy rzęsistymi brawami na stojąco nagrodzili aktorów po spektaklu.

Janusz Czarski, dyrektor Centrum Kultury, przekazując lwowskim aktorom kosz kwiatów, zaznaczył, że Polskiego Teatru Ludowego ze Lwowa nie trzeba przedstawiać publiczności z Przemyśla. Znani są tu od dawna, a spektakle w ich wykonaniu są wydarzeniami kulturalnymi, które publiczność przemyska wypatruje i gromadnie odwiedza. Nie trzeba również przedstawiać sylwetki reżysera Teatru Zbigniewa Chrzanowskiego. Jako mieszkaniec Przemyśla znany jest wielu z okresu swej działalności na Zamku Przemyskim i z innych inicjatyw kulturalnych. Dyrektor Czarski podkreślił, że każda nowa premiera lwowskiego teatru będzie chętnie oglądana w Przemyślu.

Krzysztof Szymański
Tekst ukazał się w nr 18 (286) 29 września – 16 października 2017

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.