EMIGRA w Wilnie. Premiera filmu „PL w UA”

-a A+

Pokazem filmu dokumentalnego „PL w UA” zrealizowanego przez młodą redakcję „Kuriera Galicyjskiego” rozpoczęła się 24 maja wileńska edycja Festiwalu Filmów Emigracyjnych EMIGRA 2016.

Film „PL w UA”, wyprodukowany przez Mirosława Rowickiego, Eugeniusza Sało i Aleksandra Kuśnierza we współpracy z Agatą Lewandowski i Grzegorzem Fasterem, opowiada o życiu młodych Polaków mieszkających na Ukrainie.



- Film był nagrywany jesienią zeszłego roku. W Wilnie miał on swoją premierę litewską. I widać było, w jaki sposób Polacy z Wilna identyfikują się z losami Polaków ze Lwowa. Jak bardzo to przeżywali. I to było ważne, żeby filmy lwowskie pokazać tutaj w Wilnie – powiedziała Agata Lewandowski, dyrektor i organizator Festiwalu Filmów Emigracyjnych „EMIGRA”.

Publiczność wileńska była wzruszona po obejrzeniu filmu ze Lwowa. – Słyszymy cały czas straszne wiadomości z Ukrainy. Ten film o młodych Polakach jest swego rodzaju balsamem na duszę, który pokazuje, że mimo wszystko jakoś tam żyją. Ciekawy film i dobrze, że można go tutaj obejrzeć. Daj Boże, żeby już był spokój i pokój na Ukrainie – powiedziała Irena Lipska z Wilna.

W ciągu dwóch dni w Domu Kultury Polskiej w Wilnie pokazano filmy o młodej generacji Polaków mieszkających na Litwie (film „Pokolenie PLT”, reż. Romuald Mieczkowski, Agata Lewandowski), na Ukrainie (film „Nie chcemy wojny – chcemy pokoju”, reż. Ela Lewak, Eugeniusz Sało) i w Niemczech (film „Dzieci emigracji”, reż. Agata Lewandowski).

- Powodem tej serii filmów o życiu młodych Polaków jest potrzeba poznania siebie wzajemnie. Tutaj na Litwie, w Niemczech czy na Ukrainie mamy wspólny mianownik. Młodzi ludzie nie interesują się polityką, ale bardziej ciekawi ich życie swoich rówieśników. I to jest ta podstawowa koncepcja i przesłanie tych filmów – powiedział Romuald Mieczkowski, współautor filmu „Pokolenie PLT”, redaktor naczelny kwartalnika „Znad Wilii”.

Również wileńska publiczność miała możliwość obejrzeć wyróżnione filmy z warszawskiej EMIGRY 2015. A także film „Tak daleko, tak blisko” w reżyserii Anny Kuśmierczyk, produkcji Muzeum Historii Polski oraz „Moje magiczne miejsca. Sentymentalna wędrówka Zbigniewa Chrzanowskiego” w reżyserii Anny Gordijewskiej i zdjęciami Aleksandra Kuśnierza z redakcji „Kuriera Galicyjskiego”.

Ogromnym zainteresowaniem wileńskiej publiczności cieszył się film fabularny Piotra Fudakowskiego „Tajemniczy Sojusznik” według opowiadania Josepha Conrada. Joseph Conrad urodził się w Terechowie obok Berdyczowa – Polak z pochodzenia, który wyjechał do Anglii i tam pisał po angielsku. Natomiast reżyser Piotr Fudakowski urodził się w Wielkiej Brytanii, ale czuje się Polakiem. Jest znany jako producent filmu „Tsotsi”, który otrzymał Oscara w 2006 roku.

Warszawska edycja EMIGRY 2016 odbędzie się w dniach 21-23 października w Kinie Kultura. Natomiast po raz pierwszy Festiwal Filmów Emigracyjnych zagości również we Lwowie. – Od wielu lat marzyło się nam, żeby zorganizować EMIGRĘ we Lwowie. W październiku albo listopadzie wspólnie z Kurierem Galicyjskim zorganizujemy dzień EMIGRY połączony z Festiwalem Filmów Polskich we Lwowie, ewentualnie w Stanisławowie – zaznaczyła Agata Lewandowski.

Festiwal Filmów Emigracyjnych „EMIGRA” powstał w 2013 roku. Pomysłodawczynią i organizatorką jest Agata Lewandowski. W swoim zamyśle EMIGRA jest festiwalem filmów o szeroko rozumianej tematyce emigracyjnej, ukazującym poprzez film życie Polaków poza krajem. Podstawą festiwalu są produkcje realizowane przez Polaków mieszkających za granicą oraz filmy o Polakach za granicą niezależnie od narodowości ich twórców. EMIGRA ma łączyć Polaków ze Wschodu, Polonii z Zachodu i Polaków mieszkających w granicach Polski.

Eugeniusz Sało

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.