Jubileuszowe Światełko

-a A+

Fot. Krzysztof Szymaski

Lwowiacy po raz 10. zapalili „Światełko Pamięci dla Cmentarza Łyczakowskiego”. 40000 zniczy zapłonęło na grobach Cmentarza Łyczakowskiego i Cmentarza Obrońców Lwowa dzięki pracy wolontariuszy.

W tegorocznym „Światełku pamięci” uczestniczyli też ambasador RP w Kijowie Henryk Litwin (były pierwszy Konsul Generalny RP we Lwowie), sekretarz ROPWiM prof. Andrzej Kunert i dyrektor Instytutu Polskiego w Kijowie Jarosław Godun.

Poprzez symboliczny gest zapalenia zniczy Polacy oddali hołd wszystkim znanym i często zapomnianym osobom, które zasłużyły się dla wielu dziedzin: nauki, kultury, polityki, sportu czy życia społecznego. Pomysł zorganizowania akcji „Światełko Pamięci dla Cmentarza Łyczakowskiego” zrodził się w roku 2003. Idea wiązała się przede wszystkim z przypominaniem sławnych postaci, pochowanych na tej, jednej z najważniejszych dla historii i kultury Polski, nekropolii.

Fot Maria Basza

Przy wejściu na Cmentarz Łyczakowski działał punkt informacyjny, na specjalnie oznakowanych kilkudziesięciu punktach zostały wyłożone znicze, które zostały zapalone na poszczególnych grobach. Do akcji włączyły się wszystkie organizacje polskie działające we Lwowie oraz przedstawiciele polskich placówek oświatowych. W tym roku do przedsięwzięcia przyłączyli się uczniowie i nauczyciele liceum ogólnokształcącego im. Władysława Jagiełły w Płocku oraz pracownicy Biura Edukacji Publicznej IPN w Warszawie.

Na jednej z głównych alejek cmentarza odbyła się konferencja prasowa, poświęcona relacjom polsko-ukraińskim oraz 10. rocznicy akcji „Światełko pamięci dla Cmentarza Łyczakowskiego”. W konferencji udział wzięli konsul generalny RP we Lwowie Jarosław Drozd i sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Kunert. Oficjalna delegacja uczestniczyła w składaniu wieńców i zapałaniu zniczy na grobach najbardziej zasłużonych Polaków pochowanych na Łyczakowie.

Fot. Maria Basza

O godz. 13:00 na Cmentarzu Obrońców Lwowa została odprawiona msza św., której przewodniczył abp Mieczysław Mokrzycki oraz biskup pomocniczy diecezji greckokatolickiej władyka Benedykt. Po mszy odbyła się wspólna modlitwa przy płycie głównej cmentarza. Delegacje złożyły kwiaty na Grobie Nieznanego Żołnierza. Przy pomniku Ukraińskiej Armii Galicyjskiej hierarchowie katoliccy obydwóch obrządków przewodniczyli wspólnym modlitwom Polaków i Ukraińców.

Po zapadnięciu zmroku na Cmentarzu Łyczakowskim zapłonęły tysiące białych i czerwonych lampek tworząc wyjątkową atmosferę.

2 listopada, w Dzień Zaduszny, na Cmentarzu Janowskim we Lwowie, przy grobie św. Józefa Bilczewskiego, została odprawiona msza św. w intencji wszystkich zmarłych. Wolontariusze, wśród których byli pracownicy Konsulatu Generalnego RP we Lwowie, lwowscy przewodnicy i dziennikarze zapalili znicze na starych, zapomnianych grobach cmentarza Janowskiego.

Beata Kost, Kurier Galicyjski:
Akcja „Światełko pamięci dla Cmentarza Łyczakowskiego” rozpoczynała się w bardzo skromnych warunkach, bo w zasadzie była to prywatna inicjatywa. Robiliśmy audycje wspomnieniowe w Radiu Lwów. Stwierdziliśmy, że dobrze by było, gdybyśmy zapalili trochę zniczy na grobach zapomnianych postaci, do których już nikt nie przychodzi. Po rozmaitych perypetiach zebraliśmy 500 zniczy, zrobiliśmy pierwszą audycję wspomnieniową „Ocalić od zapomnienia”. Akcję przyłączyliśmy tematycznie do Cmentarza Łyczakowskiego, ponieważ tutaj spoczywają tysiące zapomnianych zasłużonych o których dorobku mamy obowiązek pamiętać. Nazwaliśmy akcję „Światełko pamięci dla Cmentarza Łyczakowskiego”. Nazwę wymyślił ówczesny konsul RP we Lwowie Waldemar Kowalski.

Beata Kost (Fot. Maria Basza)

Obecnie jest to już 10. duża akcja, wiele lat temu przyłączył się do niej Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej we Lwowie i każdego roku na grobach zapomnianych, zasłużonych przede wszystkim osób, zapalane są znicze. Głównie chodzi nam o to, aby przywołać i przypomnieć te postacie, które spoczęły na Cmentarzu Łyczakowskim.

