1 listopada na Cmentarzu Łyczakowskim

-a A+

Dzisiejsza uroczystość ukazuje nam ludzi naprawdę szczęśliwych. Ich szczęściem nie jest wspaniały pomnik nad grobem, ani kwiaty czy lampiony. Ich szczęściem jest Bóg, którego oglądają.

– Świętość trzeba zacząć budować już teraz, aby mieć szansę na życie w innym, lepszym świecie – powiedział arcybiskup Mieczysław Mokrzycki podczas mszy św. na Cmentarzu Orląt w uroczystość Wszystkich Świętych. – Tego uczą nas również ci, nad których grobami dzisiaj się zatrzymamy. Przecież na tym cmentarzu jest ich wielu, a może nawet całe tysiące. To są ci nazywani przez nas sprawiedliwymi, uczciwymi, prawymi i pobożnymi. To są ci, którzy nigdy nie zaparli się wiary w Boga i zatroszczyli się o jej przekazanie z pokolenia w pokolenie, nie zwracając uwagi na przeszkody jakie postawił im człowiek. Dzisiaj dla nich tutaj jesteśmy i wspominamy świętych kapłanów, osoby zakonne, rodziców, krewnych przyjaciół, znajomych i sąsiadów. Tak wielu z nich pozostawiło po sobie nie tylko dobre wspomnienie, ale i heroiczną postawę życia, do której tak często wracamy we wspomnieniach, stawiając ich jako przykład życia.

Lwowski metropolita wspomniał też kapłanów towarzyszących katolikom tej ziemi w drodze ku świętości przez czas komunizmu. – Wspominamy odważnych ludzi, którzy gdy pojawiła się iskierka wolności wraz z nimi upomnieli się o zrujnowane kościoły, wzięli do ręki łopaty i oczyszczali sprofanowane świątynie, aby na nowo sprawowana była w nich msza św. Czynili to nie tylko dla siebie, ale i dla nas. Dlatego za św. Augustynem powtarzamy: „Przy końcu życia będziemy rozliczani jedynie z miłości” – zaznaczył arcybiskup Mieczysław Mokrzycki. Na zakończenie homilii mówił: „Dzisiejsza uroczystość ukazuje nam ludzi naprawdę szczęśliwych. Ich szczęściem nie jest wspaniały pomnik nad grobem, ani kwiaty czy lampiony. Ich szczęściem jest Bóg, którego oglądają. Przecież wierzymy, że nasze życie zmienia się, ale się nie kończy. Zatem wieczność w gronie zbawionych jest tylko kontynuacją ziemskiego życia. Można powiedzieć, że prawdziwe życie zaczyna się tam, o ile zasłużymy na nie tutaj na ziemi. Dlatego zróbmy wszystko, aby po naszej śmierci uroczystość Wszystkich Świętych była naszą uroczystością. Aby i o nas mówiły pokolenia: ich życie było prawe, sprawiedliwe, uczciwe, dobre i pobożne. Miejmy odwagę walczyć o świętość. Miejmy odwagę żyć wiarą, nadzieją i miłością, pamiętając, że czas ucieka, a wieczność czeka!”.

Po zakończeniu mszy św. głos zabrał konsul generalny RP we Lwowie Wiesław Mazur. Dalej procesja modlitewna z arcybiskupem Mieczysławem Mokrzyckim na czele ruszyła do grobu Nieznanego Żołnierza. Tam do wspólnej modlitwy dołączyło się dwóch kapłanów greckokatolickich z Ukraińskiego Katolickiego Uniwersytetu oraz kilkunastu miejscowych działaczy ukraińskich. Również na sąsiednim cmentarzu Ukraińskiej Armii Galicyjskiej grekokatolicy odmówili modlitwę żałobną. Procesja modlitewna tradycyjnie przeszła przez Cmentarz Łyczakowski. Wszędzie na grobach zapalono w tym dniu „Światełka pamięci”. Ta polska akcja została zorganizowana po raz trzynasty.

Po zakończeniu procesji arcybiskup Mieczysław Mokrzycki dokonał poświęcenia nowego pomnika na mogile prof. Teofila Ciesielskiego (1846-1916), wybitnego polskiego botanika, pszczelarza i redaktora „Bartnika Postępowego”. Oryginalny nagrobek został wykonany przez lwowskiego rzeźbiarza Wasyla Hurmaka.

Konstanty Czawaga


 

 

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.