Chodząc po Cmentarzu Łyczakowskim, najczęściej wspominamynajbardziej znane postacie: poetkę Marię Konopnicką, malarza Artura Grottgera, matematyka Stefana Banacha. Ale mamy tu tysiące innych, którzy bardzo dużo zrobili dla polskiej nauki, dla polskiej kultury, dla teatru, dla literatury. Stoimy niedaleko grobu prof. Juliusza Makarewicza. Był on znakomitym prawnikiem, skodyfikował polski kodeks karny po odzyskaniu niepodległości. Niedaleko jest pochowana Anna Gostyńska – znakomita aktorka sceny lwowskiej, niedaleko stąd pochowany jest „ojciec” polskiej kryminalistyki Władysław Sobolewski. Można te postacie wymieniać bez końca – cmentarz jest ogromny ma ponad czterdzieści hektarów. Poza symbolicznym ogniem, który pozostawiamy dzisiaj na ich grobach, chcemy przede wszystkim przywołać pamięć o nich, o ich zasługach, o ich wielkim dorobku, który przyczynił się do rozwoju rozmaitych dziedzin.

Oczywiście akcja „Światełko pamięci dla Cmentarza Łyczakowskiego” obejmuje też Cmentarz Obrońców Lwowa. Na każdym grobie „lwowskich dzieci” również zapalamy znicze. To jest miejsce wyjątkowe, bo bardzo dużo młodzieży spoczywa na tym cmentarzu. Mówi się bardzo często, że jest to cmentarz wojskowy, bo rzeczywiście ci ludzi zginęli podczas wojny, ale warto pamiętać o tym, że to byli cywile, ci młodzi ludzie w żadnym wojsku jeszcze nie służyli, bo bardzo często mieli po 15, po 16 lat. Spoczywa tam też dużo kobiet oraz osoby, które mają bardzo wiele zasług. Są to znane postacie, np. prof. Ludwik Rydygier – wybitny polski chirurg, który nazywany jest „ojcem” polskiej chirurgii, jako jeden z pierwszych dokonał operacji na otwartym żołądku. Obok niego w alei zasłużonych, spoczywa Maria Dulębianka – przyjaciółka Marii Konopnickiej, wielka działaczka społeczna, jedna z pierwszych polskich feministek, osób zasłużonych dla rozwoju ruchu kobiecego. Na Cmentarzu Obrońców Lwowa pochowany jest abp Józef Teodorowicz – ostatni ormiańskokatolicki abp Lwowa, mąż stanu, polityk, wybitny kaznodzieja, świetny mówca, czynny polityk. Tak więc, poza nagrobkami młodych ludzi, Orląt, mamy tam też szereg znanych postaci, wybitnych postaci i dla nich wszystkich również zostaną zapalone lampki pamięci.

Konsul Jacek Żur (Fot. Maria Basza)

Jacek Żur, konsul RP we Lwowie:
W tym roku na Cmentarzu Łyczakowskim jest około 40 tys. zniczy. Jest to nieporównywalnie więcej niż wtedy, kiedy akcja się rozpoczynała, w roku 2003. Wówczas tych zniczy było tylko 500. Ta liczba zapalonych zniczy wieczorem sprawia niesamowite wrażenie.

Znicze, to trzeba podkreślić, zostały zakupione ze środków Konsulatu Generalnego RP we Lwowie oraz w dużej mierze ze środków Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Dziękuję w imieniu Konsulatu sekretarzowi Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa prof. Andrzejowi Kunertowi.

Jubileuszową akcję „Światełko pamięci dla Cmentarza Łyczakowskiego” zaszczyciło wielu ważnych i miłych gości. Jest wśród nas ambasador RP na Ukrainie Henryk Litwin, jest sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa prof. Andrzeja Kunert, dyrektor Instytutu Polskiego w Kijowie Jarosław Godun, są przedstawiciele organizacji i środowisk polskich ze Lwowa, są goście z Polski. Cieszymy się, że z roku na rok jest ich coraz więcej.

Ta akcja, jako jubileuszowa, cieszy się szczególnym zainteresowaniem również mediów ukraińskich. Docieramy z opowieścią o misji, która towarzyszy tej akcji, do Ukraińców, którzy na początku tej akcji, z dużym zdziwieniem podchodziły do tego – co to będzie, co to jest? Dlaczego Polacy akurat zapalają znicze 1 listopada? Dlaczego na zapomnianych grobach i oczywiście na grobach osób najbardziej zasłużonych?

Po dziesięciu latach akcja zyskała popularność i już nie ma tych zdziwionych spojrzeń. Są wyrazy uznania, są wyrazy wdzięczności za to, że Polacy, ci ze Lwowa i ci z Polski pamiętają o tych wszystkich, którzy tworzyli wspaniałą przeszłość Lwowa oraz jego kształt dzisiejszy.

Maria Basza
Tekst ukazał się w nr 21 (193), za 15–28 listopada 2013

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.